Kategorie
Apple iOS iPad

Nowy iPad Air i iPad mini 5 2019

W końcu doczekaliśmy się premiery iPada mini i iPada Air. Pierwsze sztuki właśnie trafiły do oficjalnego sklepu Apple, gdzie można dokonać zakupu. Użytkownicy jednak bez większego szału odebrali te nowości.
iPad Air 2019
Tablet waży jedynie 456 gramów i jest niewielkich rozmiarów, jak na tablet przystało. Wyposażony w wyświetlacz o przekątnej 10,5 cala z technologią True Tone i wsparciem dla obsługi rysikiem Apple Pencil. Niektórzy użytkownicy mogą nie być zadowoleni, gdyż trzeba go dokupić osobno. Producent mógłby dołączać je do podstawowego wyposażenia, ale na to jeszcze z pewnością poczekamy. 
iPad Air wyposażony jest w procesor Apple A12 Bionic z koprocesorem M12. Do wyboru mamy wersje z 64GB lub 256GB pamięci wbudowanej. Nie ma jednak możliwości dołączenia karty microSD, dlatego też musimy zadowolić się tym, co oferuje producent. 
Użytkownicy mają możliwość wykonywania zdjęć aparatem o rozdzielczości 8 Mpix wraz z funkcją nagrywania filmów w 1080p. Dodatkowymi udogodnieniami jest czytnik linii papilarnych TouchID, głośniki stereo, kompas cyfrowy i żyroskop trójosiowy. Tablet pracuje z systemem iOS 12. Wyposażony w dość wydajny akumulator, który według producenta ma przetrwać nawet 10 godzin korzystania z Internetu poprzez Wi-fi. 

IPAD AIR (2019)
Producent Apple
Model iPad Air 2019
Łączność LTE (opcjonalnie)
System operacyjny iOS 12
Data premiery 2019
Ekran
Przekątna ekranu 10.5 cali
Rozdzielczość ekranu 2224 x 1668
Rodzaj matrycy IPS LCD
Zagęszczenie pikseli 265 ppi
Procesor
Model procesora Apple A12 Bionic
Liczba rdzeni sześciordzeniowy
Pamięć
Pamięć wewnętrzna 256 GB
Obsługa kart microSD nie
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy 8 Mpix
Jasność przysłony f/2,4
Optyczna stabilizacja obrazu nie
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy 7 Mpix
Jasność przysłony f/2,2
Łączność
LTE tak (opcjonalnie)
WiFi WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, dwuzakresowe
Bluetooth 5.0
GPS GPS i GLONASS
NFC nie
USB Lightning
Dual SIM tak (nano SIM + eSIM)
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnych tak
Czujniki akcelerometr, żyroskop
Wymiary i waga
Wymiary 250,6 x 174,1 x 6,1 mm
Waga 456 g

iPad Mini 2019
Model ten waży zaledwie 300 gram i wyposażony jest w wyświetlacz o przekątnej 7.9 cala, wzmocniony dodatkowo technologią True Tone. Ekran można obsługiwać za pomocą rysika Apple. Procesor zawarty w urządzeniu to Apple A12 Bionic z koprocesorem M12. W zależności od potrzeb potencjalnego klienta, również jest wyposażony w pamięć 64GB lub 256GB. 
Jedyną różnicą występującą pomiędzy modelem iPad Air, a iPad Mini jest pojemność baterii. W przypadku tego drugiego możemy spodziewać się krótszego czasu pracy na pełnym akumulatorze. 

APPLE IPAD MINI (2019)
Producent Apple
Model Apple iPad mini 5
Łączność Wi-Fi/Wi-Fi+4G
System operacyjny iOS
Data premiery 2019
Ekran
Przekątna ekranu 7.9 cali
Rozdzielczość ekranu 2048 x 1536 pikseli
Rodzaj matrycy IPS LCD (True Tone)
Zagęszczenie pikseli 326 ppi
Procesor
Model procesora Apple A12 Bionic
Pamięć
Pamięć wewnętrzna 256 GB
Obsługa kart microSD nie
Aparat główny
Rozdzielczość matrycy 8 Mpix
Jasność przysłony f/2,4
Aparat przedni
Rozdzielczość matrycy 7 Mpix
Jasność przysłony f/2,2
Łączność
LTE tak (opcjonalnie)
WiFi 802.11 a/b/g/n/ac, dwuzakresowe
Bluetooth 5.0
GPS GSP/A-GPS/GLONASS
USB Lightning
Zabezpieczenia i czujniki
Czytnik linii papilarnych tak
Czujniki akcelerometr, żyroskop, oświetlenie, cyfrowy kompas, barometr
Wymiary i waga
Wymiary 203,2 x 134,8 x 6,1 mm
Waga 300 g

Ceny urządzeń
Jeżeli chodzi o cenę iPad Air w zależności od pojemności pamięci, jak i sposobu dostępu do Internetu oscyluje w granicach od 2499 zł aż do 3899 zł. Drugi zaś model kosztuje od 1899 zł do 3299 zł. Jak widać różnica ogromna. To, którą wersję wybierzemy zależy na pewno w pewnej części od zasobności naszego portfela.

Kategorie
Apple iOS iPad iPhone

5G – technologia nowej generacji, Co powinieneś wiedzieć!

5G Coraz szybciej coraz dalej, ping poniżej 1ms?

2G pojawiło się w 1992 roku, a 3G w 2001. 4G znów w 2012. Średnio generacja zmieniała się co dekadę. Co można powiedzieć o całkowitej nowości, jaką jest 5G?

5G – technologia nowej generacji

Mieliśmy 2G, 3G, 4G, mamy i 5G. Technologia mobilna piątej generacji to standard systemu, który musi spełniać założenia Międzynarodowego Związku Telekomunikacyjnego postawione właśnie przed tym systemem. 
O systemie 5G ostatnimi czasy jest bardzo głośno. Powoli na rynku pojawiają się urządzenia, które są w stanie spełnić założone wymogi. Technologia 5G przede wszystkim charakteryzuje się bardzo szybkim dostępem do Internetu. Z drugiej strony może się ona okazać złym rozwiązaniem. Nie jest wykluczone, że na przestrzeni lat na ulicach zobaczymy rzeczy, które do tej pory można było oglądać jedynie w filmach science-fiction. 

Nowy standard przesyłania danych

5G ma pozwolić na transfer danych z prędkością nawet 20Gb/s. Jest to prawie 60 razy szybciej niż możliwości dotychczasowej sieci 4G. Ponadto technologia ta ma spełnić inne warunki, jak opóźnienie w dostępie do Internetu nieprzekraczające 1ms, czy możliwość obsługi miliona urządzeń na kilometr kwadratowy. Wyobrażacie sobie to? Wyobrażacie sobie zmieścić taką liczbę urządzeń na takiej powierzchni? 

Działanie sieci 5G

Działanie tej sieci będzie oparte na całkiem nowych typach anten na stacjach BTS. Pozwolą one na obsługę dużej ilości użytkowników, bez zakłóceń. Głównym fundamentem tej technologii mają być światłowody. Do połączenia się z 5G niezbędne będą odpowiednie urządzenia w zaopatrzone w odbiorniki 5G nowej genreacji. Większa ilość sprzedawanych obecnie urządzeń niestety nie ma możliwości łączenia się w ten sposób. Producenci wprowadzają jednak pomału do sprzedaży różne modele, które spełniają odpowiednie wymogi sieci 5G. Między innymi są to: Xiaomi Mi Mix 3 5G, Samsung Galaxy S10 5G, Samsung Galaxy Fold, czy Huawei Mate X. 
Możliwość korzystania z sieci 5G dostała już Korea Południowa. Uruchomiła ona komercyjną sieć, z która dostępna jest dla routerów. Smartfony muszą jeszcze trochę poczekać. Również w naszych domach tradycyjne łącza internetowe będą odchodzić do lamusa. 
Do sieci 5G będzie można podłączyć nie tylko telefony, czy laptopy, ale i inne urządzenia inteligentne.

5G dla medycyny

Sieć 5G może mieć zbawienny wpływ na nasze zdrowie i życie. Przede wszystkim będziemy mogli monitorować różnego rodzaju czynności naszego ciała dzięki aparaturze medycznej noszonej na naszych „barkach”, wirtualne kontakty z lekarzem, jak i operacje przeprowadzone przez zdalnie kierowane roboty. 

Przykłady użycia 5G

  1. Samochód – kierujecie nim, a on zbiera za was informacje z zamontowanych w nim czujników, komunikuje się z innymi pojazdami, sam sobą steruje, bo doskonale wie, gdzie znajduje się inni na drodze.
  2. Kino – chcecie wybrać się do kina, ale nie znacie aktualnego repertuaru. Wystarczy zeskanować aparatem budynek, a wyświetli się wam, co jest grane. 
  3. Mecz – słyszycie okrzyki radości, wrzawa na trybunach, ale nie wiecie, jakie drużyny go rozgrywają. Znowu skanujecie obraz stadionu, po czym waszym oczom ukazuje się informacja o dwóch grających zespołach.

Decyzja o budowie odbiorników 5G nie jest jednak do końca ustabilizowana. Przede wszystkim muszą się zmienić pewne przepisy regulujące kwestie związane z budową infrastruktury. 
Niestety sieć 5G budzi bardzo dużo kontrowersji. Chodzi nie tylko o pole magnetyczne wytwarzane przez odbiorniki, ale również o ilość udostępnianych przez tę technologię informacji. Dodatkowo spodziewać można się złego wpływu na mózg, a także rozwoju nowotworów w ciele. 
Polska ma być jednym z pierwszych państw, gdzie zostanie zastosowane to rozwiązanie. Budowa sieci 5G w Polsce może kosztować nawet 20,3 mld zł. Obecnie pierwsze testy technologii 5G odbywają się w Gliwicach, gdzie Orange Polska współpracuje z miastem w zakresie budowy „Inteligentnego Miasta”.

5G – dobro, czy zło?

Okazuje się, że sieć 5G ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Jeżeli rzeczywiście stanie się ona bardziej popularna, możemy spodziewać się wszystkich informacji na wyciągnięcie ręki. Wszystko będzie podłączone do sieci, a więc będziemy mogli być na bieżąco. 

Kategorie
Apple MacBook macOS

Nowy odświeżony MacBook Pro 2019

Najnowszy MacBook Pro w 2019 roku ma być ulepszeniem w stosunku do swojego poprzednika z 2018 roku, jednak czy do końca tak jest? Użytkownicy mają pewne wątpliwości. Apple bardzo szybko wypuszcza na rynek kolejne swoje nowości. Mimo wszystko niektóre funkcje, z których użytkownicy byli zadowoleni są wyeliminowane całkowicie. 
Apple skupia się na nowościach do tego stopnia, że jego najnowszy MacBook Pro został wyposażony jedynie w port Thunderbolt 3. Jest to jednocześnie port USB-C, który wykazuje się większą przepustowością, niż jego poprzednicy. 
Mimo tego, MacBook Pro 2019 zasługuje również na nagrodę. Chociażby z tego tytułu, iż urządzenie zostało wyposażone w jeden z najszybszych dysków SSD – co daje mu na pewno przewagę nad resztą konkurencji. Dodatkowo zainstalowano wyświetlacz z technologią True Tone, zostały naprawione dotychczasowe problemy z klawiaturą, przynajmniej niektóre. Najważniejszym faktem jest zachowanie poziomu baterii z roku 2017. Przynajmniej tak obiecuje producent.
Według znanego analitika Aplle Minga Chi Kuo nowy MacBook Pro ma zostać wyposażony w ekran o przekątnej 16 lub 16,5 cali. Nie do końca jest to potwierdzona informacja, dlatego póki co nie jesteśmy w stanie tego rzeczywiście ocenić. 
Najbardziej prawdopodobne jest, iż MacBook Pro zostanie zaprezentowany jeszcze latem, tego roku. Kiedy trafi do sprzedaży? Ciężko powiedzieć. Na tę informację musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy. Ile będzie kosztował? Zapewne podobnie, jak modele z 2018 roku. Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie. O wszelkich aktualizacjach będziemy dowiadywać się również na bieżąco. 
Najgorszą informacją dla zainteresowanego kupnem może okazać się fakt, iż abyśmy mogli zostać wyposażeni w odpowiednią pamięć RAM, będziemy musieli słono za to zapłacić. 
Pomijając problemy z poprzednich wydań MacBooka, jakimi jest głównie problematyczny Touch Bar, który nie do końca wiadomo po co jest potrzebny, mamy nadzieję iż tym razem Apple się postara i zadba o potencjalnych klientów tworząc coś jeszcze bardziej uniwersalnego.
Jeżeli Apple rzeczywiście chce postawić na port Thunderbalt 3, powinien od razu pomyśleć o adapterze do USB, który będzie świetnym rozwiązaniem dla użytkowników niezadowolonych z tego rozwiązania. MacBook Pro ma być przeznaczony dla osób, które są bardziej wymagające. Dla profesjonalistów, używających komputera również do pracy, a nie tylko do rozrywki. Thunderbolt jest świetnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o przesyłanie danych, ale wciąż nie posiadamy urządzeń, które są z nim do końca kompatybilne. To już jest problem, który trzeba jak najszybciej rozwiązać. 
Ponadto dzięki Thunderbolt 3 możliwe jest szybkie łączenie się z innymi urządzeniami, a do jednego portu można podłączyć kaskadowo aż 6 urządzeń.
Wszystkie funkcje zainstalowane  przez Apple w jego nowych MacBookach są świetne. Jeżeli nie będziemy musieli za nie dodatkowo zapłacić oczywiście.
Touch Bar 
Czy jest on rzeczywiście potrzebny? Dla większości użytkowników, którzy nie potrzebują zbędnych bajerów dodatkowy pasek dotykowy jest kompletnym nieporozumieniem. W rzeczywistości staje się on przeszkodą. 
Lepsza klawiatura, wyświetlacz i dźwięk
Producent obiecuje, iż klawiatura będzie bardziej cicha niż klawiatura we wcześniejszych wersjach. Użytkownicy mimo wszystko skarżą się na ergonomię, która nie jest najlepsza. Apple powinno przywrócić starszą wersję, która byłą bardziej lubiana przez klientów. 
Kolejna sprawa, która powinna zostać wzięta pod uwagę przez twórców to głośniki. W starszych wydaniach są o wiele lepsze. Za taką cenę powinniśmy dostać wysokiej klasy urządzenie, wyposażone w lepszą głośność. Z drugiej strony jeżeli komuś zależy na wypasionym sprzęcie, powinien on zaopatrzyć się w osobne sprzęty audio.
Nowy MacBook Pro ma zostać wyposażony w lepszy i wydajniejszy procesor. Jeżeli tak rzeczywiście będzie, być może wynagrodzi to użytkownikom resztę niedogodności, o które nie zadbał do końca producent. Czy tak rzeczywiście będzie? Dowiemy się już wkrótce. 

Kategorie
Apple iMac MacBook macOS

USB4 nowy standard

USB to komputerowe złącze komunikacyjne. Dziś już każdy praktycznie sprzęt jest w nie wyposażony. Jest ono o tyle uniwersalne, że właśnie dzięki niemu możemy bez problemu podpiąć się do innych urządzeń: do aparatu fotograficznego, do telefonu, czy do przenośnej pamięci. Sprzęt podpięty w ten sposób automatycznie łączy się z podpiętym urządzeniem i wykrywane oraz rozpoznawane przez dany system. 
Większość dostępnych obecnie systemów operacyjnych obsługuje złącze USB. Od kilku lat jego prędkość zostaje stopniowo zwiększana. Dziś możemy już cieszyć się USB 4. Do końca jeszcze nie wiadomo, czy będzie ono kompatybilne z Thunderbolt 3. Na tę informację będzie nam dane poczekać do momentu opublikowanie oficjalnych informacji. 
W ciągu ostatnich lat poziom prędkości w USB zmieniał się diametralnie. Począwszy od USB 1.0, poprzez USB 2.0 i USB 3.1. Nowsza wersja (USB 4.0) z pewnością będzie korzystał wyłącznie z nowszego portu, a mianowicie USB-C. Poprzednie wersje przypomnijmy, iż korzystały z USB-A. Czy takie rozwiązanie, aby na pewno jest dobre? Każdy użytkownik powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. W końcu nie mamy pojęcia kto, czego oczekuje. USB 4.0 będzie działał z prędkością 40 Gb/s, która jest dwukrotnie większa od poprzedniej specyfikacji USB 3.2. 
Jeżeli chodzi o datę oficjalnej premiery – nie jest ona do końca znana. Póki co całość pozostaje w fazie opracowywania specyfikacji i szlifowania szczegółów. Podejrzewamy iż oficjalna premiera może nastąpić dopiero w roku 2020, a może nawet później. 
Z kolei znany producent procesorów Intel dąży do tego, aby rozpowszechnić jak najbardziej technologię Thunderbolt, opartej na porcie USB-C. Stąd też plany zintegrowania nowego standardu z tym właśnie rozwiązaniem. 
Thunderbolt początkowo był instalowany w niewielkiej ilości drogich urządzeń Apple, jak i innych producentów. Od tego momentu na rynku stopniowo pojawiało się coraz więcej komputerów z tego rodzaju portem. W tym znalazły się również urządzenia Mac. Stąd też plany całkowitego zintegrowania Thunderbolt z integralną częścią standardu USB. 
Jakie będą ceny nowych kabli USB 4.0? Na odpowiedź na to pytanie musimy jeszcze chwilę poczekać. Podejrzewamy, że do momentu wypuszczenia urządzeń na rynek.

Kategorie
Apple iMac MacBook macOS

Już niedługo nowy MacPro na WWDC 2019!

Wszyscy już wiedzą, że znany producent iPhonów i nie tylko, a mianowicie Apple nie śpi, a wręcz przeciwnie. Ciągle przedstawia nowinki techniczne, które wbrew pozorom wciąż zaskakują swoich użytkowników. Tym razem to może być naprawdę hit. Już jakieś dwa lata temu Apple ogłosiło iż pracuje nad nowym modelem Maca Pro. Oficjalne informacje mówią o tym, że prezentacja ma się odbyć na tegorocznym WWDC, czyli Worldwide Developers Conference, jeszcze na początku czerwca tego roku. Konferencja ta organizowana jest w Kalifornii. Skupia wielu programistów z różnych końców świata. Czy tak się stanie? Czy nowy MacPro zostanie przedstawiony? Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie.
Gdy w 2013 roku Apple zaprezentowało nowego Pro – zdania były podzielone. Wielu użytkowników stwierdziło iż producent tym razem się nie postarał i po prostu nie wykazał nic, co mogło by być innowacją. Słowa te uderzyły, jak widać z dużą mocą, gdyż zostały rozpoczęte prace nad zupełnie nowym modelem, który ma zaskoczyć użytkowników. Czy tak będzie? Na pewno nowy model znajdzie wielu zwolenników, jak i przeciwników.
Apple zapowiedziało, że ta nowość będzie kompletnie inna od swoich poprzedników. Odnowiony, wyposażony w lepsze, wydajniejsze podzespoły CPU i GPU. Ponadto przewidziane jest wydanie nowego modelu Mac Pro z wyświetlaczem o przekątnej 16-16,5 cala. 
Z oficjalnych źródeł wynika również iż producent będzie chciał zaprezentować swój własny ekran 6K o przekątnej wyświetlacza aż 31,6 cala. Jak będzie naprawdę? Tego z pewnością (albo z prawie pewnością) dowiemy się na oficjalnej konferencji w czerwcu. Musimy jeszcze trochę zatem uzbroić się w cierpliwość, gdyż póki co wszystkie informacje to wielki znak zapytania. 
Niektórzy twierdzą, iż nowe modele będą za bardzo przekombinowane. To co robi Apple na pewno jest bardzo interesujące i nowoczesne, ale nie zawsze niestety trafia w potrzeby potencjalnych klientów. Wielu z nich twierdzi, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby wyprodukowanie po prostu najzwyklejszego komputera. Coś na wzór urządzeń z lat 2006-2013. To, że coś jest nowe i budzi ogromne zainteresowanie, wcale nie oznacza, że się sprawdzi w codziennym użytkowaniu.

Kategorie
Apple MacBook macOS

FlexGate – Problem z MacBookami jest, ale go niema

Apple jest jednym z wiodącym producentów urządzeń mobilnych na świecie. Ich produkty wykonywane są z największą starannością i dokładnością. Okazuje się jednak, iż nie do końca są wolne od usterek. Jedną z najczęściej występujących jest problem z podświetleniem ekranu, które występuje szczególnie w urządzeniach produkowanych w latach 2016-2017. Kolejne MacBooki pozbawiono już tego defektu.
Problem z podświetleniem ekranu jest bardziej powszechny niż by się mogło wydawać. Nosi on nazwę „stage light issue”. Dla niektórych nie stanowi on żadnego problemu. Z kolei osoby, które zapłaciły za pełnowartościowy produkt dość duże pieniądze, mogą czuć się oszukane i zniesmaczone zaistniałą sytuacją.
Czym objawia się ten defekt?
Otóż chodzi o dolną część ekranu i jego podświetlenie, które potrafi zniknąć całkowicie lub włączać się i wyłączać. Okazuje się również iż naprawa jest bardzo kosztowna. Potrafi osiągnąć pułap 600 dolarów. Dla przeciętnego Kowalskiego jest być wydatek nieźle uszczuplający jego budżet. 
Co jest przyczyną zanikającego podświetlenia?
Mimo, że Apple dokłada wszelkiej staranności, aby jego urządzenia były najwyższej jakości, tym razem nie do końca zostało to spełnione. Problem polega na tym, iż taśma łącząca płytę główną z ekranem jest po prostu za krótka. To właśnie główny powód tych „drobnych” zakłóceń. W wyniku ciągłego otwierania i zamykania pokrywy monitora, ulega ona zniszczeniu, co z kolei przekłada się na problem z podświetleniem. 
Jako, że skarg wpływających od użytkowników było coraz więcej, Apple postarało się problem naprawić. W kolejnych produkcjach zastosowano taśmą dłuższą o 2 mm. Nie oznacza to jednak, iż problem całkowicie zniknie. Ograniczy to jedynie częstotliwość jego występowania. Taśma w nowszych modelach ma o wiele więcej przestrzeni, co powinno się przekładać z kolei na mniejsze oddziaływanie na ruchy klapy monitora. 
Całe zaniedbanie ze strony Apple może okazać się dla kogoś drobiazgiem. Jednak dla osoby, która musi jednorazowo wydać około 2000 złotych na naprawę – jest to już duży problem. Mało kto może sobie pozwolić na taki wydatek, kiedy za tę cenę można kupić inny, dobrej jakości sprzęt. 
Jak widać Apple nie do końca przemyślało zastosowanie swoich technologii. W tym wypadku produkcja powinna być zatrzymana już na etapie testów, aby ten drobny szczegół odpowiednio dopracować. Czasem lepiej poświęcić więcej czasu na eksperymenty, by uniknąć tego typu bubli. Większość  bowiem użytkowników po takiej przygodzie, skutecznie może zniechęcić się do zakupu sprzętu tego producenta. Jedyną rekompensatą, którą Apple by mogło zastosować jest darmowa naprawa w ramach napraw gwarancyjnych lub obniżenie jej ceny. Takie rozwiązanie byłoby odpowiednie dla wszystkich i wynagradzało by poniesione niezadowolenie z powodu tej drobnej usterki.

Kategorie
Apple iMac MacBook macOS Poradnik Serwis

Jak dobrać odpowiednią ilość Pamięci Ram do swojego komputera Apple

Osoby, które zamierzają kupić nowego Apple iMac powinny szczególnie skupić się na pamięci RAM oferowanej przez producenta. To właśnie w niej przechowywane są aktualnie wykonywane instrukcje. Jej wielkość jest ważna, jeżeli zależy nam na stabilności i wydajności pracy. Okazuje się jednak, że w najnowszych modelach Apple jej wymiana jest niemożliwa. Bez obaw. Istnieje również możliwość dołożenia pamięci do starszych modeli. Co prawda wymaga to trochę większych umiejętności, ale nie jest niemożliwe. Warto wiedzieć więcej na ten temat.
Każdy nowy sprzęt z czasem okazuje się już nie być tak wydajny, jak na początku. Czym to jest spowodowane? Przede wszystkim samym użytkowaniem. Przeglądając codziennie strony internetowe, pobierając z nich potrzebne nam informacje, czy też gry, pamięć komputera zostaje zapchana. Oczywiście istnieją różnego rodzaju aplikacje, które pomagają w usuwaniu plików tymczasowych i innych niepotrzebnych. Aczkolwiek na dłuższą metę wydajność komputera i tak spadnie. Stąd też możliwość dołożenia dodatkowej pamięci RAM. 
Czy można sprawdzić możliwość samodzielnej wymiany pamięci RAM w komputerze Apple? Oczywiście, że tak. Apple zadbało o klientów i uruchomiło infolinię, gdzie czekają na nas konsultanci posługujący się językiem polskim. W razie pytań, można śmiało się z nimi kontaktować. Dzięki nim możemy dowiedzieć się wielu przydatnych informacji, w tym informacji o pamięci RAM. 
Aby sprawdzić możliwość wymiany na większą, bądź dołożenia dodatkowej pamięci, kliknijcie w jabłko, a później w Ten Mac. Wybieramy zakładkę Pamięć, po czym wyświetlą się informacje o niej. W dolnej części ekranu możemy zauważyć opcję Instrukcja rozszerzania pamięci. To właśnie ona decyduje o tym, czy nasz komputer Apple posiada taką możliwość, czy też jest jej całkowicie pozbawiony. Po kliknięciu otworzy się strona internetowa z modelami naszego komputera. Wybieramy odpowiedni, po czym wyświetli się tabela Memory specifications. Zawarte informacje to ilość banków pamięci, dostępnych w naszym urządzeniu i ilość pamięci RAM, którą jest w stanie obsłużyć nasza płyta główna. Pamiętajmy, aby samodzielnie nie decydować o ilości pamięci, gdyż kupując nieodpowiednie kości może okazać się, że nie podejdą one pod nasze urządzenie. Bardzo często tak właśnie robią niedoświadczeni użytkownicy, którzy decydują się na wymianę RAM-u bez wcześniejszego przeszkolenia. 
Jeżeli chodzi o koszt pamięci RAM to zależy on głównie od wielkości i od modelu, który posiadamy. Podzespół ten najlepiej jest kupić przez allegro lub inny sklep internetowy. Tradycyjne stacjonarne sklepy elektroniczne nie posiadają tego na stanie. Sprzedają bowiem gotowe komputery, nie zwracając uwagi na drobne szczegóły.
Cała instrukcja wymiany pamięci znajduje się pod tabelką Memory specifications. Co prawda widnieje ona w języku angielskim, ale bez problemu możemy ją sobie przetłumaczyć. Do wymiany nie potrzebujemy jakiegoś specjalistycznego sprzętu, dlatego też każdy sobie z tym poradzi. Jeżeli jednak nie chcemy się z tym sami siłować – udajmy się do serwisu, gdzie zajmą się tym profesjonaliści.

Kategorie
Apple iOS iPad iPhone Poradnik Serwis

Co zrobić, gdy nasz iPhone nie ładuje?

Co zrobić, gdy nasz iPhone nie ładuje?

iPhone to urządzenie, z którego korzystamy każdego dnia. Dzięki smartfonowi porozumiewamy się z innymi ludźmi, poprzez niego pracujemy, odbieramy maile, stawiamy na najwyższą jakość rozrywki. Jak każde jednak urządzenie, tak również i on może ulec awarii. Jednym z najczęściej pojawiających się problemów są kłopoty z ładowaniem. Ze względu na ogrom możliwości, jakie robimy przy telefonie, ładujemy go praktycznie codziennie. Zdarza się tak, że mimo poprawnego podłączenia, nasze urządzenie nie chce się włączyć i zupełnie nie ładuje. Co więc w takiej sytuacji zrobić?
Wcale winną nie musi być sam iPhone lub zepsuta bateria, ale uszkodzone gniazdo ładowania (port lightning) lub też niesprawna ładowarka. Przyczyn takiego problemu jest wiele, od pospolitego zabrudzenia gnia ładowania, po uszkodzenie płyty głównej lub baterii. Zapoznajmy się z podstawowymi problemami z ładowaniam się Twojego iPhone.

Sprawdź gniazdo ładowania 

Niezwykle często zdarza się tak, że to właśnie gniazdo ładowania jest problemem samym w sobie. Nasz telefon nosimy w kieszeni spodni, w torebce pełnej różnego rodzaju rzeczy, a aktówce. Bez problemu mogą tam dotrzeć drobiny kurzu, niepotrzebnych nitek, czy resztek materiału. Jeśli we wnętrzu znajdzie się nadmiar brudu, wówczas ładowarka ze złączem odpowiednio nie styka i stąd też pojawia się tego typu problem.
Jeśli jest kurz, co zrobić? W tym celu należy zastosować szczotkę z włosiem, tak, aby delikatnie wyciągnąć zabrudzenia z gniazda ładowania portu lightning. Jeśli nie mamy szczoteczki, możemy użyć wykałaczki, ale pamiętając przy tym, aby nie doprowadzić do mechanicznego uszkodzenia pinów w porcie lightning co może doprowadzić do uszkodzenia płyty głównej lub baterii, . Nie można korzystać z metalowych urządzeń, bo w ten sposób można uszkodzić styki.

Sprawdź kabel lightning, ładowarkę usb

Może okazać się, że to źródłem awarii nie jest iPhone, ale właśnie kabel lightning  lub ładowarka USB. Należy więc dokładnie sprawdzić czy kabel nie jest przerwany, uszkodzony, czy styki są czyste (nie są czarne, brudne lub nadpalone). Czy końcówka się za mocno nie grzeje. Może to powodować brak ładowania komunikat o nie obsługiwanym akcesorium.

Co zrobić, gdy urządzenie ładuje, powoli, grzeje się nie chce się włączyć?

Zdarza się też i taka! iPhone nie ładuje się do końca, grzeje się po prawej stronie, pokazuje błędny procent, przyczyną tego może być uszkodzony układ ładowania u2, lub bateria. W takim wypadku niezbędna jest diagnoza w serwisie. Sprawdzą czy wina leży w baterii, gnieździe ładowania czy w płycie głównej i układzie ładowania. 

Akcesorium może nie być obsługiwane – co to znaczy

Po włożeniu kabla do portu lightning. Na iPhone lub iPad może wyświetlić się komunikat Akcesorium może być nieobsługiwane. Przyczyn tego może być wiele, od brudnego gniazda ładowania po uszkodzony układ ładowania iPhone.
Takie informacie mogą się pojawić w następujących sytuacjach:

  • Kabel lub ładowarka jest uszkodzone lub nie jest certyfikowane przez firmę Apple.
  • Akcesorium nie jest obsługiwane przez dane urządzenie. Częste przy zmienikach.
  • iPhone lub iPad iOS ma zabrudzone lub uszkodzone złącze gniado ładowania.

4. Wizyta w serwisie
Jeśli czyszczenie nie pomaga, wówczas warto skorzystać z pomocy serwisu Serwi iPhone – Wymiana szybki iPhone lub Macintosz – Serwis Apple Warszawa, jesteśmy w ekspresowym tempie zdiagnozować przyczynę braku ładowania iPhone. Od wymiany gniazda ładownia po naprawę płyty głównej, wymianę układu ładowania w iPhone.
Jak więc widać brak ładowania lub niepełne ładowanie wcale nie musi oznaczać ogromnej i kosztownej awarii. Trzeba dokładnie wszystko sprawdzić, każdą rzecz obejrzeć i dopiero, jeśli każda z powyższych rad nie okazuje się być skuteczna, zdecydować się na serwis urządzenia. W tym przypadku bardzo ważne jest to, aby wybrać najlepsze miejsce, takie, które będzie w stanie za odpowiednią kwotę wykonać najwyższą jakość usług, gwarantującą nam pełne zadowolenie i całkowitą satysfakcję. To stanowi element nadrzędny.
Zobacz nasz cennik
1. Wymiana gniazda ładowania – sprawdź koszt naprawy
2. Wymiana układu ładowania u2 – sprawdź koszt naprawy
3. Wymiana baterii iPhone – sprawdź koszt naprawy
Macintosz – Serwis Apple Warszawa
ul. Aleja Niepodległości 152
02-555 Warszawa
Tel 607 854 000

  • iphone podłączony nie ładuje,
  • iphone pokazuje ze sie laduje a nie laduje,
  • iphone wykrywa ladowarke ale nie laduje,
  • iphone nie ładuje baterii,
  • iphone nie ładuje baterii,
  • iphone raz ładuje raz nie
  • nieoryginalny kabel iphone nie ładuje,
  • akcesorium może nie być obsługiwane iphone
Kategorie
Apple iOS iPad Poradnik Serwis

Nowy Ipad Pro 2018 wygięty, ale bez defektu?

Nowy Ipad Pro 2018 wygięty, ale bez defektu

Nowy egzemplarz od Apple zaskakuje

Nowy, nie zawsze znaczy lepszy. To powiedzenie idealnie sprawdzi się w przypadku nowego iPada Pro 2018. Ultra smukły sprzęt niestety nie sprostał oczekiwaniom użytkowników. Nie chodzi tutaj oczywiście o wydajność, która jak przystało na Apple jest na wysokim poziomie. Nowy iPad boryka się z problemem, który spotykał już inne rodzime produkty firmy z Cupertino, mianowicie wyginające się korpusy. W wypadku iPada szokuje dodatkowo fakt, że wiele egzemplarzy było wygiętych już od nowości. 

iPad flexi?

Oczywiście na rynku spotykamy telefony i phablety, które swoim kształtem dopasowują się do wygięcia twarzy, ale gwarantuję, że iPad Pro do nich nie należy. Jego naturalny wygląd to prosta linia, bez jakichkolwiek zagięć. Gwiazdkowe prezenty, w postaci nowych modeli iPadów mogły zszokować nawet najwierniejszych klientów elektronicznego giganta. Wszystko wskazuje na to, że problem dotyka obie wersje, zarówno iPada 11 calowego, jak i tego o przekątnej 12,9 cali. Cena, którą należy zapłacić za nowy sprzęt dodatkowo wzmaga irytację wśród użytkowników, którzy zauważyli lekkiego „banana”. 

Co na to Apple?

W sieci krąży już stwierdzenie „to normalne”, które przypisuje się firmie, jako reakcję na zaistniałą sytuację.  Jednakże, jeżeli powołamy się na oświadczenie, które Apple złożyło na stronie The Verge, to możemy jedynie stwierdzić, że firma nie uznaje wspomnianego wygięcia za wadę urządzenia. Niby łagodniej brzmi niż „to normalne”, ale jednak nie jest to największe pocieszenie dla nowych właścicieli Ipada pro 2018. Dodatkowo Apple sugeruje, że wygięcie nie przeszkadza w użytkowaniu oraz nie powoduje żadnych problemów technicznych. 

Zbyt delikatny iPad

Ultra smukły tablet to marzenie wielu gadżetomaniaków, ale czy wygląd zawsze idzie po drodze z praktycznością? Apple postawiło na bardzo cienką obudowę z delikatnego aluminium, dzięki czemu sprzęt jest smukły i lekki, ale…no właśnie, ale nie do końca praktyczny, gdyż pod naciskiem może wygiąć się jak banan. Dodatkowo na jego stabilność wpływa rozmieszczenie podzespołów, które nie stawiają oporu w trakcie nacisku na ultra smukły korpus. Sprzęt podobno wyginał się nawet podczas zwykłego użytkowania. Właściciele, na portalach społecznościowych, narzekali, że tablet zmienił swój kształt z dnia na dzień. 

Afera w sieci

W obecnych czasach Internet jest najszybszym źródłem informacji, nie zdziwi, więc fakt, że właśnie w sieci pojawiły się pierwsze wzmianki o wygiętych Ipadach Pro. Relacje zdenerwowanych użytkowników były opatrzone zdjęciami i filmikami, które potwierdzały ich słowa. Ilość doniesień dotyczących niecałkowicie płaskich iPadów była tak duża, że nie można było uznać tego za pojedynczy przypadek. Internet zawrzał od niepochlebnych komentarzy użytkowników sprzętu z nadgryzionym jabłkiem, ale nie można się dziwić. Sprzęt, za który tak dużo zapłacili powinien być nieskazitelny, bez żadnych wad. Winien spełniać ich wymagania, a jednym z nich, niewątpliwie jest prosty korpus. 

Powtórka z rozrywki?

Fani marki Apple mogą mieć wrażenie, że cała ta sytuacja to deja vu. Firma w przeszłości zaliczyła już wizerunkową wpadkę, ale wtedy bohaterem był iPhone 6 plus. Telefon również miał problemy z zachowaniem prostej linii i wyginał się w różnych miejscach. Użytkownicy masowo dodawali zdjęcia swoich iPhone`ów, a w sieci afera była określana, jako Bendgate. Przyczyna była bardzo podobna jak w przypadku Ipada Pro 2018 – zbyt delikatne aluminium. Jednak Apple nie uczy się na błędach i kilka lat później znów naraża się na spory skandal.

Co zrobić, gdy Wasz tablet nie jest płaski?

Oczywiście pierwszą rzecz, jaką możecie zrobić, to go zwrócić. Nawet, jeżeli zdaniem Apple, jest bez wad. Przykładem jest Michael Gartenberg, były pracownik Apple, który już zwrócił swojego iPada Pro i poinformował o tym na Twitterze. Firma nie wypowiedziała się na temat wymian wygiętego sprzętu, więc nie wiadomo czy można liczyć na nowy, pozbawiony wad egzemplarz. 
Niezadowolenie fanów nadgryzionego jabłka, z dnia na dzień rośnie. Postawa ich ulubionej firmy nie nastraja pozytywnie. Co więcej, na ten moment, nie mają wielkiego pola manewru. Wyjścia z tej sytuacji są dwa, albo zostaną bez sprzętu, o którym pewnie od dawna marzyli. Drugie rozwiązanie to korzystać z lekko wygiętego iPada, ale przecież to nie wpływa negatywnie na jego użytkowanie.

Kategorie
Apple MacBook macOS

MacBook Pro 2018 udoskonalony, lepszy model poprzednika – czym tym razem zaskoczył nas Apple?

MacBook Pro 2018 udoskonalony, lepszy model poprzednika – czym tym razem zaskoczył nas Apple?

Ewolucja MacBook Pro
Najnowsze MacBook Pro 2018 zaskakuje ulepszoną wersją. Fani poprzednika mogą liczyć na udoskonalenia, o których zawsze marzyli. Największe zmiany dotyczą procesora, ekranu oraz klawiatury. Udoskonalona wersja nie wkroczyła na rynek z wielką pompą, ale nie można się dziwić. Można powiedzieć, że jest to bardziej ewolucja poprzednika niż nowy model. 

Zmiana na lepsze

Oczywiście nie umniejszajmy nowym modelom, bo wspomniana ewolucja jest na naprawdę wysokim poziomie. Różnice w stosunku do poprzednich przedstawicieli MacBook Pro mogą zadowolić wymagających fanów nadgryzionego jabłka. Większość bolączek, na które narzekali użytkownicy notebooków, zostały usunięte i wprowadzono innowacyjne rozwiązania. Oczywiście, jak wcześniej, do wyboru są dwie przekątne ekranu, 13 cali oraz wersja 15-calowa. Różnice dotyczą nie tylko przekątnej, ale również zastosowanych w nich procesorów.  

Procesor Intel 8. generacji

Zaczniemy od zmian, które są głęboko ukryte, mianowicie od procesora. W końcu doczekaliśmy się procesorów Intel 8. generacji. Wersja 15” została wyposażona w procesor Coffee Lake-H z Intel Core i7 lub Core i9 6-rdzeniowy. MacBook Pro 13 natomiast dostał Coffee Lake-U z Intel Core i5/Core i7, a w nich 4- rdzeniowe układy Intela. Pamięć RAM też może zaskoczyć, bo w większej wersji mamy jej, aż do 32GB. Pamięć masowa to nawet 4TB w większym i odpowiednio 2TB w mniejszym modelu nowego MacBooka Pro 2018.

True Tone i biel pozostaje biała

W nowych notebookach pojawiła się technologia znana z iPhonów 8, 8 plus i rodziny iPhone X, czyli True Tone. Funkcja wpływa na zmianę temperatury barwnej ekranu. Działanie ma ulepszyć odbiór obrazu, jakość korzystania z MacBooków i chronić oczy przed zmęczeniem. Działanie True Tone polega na dostosowywaniu się do otoczenia, a nie do pory dnia. Znana z wcześniejszych iPhonów technologia night shift, dopasowywała się właśnie do pory dnia, co nie zawsze dawało pozytywne efekty. Było to działanie podobne do f.luxa. Technologia dostępna w MacBook Pro 2018 dostosowuje się dynamicznie, kolor biały nigdy nie wydaje się żółty. Funkcja ta idealnie sprawdzi się w przenośnych notebookach, które są użytkowane w różnych miejscach, a co za tym idzie różnych warunkach oświetleniowych. 

Touch Bar nadal na miejscu

Podobnie, jak we wcześniejszych modelach z linii MacBook Pro mamy przyjemność korzystać z Touch Bara, czyli z wielodotykowego O LED-owego panelu Retina. Wyświetla on wirtualne elementy interfejsu. Jest on zmienny zależnie od tego, z jakiej aplikacji obecnie się korzysta. Jest to swoista odpowiedź Apple na ekrany dotykowe. 

Klawiatura motylkowa trzeciej generacji

Dla wielu użytkowników dobór odpowiedniej klawiatury to jeden z podstawowych warunków wyboru komputera. Ważny jest wygląd, ale również podświetlenie, funkcje dodatkowe oraz komfort użytkowania – płynność czy głośność przycisków. Apple już od lat stosuje klawiatury nisko profilowe, czyli tzw. klawiatury z mechanizmem motylkowym. Przycisk działa stabilnie, niezależnie od tego, w jakim miejscu zostanie naciśnięty. Klawiatura we wcześniejszych modelach jednak nie była idealnym rozwiązaniem. Fani MacBooków narzekali na zbyt głośne działanie i problem z dostającym się pod przyciski kurzem i różnymi drobinkami. Klawiatura 3. generacji, jest zabezpieczona przez sylikonowe osłony pod przyciskami, co zapobiega dostawaniu się pod nie okruchów oraz odpowiada za cichą pracę. 

Nowy MacBook Pro 2018 – ile musimy zapłacić?

Fani firmy z Cupertino przyzwyczaili się już do wysokich cen swoich ulubionych produktów. Dlatego też koszt nowego, przeznaczonego dla wymagających klientów, notebooka nie powinna dziwić. Za wersję 13” zapłacimy ok. 9 tysięcy, a za wersję z większą przekątną od 14 tysięcy. Jak w każdych modelach z logo jabłka, cena może być większa, zależnie od tego, jaką pamięć wybierzemy i jakie dodatki.

Przejściówki nieodzowny element Apple

Giganta elektroniki można nazywać królem przejściówek. Wprowadzając nowe MacBooki Pro, tylko potwierdził, że ten tytuł nie został nadany mu przypadkowo. W notebookach wprawdzie zastosowano wejście USB-C, ale nie zmienia to faktu, że nadal wiele rzeczy nie będziemy w stanie podpiąć do swojego sprzętu bez odpowiedniej przejściówki, którą należy osobno zakupić. Wejście Thunderbolt 3 (USB-C) ma jedną niezaprzeczalną zaletę – jego działanie jest bardzo szybkie, możemy uzyskać przy jego udziale transfer danych z prędkością do 40 Gb/s. Niestety, jeżeli chodzi o uniwersalność, to jeszcze za wcześnie na takie stwierdzenie.
MacBook Pro 2018 otwiera się na nowe, jest lekki, smukły, udoskonalony, lepszy, ale czy wart swojej ceny? Odpowiedź na to pytanie od lat nurtuje, ale mimo wszystko firma z Cupertino nadal zyskuje nowych, wiernych użytkowników.