Kategorie
Apple

Apple wprowadzi na rynek nowy, tani iPad 12. generacji wiosną 2026 roku

Wiosną przyszłego roku Apple planuje wprowadzić na rynek nowy, dwunastą generację podstawowego iPada. Informacje te przekazał Mark Gurman z Bloomberga, podkreślając, że firma pracuje nad urządzeniem, które ma kontynuować ideę budżetowego tabletu, oferując jednocześnie ulepszenia technologiczne w stosunku do poprzednich modeli.

Obecnie Apple rozwija dwie wersje nowego iPada o przekątnej 11 cali, oznaczone roboczo jako J581 i J582. Przypuszcza się, że kody te odnoszą się do różnych pojemności pamięci wewnętrznej, co może sugerować, że producent zamierza zrezygnować z najniższej obecnie dostępnej opcji pojemnościowej. W chwili obecnej iPad 11 generacji dostępny jest w wariantach 128 GB, 256 GB oraz 512 GB, a zmiana ta może oznaczać podniesienie minimalnej dostępnej przestrzeni na dane.

Choć wygląd nowego iPada ma pozostać zbliżony do obecnej wersji, urządzenie zostanie wyposażone w szybszy procesor, choć jeszcze nie wiadomo, jaki dokładnie chip będzie zastosowany. Obecny model 11-calowego iPada korzysta z procesora A16, więc można oczekiwać, że kolejna wersja przyniesie dalsze zwiększenie wydajności i płynności działania.

Premiera nowych modeli planowana jest na marzec lub kwiecień 2026 roku, co wskazuje na szybki cykl aktualizacji, biorąc pod uwagę, że obecna edycja iPada trafiła do sprzedaży w marcu tego roku, ze startową ceną 349 dolarów. Taki harmonogram pozwala użytkownikom liczyć na regularne odświeżanie sprzętu, a jednocześnie utrzymanie przystępnej ceny, co jest ważne dla szerokiej grupy odbiorców poszukujących wysokiej jakości tabletu w rozsądnej cenie.

Nadchodząca generacja iPada zdaje się być zapowiedzią kontynuacji strategii Apple, która łączy funkcjonalność i wydajność z dostępnością dla szerszego grona konsumentów. Dzięki modernizacjom technicznym, nowy model zyska na atrakcyjności, zarówno dla osób korzystających z iPadów na co dzień do pracy i nauki, jak również dla miłośników multimediów i rozrywki mobilnej. Warto śledzić dalsze doniesienia dotyczące specyfikacji i oficjalnych premier produktów Apple w nadchodzącym roku.

Kategorie
Apple

Przyszłość MacBooka Pro: OLED, cieńsza obudowa i 5G w nadchodzących modelach

W październiku 2024 roku Apple wprowadziło gruntowną modernizację modeli MacBook Pro z ekranami 14- i 16-calowymi. Nowości obejmują nowe procesory M4, M4 Pro oraz M4 Max, porty Thunderbolt 5 w wyższych wersjach, a także zmiany w wyświetlaczach i inne usprawnienia. To dość obszerna aktualizacja, jednak oczekuje się kolejnej dużej odnowy MacBooka Pro, choć termin jej premiery jest już pod znakiem zapytania.

Mark Gurman z „Bloomberga” wskazuje, że Apple zweryfikowało pierwotne plany dotyczące minimalnej aktualizacji linii MacBook Pro z procesorami M5, która miała nastąpić jeszcze w tym roku. Obecnie oczekuje się, że odświeżone modele z M5, przynoszące jedynie niewielki wzrost wydajności, pojawią się dopiero w pierwszej połowie 2026 roku. Wcześniej sugerowano, że głębsza przebudowa albo prawdziwa rewolucja sprzętowa nastąpi w 2026 roku, jednak obecne opóźnienie M5 stawia pod znakiem zapytania, czy faktycznie do niej dojdzie w tym samym roku. Dotychczas nie wiadomo, czy zmiana harmonogramu dotknęła też przeprojektowania MacBooka Pro.

Najważniejsze zmiany, które według plotek mają pojawić się w przeprojektowanych MacBookach Pro po premierze procesorów M5, można podsumować następująco.

Jednym z kluczowych elementów nowej generacji będzie zastosowanie wyświetlaczy OLED. Kilka źródeł, w tym firma badawcza Omdia, która w maju 2024 roku stwierdziła, że Apple „z dużym prawdopodobieństwem” wprowadzi OLED-y w MacBookach Pro już w przyszłym roku, potwierdza rosnące wsparcie dla tej technologii. Analityk Ross Young zaznaczył, że łańcuch dostaw Apple będzie posiadał wystarczającą moc produkcyjną wyświetlaczy OLED zoptymalizowanych do notebooków, co umożliwi ich wdrożenie w 2026 roku. W porównaniu do obecnych ekranów mini-LED, OLED oferuje większą jasność, wyższy kontrast z głębszą czernią, lepszą efektywność energetyczną, co przełoży się na dłuższy czas pracy na baterii i piękniejszą jakość obrazu.

Przejście na ekrany OLED ma również umożliwić znaczne odchudzenie konstrukcji MacBooka Pro. Zapowiedzi Apple związane z debiutem M4 iPada Pro w maju 2024 roku podkreślały, że jest to najcieńszy produkt w historii firmy. Mark Gurman nazwał ten model początkiem nowej generacji urządzeń Apple, a także zapowiedział, że firma pracuje nad odchudzeniem MacBooka Pro w ciągu najbliższych dwóch lat, starając się zachować przy tym długość działania na baterii i bogactwo funkcji. To istotny zwrot, szczególnie biorąc pod uwagę, że ostatnia, poważna zmiana konstrukcyjna MacBooka Pro w 2021 roku uczyniła go cięższym i grubszy, m.in. przez przywrócenie wcześniej usuniętych portów. Kluczowe jest teraz pytanie, jak Apple uda się zmniejszyć grubość laptopa, nie rezygnując z funkcjonalności, które zostały na powrót dodane.

Ważnym elementem zmiany będzie także rezygnacja z notcha — charakterystycznego wcięcia w górnej części ekranu, które bywa irytujące dla użytkowników. Według danych z roadmapy firmy Omdia, nowe modele MacBooka Pro z ekranami 14- i 16-calowymi mają zaoferować kamerę umieszczoną w formie otworu typu punch-hole, co pozwoli na zwiększenie powierzchni wyświetlacza i stworzenie bardziej spójnego, estetycznego wyglądu ekranu bez przerywań.

Kolejną ważną nowością może być wsparcie dla łączności komórkowej 5G. W 2025 roku Apple zaprezentowało własny modem C1, który zadebiutował w iPhone 16e, a według Marka Gurmana firma rozważa wprowadzenie modułu 5G do komputerów Mac. Obecnie trwają prace nad drugą generacją modemu C2, która ma potencjalnie trafić do MacBooków już w 2026 roku. Nowy chip ma obsługiwać technologię mmWave, czyli znacznie szybsze i bardziej stabilne połączenia 5G, co otworzy przed użytkownikami laptopów Apple nowe możliwości, np. wygodne korzystanie z internetu bez konieczności polegania jedynie na Wi-Fi.

Przed planowaną dużą zmianą w konstrukcji Apple przewiduje aktualizację podzespołów i wprowadzenie procesorów z serii M5, wytwarzanych w nowoczesnym procesie technologicznym TSMC 3nm trzeciej generacji N3P, które przyniosą umiarkowany wzrost wydajności i efektywności energetycznej względem układów M4. Natomiast procesory z nadchodzącej serii M6 mają być stworzone w jeszcze bardziej zaawansowanym procesie 2nm i mogą wykorzystać nową technikę pakowania WMCM (Wafer-Level Multi-Chip Module). Pozwoli to na ściślejszą integrację wielu komponentów, takich jak CPU, GPU, pamięć DRAM i silnik neuralny, w jednej obudowie, co w efekcie przyniesie ogromny skok mocy obliczeniowej i wydajności.

Podsumowując, kolejne lata przyniosą duże zmiany dla MacBooków Pro – od wyświetlaczy OLED, przez cieńszą i lżejszą konstrukcję, po rezygnację z notcha na rzecz dyskretnego otworu na kamerę oraz potencjalne wsparcie dla łączności 5G. Choć premiera tych nowości może się przesunąć na 2026 rok, warto obserwować rozwój sytuacji, gdyż może to być jedno z największych unowocześnień w historii tej linii laptopów.

Kategorie
Apple

Nadchodzi nowy monitor Apple do komputerów Mac: co wiemy o następcy Studio Display na 2026 rok

Apple planuje wprowadzenie na rynek nowej generacji zewnętrznego monitora, który ma zastąpić obecny Studio Display, już na początku przyszłego roku. Informacje te pochodzą od Marka Gurmana z Bloomberga, specjalisty od analiz produktów Apple, który w swoim najnowszym raporcie dotyczącym roadmapy firmy podał, że premierę nowego monitora możemy spodziewać się w pierwszym kwartale 2026 roku. Oznacza to, że klienci oczekujący na odświeżenie oferty Apple w segmencie profesjonalnych monitorów nie będą musieli długo czekać.

Nowy monitor, działający pod wewnętrzną nazwą kodową J427, zostanie wydany równocześnie z komputerami Mac wyposażonymi w nowe procesory z serii M5. To istotny krok, ponieważ od momentu debiutu Mac Studio Display w 2022 roku Apple nie zaprezentowało żadnego następcy w kategorii zewnętrznych monitorów dla swoich profesjonalnych użytkowników. Wcześniejsze doniesienia z lutego tego roku wskazywały już na intensyfikację prac nad następcą Studio Display, jednak dopiero teraz mamy bardziej precyzyjne informacje dotyczące terminu premiery.

Co ciekawe, Gurman w swoim raporcie nie nazywa nowego urządzenia bezpośrednio Studio Display, co może sugerować, że Apple zdecyduje się na nową nazwę lub całkowicie odświeżony koncept monitora. Jednocześnie pojawiły się informacje o drugiej, niezależnej wersji monitora oznaczonej kodem J527. Możliwe, że Apple prowadzi prace nad dwoma różnymi modelami – jednym, który zastąpi obecnego Studio Display, oraz drugim, potencjalnie w wersji Pro, o różnych rozmiarach ekranu lub specyfikacji. Pro Display XDR, czyli wysokiej klasy monitor Apple, został wprowadzony w 2019 roku i od tamtej pory nie doczekał się aktualizacji, więc ta teoria ma w sobie sporo sensu.

Choć szczegóły na temat wyposażenia i nowych funkcji nowego monitora pozostają tajemnicą, branżowy analityk Ross Young już na początku roku wspominał o pracach nad 27-calowym ekranem wykorzystującym technologię mini-LED, który mógłby pojawić się pod koniec 2025 roku lub na początku 2026. Mini-LED to nowoczesne podświetlenie charakteryzujące się zwiększoną jasnością oraz wyższym współczynnikiem kontrastu w porównaniu do obecnych wyświetlaczy LED, co oznaczałoby znaczną poprawę jakości obrazu w nowym monitorze Apple.

Obecny Studio Display, zaprezentowany w marcu 2022 roku wraz z komputerem Mac Studio, oferuje rozdzielczość 5K, odświeżanie na poziomie 60 Hz, jasność 600 nitów, a także wbudowaną kamerę i głośniki. Wyposażony jest w jedno złącze Thunderbolt 3 oraz trzy porty USB-C. Cena tego monitora w USA zaczyna się od 1599 dolarów. Biorąc pod uwagę powyższe informacje oraz rosnące oczekiwania rynku profesjonalnych użytkowników, nadchodzący monitor Apple z pewnością będzie interesującą propozycją, która może wyznaczyć nowe standardy jakości obrazu i funkcjonalności w segmencie sprzętu dla twórców i specjalistów.

Kategorie
Apple

Sztuczna inteligencja Grok 4 konsultuje się z Elonem Muskiem przy kontrowersyjnych tematach

Najnowszy model dużego językowego systemu sztucznej inteligencji Grok 4, opracowany przez firmę xAI, wykazuje niezwykłe zachowanie polegające na poszukiwaniu opinii swojego właściciela, Elona Muska, zanim udzieli odpowiedzi na kontrowersyjne pytania dotyczące takich tematów jak konflikt izraelsko-palestyński, aborcja czy polityka imigracyjna Stanów Zjednoczonych. Odkrycie to zauważył i opisał jako pierwszy data scientist Jeremy Howard, który zwrócił uwagę, że aż 54 z 64 źródeł cytowanych przez Grok dotyczących kwestii izraelsko-palestyńskiej odnosiły się bezpośrednio do poglądów Muska. Potwierdzenie tych ustaleń udało się następnie przeprowadzić redakcji TechCrunch, która powtórzyła to zjawisko również dla innych drażliwych tematów społecznych i politycznych.

Model AI podczas procesu rozumowania jawnie informuje, że „bierze pod uwagę poglądy Elona Muska” lub „poszukuje opinii Muska” na dany temat, co jest tym bardziej zaskakujące, iż instrukcja systemowa Grok nakazuje mu sięgać po różnorodne źródła reprezentujące wszystkich zainteresowanych stron. Wydaje się zatem, że system nie kieruje się powszechnym poszukiwaniem szerokiego spektrum opinii, a raczej koncentruje się na perspektywie swojego właściciela. Taka praktyka może rodzić poważne wątpliwości co do obiektywności Grok oraz autentycznego charakteru twierdzenia Muska, że model ten reprezentuje „maksymalnie prawdomówną sztuczną inteligencję”. Elon Musk nie skomentował jak dotąd tych doniesień.

Co ciekawe, w instrukcjach systemowych modelu LLM nie ma żadnej wzmianki o Musku, co sugeruje, że takie zachowanie może być niezamierzone. Programista Simon Willison zasugerował, że Grok „wie”, iż został stworzony przez firmę xAI oraz że jest własnością Muska, dlatego też może odwoływać się do jego stanowisk podczas generowania odpowiedzi. Ta teoria pokazuje, jak głęboko osadzone może być samoświadome rozumienie pochodzenia systemu AI i jak wpływa to na jego funkcjonowanie.

Odkrycie to wywołuje istotną dyskusję na temat neutralności i niezależności sztucznej inteligencji, zwłaszcza gdy jest ona powiązana z osobami publicznymi o silnych i często kontrowersyjnych poglądach. W dobie intensywnego rozwoju technologii AI oraz ich rosnącej roli w kształtowaniu opinii publicznej, kwestie przejrzystości i bezstronności stają się coraz ważniejsze. Ważne jest, aby użytkownicy i twórcy takich systemów byli świadomi potencjalnych uprzedzeń i mechanizmów wpływających na generowane przez AI odpowiedzi, aby móc z nich korzystać w sposób odpowiedzialny i krytyczny.

Kategorie
Apple

Plany premier produktów Apple na pierwszą połowę 2026 roku

Apple planuje wprowadzić na rynek bogatą gamę nowych urządzeń już w pierwszej połowie 2026 roku. Według informacji przekazanych przez Marka Gurmana z Bloomberga, wśród nadchodzących premier znajdzie się m.in. iPhone 17e, a także kilka nowych modeli komputerów Mac oraz tabletów iPad. Firma kontynuuje rozwijanie swojego portfolio sprzętowego, stawiając na innowacyjne rozwiązania i ulepszone podzespoły, które mają wpłynąć na komfort użytkowania oraz wydajność oferowanych produktów.

Wśród najważniejszych nowości na 2026 rok znajdą się przede wszystkim modele iPhone 17e wyposażone w aktualizowany procesor A19, których premiera spodziewana jest już w lutym. W portfolio komputerów przenośnych pojawią się odświeżone wersje MacBook Air oraz MacBook Pro wyposażone w nowe układy M5, które mają zapewnić znaczący wzrost mocy obliczeniowej i efektywności energetycznej. Apple planuje także rozszerzyć ofertę monitorów, wprowadzając kolejny model w duchu Apple Studio Display i Pro Display XDR, który z pewnością zwróci uwagę profesjonalistów szukających najwyższej jakości obrazu.

W segmencie tabletów również szykują się duże zmiany. Tańszy model iPada zostanie wyposażony w szybszy procesor, a premiera tego urządzenia przewidziana jest na przełom marca i kwietnia. Podobny czas rynkowego debiutu ma iPad Air, który najprawdopodobniej zyska nowy chip M4. Apple nie zapomina także o inteligentnych rozwiązaniach dla domu – jeszcze w pierwszej połowie 2026 roku ma pojawić się nowy hub do zarządzania smart home, co pozwoli użytkownikom jeszcze wygodniej kontrolować podłączone urządzenia i systemy.

Co ciekawe, jeszcze w drugiej połowie bieżącego roku firma przygotowuje premierę nowych modeli iPhone 17, w tym wersji Pro oraz Pro Max, które według najnowszych doniesień mogą zrezygnować z dotychczas używanych ram ze stali nierdzewnej lub tytanu, zastępując je obudowami aluminiowymi. Oprócz smartfonów na rynek trafią także nowe wersje Apple Watch, w tym modele Ultra i SE, a także odświeżone tablety iPad Pro. Wśród zapowiadanych zmian pojawiają się również informacje o zwiększonej pamięci RAM w niektórych modelach iPhone 17, co ma wpłynąć na jeszcze lepszą płynność działania.

W ciągu najbliższych kilku miesięcy Apple będzie także kontynuować rozwój swojego systemu iOS 26, systematycznie wprowadzając kolejne bety, które ulepszają między innymi design interfejsu oraz funkcjonalności w takich aplikacjach jak Apple Music czy App Store. Firma planuje również rozszerzyć dostępność funkcji związanych z cyfrowymi dokumentami tożsamości czy kartami Apple Account Card na kolejne rynki, co ma zwiększyć wygodę użytkowników korzystających ze swoich urządzeń w codziennym życiu.

Nowe produkty i aktualizacje wchodzące na rynek w najbliższych miesiącach potwierdzają silne zaangażowanie Apple w dostarczanie innowacji oraz rozwijanie swojej oferty tak, by sprostać oczekiwaniom zarówno użytkowników indywidualnych, jak i profesjonalistów. Nadchodzące premiery to idealna okazja, by poznać kolejne kierunki rozwoju technologii i zyskać dostęp do zaawansowanych narzędzi i rozwiązań, które będą kształtować przyszłość rynku urządzeń mobilnych oraz komputerów osobistych.

Kategorie
Apple

Brak odświeżenia MacBooków Pro z układami M5 w 2025 roku – premiera przewidziana na 2026 rok

Apple nie planuje wprowadzenia na rynek odświeżonych komputerów Mac z chipami M5 w 2025 roku, jak podaje renomowany dziennikarz Mark Gurman z serwisu Bloomberg. Według najnowszych informacji, zaktualizowane modele MacBook Air oraz MacBook Pro pojawią się dopiero w pierwszej połowie 2026 roku. To oznacza, że użytkownicy muszą uzbroić się w cierpliwość i poczekać nieco dłużej na nowe urządzenia wyposażone w najnowsze procesory Apple.

Wcześniejsze doniesienia wskazywały, że modele MacBook Pro z chipem M5 miałyby zadebiutować pod koniec 2025 roku, jednak według najnowszych raportów firma rozważa przesunięcie premiery na 2026 rok, planując jej rozpoczęcie już na początku przyszłego roku. Obecne modele MacBook Pro z chipami M4, M4 Pro oraz M4 Max zostały zaprezentowane w październiku 2024 roku i wprowadzone do sprzedaży w listopadzie tego samego roku. Opóźnienie premiery następcy oznaczałoby pominięcie corocznej aktualizacji, co jest niecodziennym ruchem w strategii Apple, gdzie nowe komputery zwykle pojawiają się właśnie jesienią, zaraz po wrześniowej konferencji poświęconej iPhone’om.

Choć Gurman nie ujawnia dokładnych powodów możliwego opóźnienia wprowadzenia modeli M5 MacBook Pro, podkreśla, że harmonogram może się jeszcze zmienić i nie wyklucza premiery nowych komputerów jeszcze przed końcem roku. Niewielkie zmiany w nadchodzących modelach MacBook Pro z chipem M5 będą dotyczyć głównie samego procesora, gdyż większe innowacje Apple szykuje dopiero dla modeli z serii M6. Następne wersje MacBook Pro mają otrzymać wyświetlacze OLED oraz odświeżone obudowy, co według dotychczasowych plotek miało nastąpić w 2026 roku, lecz obecne przesunięcia mogą skutkować opóźnieniem realizacji tych zmian nawet do 2027 roku. Ewentualne wprowadzenie chipu M5 na początku 2026 roku i OLED-ów pod koniec tego samego roku byłoby nietypowe i mało prawdopodobne.

Również linia MacBook Air ma otrzymać w 2026 roku nowe modele z chipem M5, które zastąpią obecne komputery z serii M4. Niektóre plotki wspominają też o urządzeniu z procesorem A18 Pro, lecz ta informacja nie została potwierdzona przez wiarygodne źródła. Warto również wspomnieć, że Apple pracuje nad nowym monitorem zewnętrznym, który ma być następcą ekranu Studio Display zaprezentowanego w 2022 roku. Premiera tego akcesorium jest planowana na wczesny 2026 rok i ma stanowić uzupełnienie oferty sprzętu z nową generacją procesorów.

Obserwując te zmiany i plany Apple, można zauważyć, że firma stawia na gruntowną modernizację swoich urządzeń, choć nieco kosztem szybkiego odświeżania modeli co roku. Opóźnienia wprowadzenia chipów M5 do MacBooków mogą wynikać z chęci dopracowania nowych rozwiązań technologicznych, a także z przygotowań do większych innowacji wizualnych i funkcjonalnych, które mają pojawić się wraz z serią M6. Użytkownicy i entuzjaści marki mogą więc spodziewać się, że 2026 rok będzie okresem istotnych zmian w ofercie komputerów Apple, które mogą zdefiniować na nowo standardy w segmencie laptopów premium.

Kategorie
Apple

Belkin kończy wsparcie techniczne dla starszych urządzeń Wemo od stycznia 2026 roku

Belkin ogłosił oficjalne zakończenie wsparcia technicznego dla starszych urządzeń Wemo, co oznacza, że od 31 stycznia 2026 roku użytkownicy tych urządzeń nie będą mogli korzystać z niektórych funkcji poprzez aplikację Wemo. Ta decyzja firmy wywołuje duże zmiany w sposobie obsługi inteligentnych urządzeń domowych, które do tej pory bazowały na połączeniu z chmurą Belkin. Po tej dacie, wiele funkcji korzystających z łączności chmurowej, takich jak zdalny dostęp czy integracje z asystentami głosowymi, przestanie działać.

W praktyce oznacza to, że jeżeli korzystałeś z produktów Wemo wydanych między sierpniem 2015 a listopadem 2023 roku — a dokładna lista tych urządzeń jest dostępna na stronie producenta — to stracisz możliwość ich obsługi przez aplikację Wemo. Jednak dla tych użytkowników, którzy wcześniej skonfigurowali swoje urządzenia z użyciem Apple HomeKit, sytuacja będzie bardziej korzystna. Urządzenia te nadal będą działały bez konieczności korzystania z chmurowych usług Wemo czy aplikacji firmy, ponieważ komunikacja będzie zachodziła bezpośrednio przez HomeKit. Niestety użytkownicy integrujący Wemo z Amazon Alexa czy Google Home stracą możliwość sterowania swoimi produktami po 31 stycznia 2026 roku.

Warto również podkreślić, że zaledwie cztery urządzenia Wemo oparte na technologii Thread nie zostaną dotknięte zmianami i nadal będą działać z pełną funkcjonalnością. Są to: Wemo Smart Light Switch 3-Way, Wemo Stage Smart Scene Controller, Wemo Smart Plug z Thread oraz Wemo Smart Video Doorbell Camera.

Belkin tłumaczy zakończenie wsparcia koniecznością skoncentrowania zasobów na innych obszarach swojej działalności. Firma przeprosiła klientów za wszelkie niedogodności wynikające z tej decyzji i jednocześnie zaoferowała możliwość częściowego zwrotu pieniędzy dla tych, których urządzenia wciąż są objęte gwarancją. Natomiast użytkownicy urządzeń po gwarancji, które przestaną działać po wyznaczonym terminie, są zachęcani do ich utylizacji w autoryzowanych punktach recyklingu elektrośmieci.

Decyzja Belkin ma istotne znaczenie dla rynku smart home, szczególnie dla osób aktywnie korzystających z urządzeń Wemo w codziennych rozwiązaniach inteligentnego domu. Warto zastanowić się nad migracją do systemów kompatybilnych z HomeKit lub innymi platformami, które oferują długotrwałe wsparcie i większą swobodę w zarządzaniu urządzeniami inteligentnymi. Zmiany te przypominają również o ważności regularnego monitorowania aktualizacji i polityk firm produkujących sprzęt IoT, aby minimalizować ryzyko utraty dostępu do kluczowych funkcji w przyszłości.

Kategorie
Apple

Odświeżone iPad Pro z szybszym chipem M5 nadchodzą już w październiku 2025 roku

Apple szykuje odświeżoną linię iPadów Pro, która jako pierwsza zostanie wyposażona w nowy, szybszy procesor M5. Informacje te pochodzą od dziennikarza Marka Gurmana z Bloomberga, który wskazuje, że premierę nowych modeli tabletów możemy spodziewać się już w październiku bieżącego roku. Nowa generacja iPadów Pro będzie naturalnym następcą modeli z procesorem M4 oraz technologią wyświetlaczy OLED, wprowadzonej w maju 2024 roku. Tym samym okres między premierą procesora M4 a M5 wyniesie około 17 miesięcy.

Odświeżenie modeli iPada Pro w 2025 roku nie przyniesie większych zmian w designie, ponieważ ostatnia duża aktualizacja, która wprowadziła lekki i smukły korpus wraz z ekranem OLED, miała miejsce dopiero rok wcześniej. Nowe modele zachowają dotychczasową konstrukcję, ale zyskają znaczące usprawnienia w wydajności i efektywności działania dzięki zastosowaniu chipu M5. Procesor ten zostanie wykonany w ulepszonym procesie technologicznym 3-nanometrowym przez firmę TSMC, co przełoży się na lepszą płynność działania i oszczędność energii.

Aktualnie Apple pracuje również nad nową technologią wyświetlaczy, która pozwoli na dalsze odchudzenie ramek wokół ekranu iPada Pro. Nie jest jednak jeszcze jasne, czy technologia ta zdąży pojawić się w modelach z chipem M5, które już są na etapie przygotowań do produkcji i premiery.

Warto zwrócić uwagę, że procesory Apple z serii M stale umacniają pozycję firmy jako lidera w segmencie wydajnych i przenośnych urządzeń komputerowych i mobilnych. Zmiana z M4 na M5 będzie znaczącym krokiem naprzód, który dodatkowo podniesie atrakcyjność tabletów Pro, szczególnie dla profesjonalistów oraz wymagających użytkowników poszukujących sprzętu do pracy i rozrywki na najwyższym poziomie.

Podsumowując, nowa generacja iPadów Pro z procesorem M5 zbliża się wielkimi krokami i choć nie przyniesie rewolucji w wyglądzie, zaoferuje użytkownikom znaczący wzrost wydajności i efektywności energetycznej, dzięki czemu pozostanie jednym z czołowych tabletów na rynku. Premiera przewidziana na październik 2025 roku może okazać się ważnym wydarzeniem dla miłośników zaawansowanych technologii mobilnych.

Kategorie
Apple

Taniej wersja MacBooka z układem A18 Pro – co wiemy o nowym modelu Apple na 2026 rok?

Apple pracuje nad bardziej przystępną cenowo wersją MacBooka, która zamiast procesora z serii M będzie napędzana chipem A-series, znanym z iPhone’a. Według informacji analityka Ming-Chi Kuo, nowy model wyposażony będzie w ekran o przekątnej około 13 cali, co stawia go w bezpośrednim porównaniu do obecnego MacBooka Air. Taki rozmiar sugeruje, że urządzenie pozostanie kompaktowe i lekkie, co jest charakterystyczne dla tej linii laptopów. W przeszłości Apple oferowało również bardzo cienkiego, 12-calowego MacBooka z procesorem Core M, który wyróżniał się cichą pracą dzięki braku wentylatorów – podobne rozwiązania mogą zostać zastosowane w nowym modelu z chipem z serii A.

Przy zastosowaniu chipu A-series, który generuje mniej ciepła niż procesory z serii M, można spodziewać się mniejszej ilości elementów odpowiedzialnych za odprowadzanie ciepła, dzięki czemu konstrukcja laptopa może być jeszcze smuklejsza i lżejsza. Chociaż w przypadku produktów Apple większa smukłość często wiąże się z wyższą ceną, zastosowanie chipu z iPhone’a w obudowie zbliżonej rozmiarami do MacBooka Air może umożliwić utrzymanie atrakcyjnego poziomu kosztów. Co więcej, mówimy także o potencjalnej różnorodności wersji kolorystycznych – plotki wskazują, że laptop może pojawić się w kolorach takich jak srebrny, niebieski, różowy i żółty, co przypomina paletę barw iMaców. Taki krok podkreśliłby chęć zaoferowania bardziej żywych i przyjaznych opcji dla mniej zaawansowanych użytkowników.

Serce nowego, tańszego MacBooka stanowić będzie chip A18 Pro – ten sam, który zadebiutował w iPhonie 16 Pro. Wykonany w drugiej generacji litografii 3 nanometrów, chip ten oferuje zaskakująco wysoką wydajność jak na procesor zaprojektowany dla smartfona. A18 Pro posiada 6-rdzeniowy procesor z czterema rdzeniami wysokowydajnymi i dwoma efektywnymi, a także 6-rdzeniowy układ graficzny i 16-rdzeniowy silnik Neural Engine, który odpowiada za zadania związane ze sztuczną inteligencją. W testach Geekbench A18 Pro uzyskał średni wynik 3451 punktów w trybie jednowątkowym oraz 8572 w wielowątkowym. Dla porównania, chip M4 w iPadzie Pro osiąga wyniki odpowiednio 3694 i 13732 pkt. Oznacza to, że pod względem wydajności pojedynczego rdzenia A18 Pro jest bliski chipowi M4, choć w wielowątkowości pozostaje nieco w tyle. Co ważne, A18 Pro przewyższa układ M1 – starszy procesor Apple używany w tańszych wersjach MacBooków Air przez kilka ostatnich lat.

Jeśli chodzi o konstrukcję termiczną, iPhone 16 Pro wykorzystuje unikalną architekturę łączącą tytanową ramę z aluminiową podbudową pokrytą grafitem, co pomaga w efektywnym rozpraszaniu ciepła. Tego typu rozwiązania mogą znaleźć zastosowanie w projekcie nowego MacBooka, co umożliwi utrzymanie niskiej temperatury obudowy oraz cichej pracy urządzenia. W kwestii pamięci RAM, warto zauważyć, że iPhone 16 Pro wyposażony jest w 8 GB RAM, co stanowi minimum do obsługi funkcji związanych z Apple Intelligence. Możliwe, że nowy MacBook pojawi się również z 8 GB pamięci, choć nie wykluczone jest, że Apple zdecyduje się na standardowe dla komputerów Mac 16 GB, co z pewnością zwiększyłoby wielozadaniowość i komfort użytkowania.

Warto też podkreślić ograniczenia związane z portami – chip A18 Pro w iPhone 16 Pro nie obsługuje Thunderbolt, co oznacza, że nowy MacBook będzie korzystał jedynie z portów USB-C o prędkości do 10 Gb/s. W praktyce może to ograniczyć możliwości podłączenia wielu zewnętrznych wyświetlaczy, prawdopodobnie pozwalając na obsługę tylko pojedynczego monitora. Z kolei w kwestii ceny można spodziewać się, że będzie ona niższa niż w przypadku MacBooka Air z procesorem M4, który startuje od 999 dolarów. Model wyposażony w chip A18 Pro mógłby kosztować około 599-699 dolarów, co plasowałoby go na poziomie kosztów iPada Air z procesorem M2, lecz znacznie poniżej obecnych cen laptopów Apple. Jest to kwota porównywalna z ceną popularnych Chromebooków przeznaczonych często dla użytkowników szkolnych.

Produkcja nowego, tańszego MacBooka ma rozpocząć się pod koniec czwartego kwartału 2025 roku lub na początku pierwszego kwartału 2026 roku, a premiera urządzenia przewidziana jest na wiosnę 2026 roku. Oznacza to, że użytkownicy mogą spodziewać się w niedalekiej przyszłości atrakcyjnej cenowo alternatywy w rodzinie Maców – kompaktowego, kolorowego i energooszczędnego laptopa, który dzięki chipowi z iPhone’a zaoferuje solidną wydajność, odpowiednią dla codziennych zastosowań. Taka propozycja może istotnie poszerzyć możliwości wyboru dla klientów poszukujących produktów Apple w przystępniejszym przedziale cenowym.

Kategorie
Apple

Apple przyjmuje nowe modele flagowych smartfonów z Androidem w programie wymiany

Po premierze najnowszych składanych smartfonów Samsunga, które zostały zaprezentowane wczoraj, Apple zdecydowało się na rozszerzenie swojej oferty wymiany urządzeń o trzy nowe flagowe modele z systemem Android. Od dzisiaj firma oficjalnie przyjmuje wymianę telefonów Samsung Galaxy S24 Ultra, Samsung Galaxy S24 oraz Google Pixel 8 Pro, umożliwiając klientom skorzystanie z atrakcyjnych wartości odkupienia.

Według informacji dostępnych na oficjalnej stronie Apple dotyczącej programu wymiany, za model Samsung Galaxy S24 Ultra można otrzymać nawet do 405 dolarów, natomiast Samsung Galaxy S24 został wyceniony na kwotę do 290 dolarów. W przypadku Google Pixel 8 Pro maksymalna kwota zwrotu wynosi do 205 dolarów. Warto podkreślić, że są to urządzenia z poprzedniej generacji, jednak Apple zachęca do skorzystania z tej możliwości aktualizując bazę akceptowanych modeli.

Dotychczasowe warunki dla starszych modeli pozostają bez zmian – za Samsung Galaxy S23 Ultra można uzyskać do 330 dolarów, Samsung Galaxy S23 do 180 dolarów, Samsung Galaxy Note20 Ultra do 135 dolarów, a Google Pixel 7 Pro do 120 dolarów. Dzięki temu oferta wymiany pozostaje korzystna również dla użytkowników nieco starszych flagowych urządzeń. Taki program wymiany to doskonała okazja dla osób planujących zmianę telefonu na nowszy model, pozwalając na obniżenie kosztów zakupu nowego sprzętu Apple.

Wprowadzenie nowych modeli flagowych Androida do programu wymiany świadczy o rosnącym zainteresowaniu firmą Apple w dostosowywaniu swojej oferty do szerokiego grona klientów. Ułatwia to przesiadkę na sprzęt Apple użytkownikom starszych telefonów z innych systemów operacyjnych, co może wpłynąć na zwiększenie popularności i dostępności urządzeń tej marki na rynku. Program wymiany to także element strategii Apple, która pozwala na bardziej ekologiczne podejście do elektroniki użytkowej, umożliwiając ponowne wykorzystanie części lub właściwe przetwarzanie urządzeń.

Klienci zainteresowani skorzystaniem z programu wymiany mogą odwiedzić oficjalną stronę Apple, gdzie znajdą szczegółowe informacje dotyczące wyceny poszczególnych modeli oraz warunków zwrotu. Dzięki temu proces oddania starego urządzenia i zakup nowego może odbyć się sprawnie i komfortowo, co jest ważne w dynamicznie zmieniającym się rynku technologii. Apple kontynuuje swoją strategię rozszerzania usług i dostosowywania ich do potrzeb użytkowników, co widać także w innych działaniach firmy, takich jak rozwój systemu iOS czy zapowiadane premiery nowych urządzeń.