Kategorie
Apple

Apple wprowadzi składany iPhone o cenie powyżej 1800 dolarów i nowej, cieńszej konstrukcji

Analitycy z renomowanej firmy inwestycyjnej UBS ujawnili, że długo wyczekiwany, składany iPhone może pojawić się na rynku w Stanach Zjednoczonych w cenie wyjściowej oscylującej między 1800 a 2000 dolarów. Jeśli te prognozy się potwierdzą, będzie to najdroższy model iPhone’a w historii firmy Apple, przewyższający nawet cenę MacBooka Pro, którego podstawowa wersja startuje od 1599 dolarów. Tak wysoka cena plasuje składany smartfon w bezpośredniej rywalizacji cenowej z innymi urządzeniami z segmentu premium, co może wpłynąć na decyzje zakupowe konsumentów oraz strategie marketingowe producenta.

Dla porównania, flagowy telefon konkurencji, Samsung Galaxy Z Fold 7, dostępny jest na rynku amerykańskim w cenie startowej 1999,99 dolarów. Oznacza to, że Apple planuje ustawić swój składany iPhone na podobnym poziomie cenowym jak najnowsze propozycje Samsunga, co może świadczyć o wysokiej jakości wykonania oraz zaawansowanych technologiach wewnątrz urządzenia. Wprowadzenie tej nowości pozwoli firmie na rozszerzenie oferty oraz walkę o klientów zainteresowanych innowacyjnymi produktami premium.

Wśród ciekawostek dotyczących nowego iPhone’a pojawiły się także informacje na temat jego grubości. Konto Instant Digital na chińskiej platformie społecznościowej Weibo podało, że składany iPhone będzie miał grubość co najmniej 4,8 mm. Choć wcześniej analityk łańcucha dostaw Apple, Ming-Chi Kuo, sugerował, że po rozłożeniu urządzenie może być tak cienkie jak 4,5 mm, najnowsze doniesienia wskazują, że Apple może nie osiągnąć tej wartości. Warto zaznaczyć, że Instant Digital to konto z ponad 1,4 milionami obserwujących, które w przeszłości z powodzeniem ujawniało wiarygodne informacje o produktach Apple, takich jak nowy kolor iPhone’a 14 czy elementy pasków do Apple Watch Ultra 2.

Dla kontekstu, Samsung Galaxy Z Fold 7 po rozłożeniu ma grubość 4,2 mm, co czyni go nieznacznie cieńszym od nowego iPhone’a. Niezależnie od źródła, jasno widać, że Apple, wchodząc na rynek składanych smartfonów, będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniami technologicznymi wynikającymi z konieczności kompromisu pomiędzy funkcjonalnością, wytrzymałością a smukłością urządzenia. Samsung rozwija tę kategorię smartfonów od 2019 roku, co daje firmie przewagę doświadczenia, a Apple wejdzie do tego segmentu dopiero za kilka lat.

Ming-Chi Kuo podał również, że produkcja seryjna składanych iPhone’ów ma rozpocząć się w drugiej połowie 2026 roku, więc premiera urządzenia powinna nastąpić właśnie w tym okresie. Urządzenie ma zostać wyposażone w wewnętrzny, składany ekran o przekątnej 7,8 cala i technologii „bez zagięć”, która ma eliminować widoczność charakterystycznych fałd na wyświetlaczu. Dodatkowo, telefon będzie posiadał ekran zewnętrzny o wielkości 5,5 cala, dwa aparaty umieszczone z tyłu, jeden aparat przedni oraz innowacyjny przycisk z Touch ID zintegrowany z przyciskiem zasilania, co oznacza rezygnację z systemu rozpoznawania twarzy Face ID. Tak skonstruowane parametry wskazują na dążenie Apple do stworzenia urządzenia łączącego funkcjonalność tabletu i smartfona, które jednocześnie będzie nowoczesne i wygodne w codziennym użytkowaniu.

Kategorie
Apple

Ulepszony ekran antyrefleksyjny w iPhone 17 Pro i Pro Max poprawia odporność na zarysowania i jakość wyświetlania

Apple rozwiązało problemy produkcyjne związane z powłoką antyrefleksyjną odporną na zarysowania, którą planuje zastosować w wybranych modelach iPhone’a 17. Według niezawodnego źródła, dostawcy firmy osiągnęli już wystarczająco wysoką efektywność produkcji szyby antyrefleksyjnej, która pozwala na masową produkcję. W związku z tym nadchodzące modele iPhone 17 Pro oraz iPhone 17 Pro Max zostaną wyposażone w tę nowoczesną technologię wyświetlacza, natomiast standardowy iPhone 17 oraz iPhone 17 Air nie otrzymają tej funkcji.

Warto przypomnieć, że pierwsze plotki dotyczące zastosowania antyrefleksyjnej warstwy wyświetlacza pochodzą z początku 2024 roku. Nowa powłoka ma być bardziej odporna na zarysowania niż obecnie stosowana Ceramic Shield, co przekłada się na lepszą wytrzymałość ekranów iPhone’a 17 na codzienne uszkodzenia i zużycie. Początkowo w tym roku pojawiły się informacje, że wdrożenie powłoki zostało opóźnione, a nawet mogło zostać anulowane ze względu na trudności w skalowaniu procesu produkcji, który był zbyt czasochłonny i spowalniał całościową produkcję telefonów. Jednak obecne usprawnienia pozwoliły wznowić prace nad tą technologią, co otwiera drogę do jej wprowadzenia w nowych modelach.

Aktualne modele iPhone’ów posiadają powłokę oleofobową odporną na odciski palców oraz wcześniej wspomniany Ceramic Shield, jednak Apple do tej pory nie koncentrowało się na redukcji refleksów na ekranach smartfonów na takim poziomie, jaki można zaobserwować w iPadach czy komputerach Mac. Tymczasem konkurencja w postaci Samsunga stawia na rozwiązania takie jak Gorilla Glass Armor, które znacznie ograniczają refleksy – nawet do 75% – oraz poprawiają kontrast wyświetlanych treści w silnym świetle.

Wprowadzenie przez Apple powłoki antyrefleksyjnej w modelach iPhone 17 Pro i Pro Max może zatem nie tylko znacząco zwiększyć komfort użytkowania urządzeń w jasnych warunkach oświetleniowych, ale również poprawić ich trwałość i odporność na codzienne uszkodzenia mechaniczne. Jest to krok, który wyróżni te modele na rynku i pozwoli firmie utrzymać konkurencyjność wobec zaawansowanych technologicznie rozwiązań stosowanych przez innych producentów smartfonów. Nowe ekrany z powłoką antyrefleksyjną mają szansę stać się jednym z kluczowych atutów najnowszych iPhone’ów, ciesząc się zainteresowaniem zarówno wśród entuzjastów technologii, jak i użytkowników poszukujących trwałych i wygodnych w codziennym użytkowaniu smartfonów.

Kategorie
Apple

Premiera Google Pixel 10 i nowości w składanym smartfonie Pixel 10 Pro Fold zaplanowana na 20 sierpnia

Google przygotowuje się do zaprezentowania najnowszych smartfonów z serii Pixel podczas specjalnego wydarzenia, które odbędzie się w środę, 20 sierpnia. Premiera nowych urządzeń giganta z Mountain View nastąpi zaledwie kilka tygodni przed tym, jak Apple ujawni swoje najnowsze modele iPhone’a, co jak zawsze wzbudza spore oczekiwania i zainteresowanie na rynku smartfonów.

Wśród nowości zobaczymy przede wszystkim flagowy model składający się – Pixel 10 Pro Fold. To pierwszy składany telefon Google w tej linii produktowej, który ma konkurować z uznanymi składanymi smartfonami na rynku. Oprócz niego w ofercie pojawią się także trzy inne modele: Pixel 10, Pixel 10 Pro oraz Pixel 10 Pro XL, tworząc zróżnicowaną ofertę dla użytkowników o różnych potrzebach i preferencjach.

Według doniesień, Pixel 10 Pro Fold nie będzie tak cienki i lekki jak najnowszy Galaxy Z Fold7 od Samsunga, jednak Google ma wprowadzić istotną nowość w kwestii wytrzymałości – ulepszoną odporność na wodę i pył. Przewiduje się, iż model ten będzie posiadał certyfikat IP68, co oznacza pełną ochronę przed kurzem oraz zanurzeniem w wodzie do określonej głębokości i czasu. Dla porównania, Samsung Galaxy Z Fold7 ma jedynie certyfikat IP48, co stawia nowy Pixel na pozycji lidera w zakresie wodoodporności wśród smartfonów składanych.

Ekran w Pixel 10 Pro Fold ma być nieco większy i jaśniejszy, co znacząco poprawi komfort korzystania z urządzenia, zwłaszcza przy rozrywce czy pracy w trudnych warunkach oświetleniowych. Ponadto, Google zdecydowało się na zwiększenie pojemności baterii, co powinno przełożyć się na dłuższy czas działania smartfona bez konieczności częstego ładowania, co jest istotnym aspektem dla współczesnych użytkowników wymagających niezawodności i wydajności.

Napędzający całą linię smartfonów Pixel 10 będzie nowy procesor Tensor G5, wyprodukowany przez TSMC, a nie jak dotychczas przez Samsunga. Zmiana ta ma przynieść znaczne usprawnienia względem poprzedniego układu G4, pod względem wydajności, energooszczędności i możliwości obsługi zaawansowanych funkcji, w tym sztucznej inteligencji. Pod względem wzornictwa i rozmiarów urządzenia pozostaną zbliżone do poprzedników, dzięki czemu użytkownicy znający wcześniejsze modele nie powinni mieć problemów z adaptacją.

Google planuje także wprowadzenie nowych możliwości w zakresie sztucznej inteligencji, szczególnie pod kątem edycji zdjęć, co wpisuje się w rosnące zainteresowanie zaawansowanymi funkcjami fotograficznymi wśród użytkowników smartfonów. Te innowacje mogą wyróżnić nowe Pixele na rynku, zwłaszcza w porównaniu z konkurencją.

Nowe urządzenia z serii Pixel 10 będą bezpośrednio konkurować z nadchodzącymi modelami iPhone 17 od Apple, które mimo że nie zaoferują składanych smartfonów w tym roku, nadal są mocnym graczem na rynku mobilnym. Google, wprowadzając nowinki technologiczne, stara się zdobyć przewagę w segmencie innowacyjnych i zaawansowanych smartfonów, oferując konsumentom atrakcyjne alternatywy.

Podsumowując, nadchodząca premiera smartfonów Google Pixel 10 przyniesie kilka interesujących nowości i udoskonaleń, które mogą wpłynąć na rynek mobilny na wiele miesięcy. Nowy składany Pixel 10 Pro Fold, nowy procesor Tensor G5, wyższa odporność na warunki zewnętrzne, a także rozwinięte funkcje sztucznej inteligencji to elementy, które z pewnością zostaną zauważone przez entuzjastów technologii oraz szerokie grono użytkowników poszukujących nowoczesnych i niezawodnych rozwiązań mobilnych.

Kategorie
Apple

Najnowsze plotki i przewidywania dotyczące iPhone 17 – co warto wiedzieć przed premierą

Apple przygotowuje się do premiery swojej najnowszej serii iPhone 17, która ma pojawić się niebawem, bo już za niecałe dwa miesiące. Plotki i przecieki dotyczące nowych modeli intensyfikują się z tygodnia na tydzień, dostarczając nam coraz więcej informacji na temat tego, czego możemy się spodziewać po tegorocznym odświeżeniu flagowych smartfonów. Najbardziej ekscytujące zapowiedzi dotyczą sporej odmiany w designie oraz istotnych usprawnień technologicznych, choć nie brakuje również mniejszych kompromisów i zmian, które mogą nie wszystkim przypaść do gustu.

Wśród najważniejszych nowości na szczycie listy znajduje się iPhone 17 Air – model, który ma wprowadzić aż rewolucyjne zmiany w kwestii konstrukcji. To pierwsza prawdziwa transformacja wyglądu iPhone’a od wielu lat, a wyraźnie inspirowana niezwykle smukłym i lekkim Samsungiem Galaxy S25 Edge. Taki ultracienki smartfon, którego trzymanie w dłoni jest niezwykle komfortowe dzięki lekkości, może zmienić sposób, w jaki postrzegamy urządzenia mobilne. Dodatkowo, w modelach Pro zyskujemy nowy, unikatowy odcień pomarańczowego koloru, subtelny i miedziany, który dotychczas nie pojawił się w palecie barw Apple.

Co do technikaliów, wszystkie warianty iPhone 17 mają zostać wyposażone w wysokiej jakości 24-megapikselową kamerę przednią, która zapewni mniej więcej najlepszą jakość zdjęć selfie i video FaceTime, jaką widzieliśmy w smartfonach Apple. Modele Pro oraz Air także wzbogacą się o 12 GB pamięci RAM (wzrost z 8 GB), co przełoży się na płynniejsze działanie, w szczególności podczas grania czy korzystania z rozbudowanych funkcji sztucznej inteligencji. Najmocniejszy z modeli, iPhone 17 Pro Max, ma dysponować ogniwem o pojemności około 5000 mAh, co może zapewnić jeszcze dłuższy czas pracy na jednym ładowaniu, przewyższając dotychczasowy rekord iPhone 16 Pro Max, który sięgał nawet 33 godzin użytkowania.

Pod względem kolorystyki i rozmiarów iPhone 17 standardowy będzie dostępny w nowych wariantach kolorystycznych zielonym i fioletowym – barwach nieobecnych w ostatnich edycjach. Jego ekran urośnie do 6,3 cala, co wyrówna go rozmiarowo do modelu Pro. Co więcej, wszystkie cztery modele mają mieć wsparcie dla odświeżania ekranu ProMotion 120 Hz, co jeszcze bardziej zwiększy płynność wyświetlanych treści, a także ujednolici funkcjonalność w całej linii.

W kwestii konstrukcji i designu pojawiają się również inne interesujące pomysły. Modele Pro mogą otrzymać tył wykonany z dwóch materiałów – więcej metalu i mniej szkła – co ma zwiększyć wytrzymałość i odporność na uszkodzenia. Zaawansowany teleobiektyw z matrycą 48 megapikseli ma poprawić szczegółowość zdjęć z dużym zoomem, natomiast procesory A19 i A19 Pro zapowiadają się na szybsze i bardziej energooszczędne jednostki produkowane w technologii 3 nm, a specjalne ulepszenia układu chłodzenia pozwolą im pracować wydajniej bez nadmiernego nagrzewania się. Ekrany iPhone 17 Air i 17 Pro mają być pokryte powłoką antyrefleksyjną, która jednocześnie lepiej ochroni je przed zarysowaniami – aspekt ten jest szczególnie istotny dla trwałości smartfona.

Nie wszystkie zmiany spotkały się jednak z entuzjazmem. Zarówno modele Pro, jak i Air, mają otrzymać nowy, szeroki i poziomy pas kamery, który zajmie znaczną część tylnej obudowy. Chociaż finalny wygląd na pewno będzie bardziej dopracowany niż na wczesnych wizualizacjach, większy wystający moduł niekoniecznie przypadnie do gustu osobom przywiązanym do smukłego i minimalistycznego designu. Co więcej, Apple planuje zastąpienie tytanowej obudowy modelów Pro aluminium, które jest co prawda lżejsze, ale budzi wątpliwości co do jakości wykonania w porównaniu do poprzednich generacji. Ciekawym, acz kontrowersyjnym rozwiązaniem ma być również mechaniczna przysłona w aparatach Pro, oferująca manualną regulację ilości światła docierającego do obiektywu – funkcja powszechna w aparatach DSLR, ale jeszcze nie do końca zweryfikowana w kontekście smartfonów.

Słabsze strony nowej generacji iPhone’a to także aspekty, które mogą rozczarować część użytkowników. Model Air, choć innowacyjny i ultracienki, będzie dostępny jedynie w nudnych, stonowanych kolorach – czarnym, białym, jasnoniebieskim i jasnym złotym, co dalekie jest od odważnych barwnych propozycji. Dodatkowo, ultra smukła obudowa narzuci ograniczenia w wyposażeniu poza aparat – iPhone 17 Air będzie posiadał tylko pojedynczy aparat fotograficzny, rezygnując z ultraszerokokątnego obiektywu oraz funkcji makro, co zredukuje jego możliwości fotograficzne. Mniejsza baterii w Airze przekłada się również na krótszy czas pracy na jednym ładowaniu w porównaniu do standardowego i Pro. Wreszcie, tańszy, podstawowy model iPhone 17 nadal będzie wyposażony w 8 GB RAM, co z perspektywy rozwoju technologii AI i gier może być ograniczeniem w nadchodzących latach.

Do niewątpliwie bardziej dyskusyjnych rozwiązań można zaliczyć także fakt, że modele Pro mogą mieć logo Apple umieszczone niżej na panelu tylnej obudowy, zintegrowane z pierścieniem MagSafe, co według niektórych projektów wygląda nieco nietypowo i może zaburzać estetykę urządzenia. Z kolei zastosowanie własnego chipu Wi-Fi 7 przez Apple, choć może korzystnie wpłynąć na zużycie energii, jest głównie zmianą techniczną „pod maską” i pozwala firmie uniezależnić się od zewnętrznych dostawców.

Podsumowując, seria iPhone 17 zapowiada się jako ciekawy miks innowacji i ulepszeń technologicznych, łączących nowe kolory, przeprojektowane wzornictwo, mocniejsze podzespoły oraz lepszą jakość aparatu i baterii. Jednak jak to zwykle bywa w przypadku wielkich premier, nie wszystkie zmiany spotkają się z entuzjazmem, zwłaszcza gdy pewne kroki naprzód zdają się iść w parze z potencjalnymi kompromisami dotyczącymi designu, funkcji czy ceny. Warto obserwować dalsze wieści i przecieki, by ocenić, które z nowości i usprawnień okażą się przełomowe, a które mogą zostać uznane za mniej istotne detale następnej generacji smartfonów od Apple.

Kategorie
Apple

Apple udostępnia publiczną betę iOS 18.6 i iPadOS 18.6 z poprawkami i drobnymi zmianami

Apple udostępniło dziś publicznym testerom trzecią betę nadchodzących aktualizacji iOS 18.6 oraz iPadOS 18.6. Nowe wersje pojawiły się zaledwie dzień po tym, jak deweloperzy otrzymali swoje wersje beta. Równocześnie firma wypuściła również trzecią betę systemu macOS Sequoia 15.6 oraz nową wersję beta watchOS 11.6. Osoby zarejestrowane w programie testów beta mogą pobrać najnowsze aktualizacje bezpośrednio z poziomu aplikacji Ustawienia na kompatybilnym urządzeniu, wybierając kolejno opcje Ogólne > Uaktualnienia oprogramowania. Aktualizację dla komputerów Mac można pobrać z panelu System Settings.

Jak dotąd w wersjach deweloperskich nie odkryto żadnych znaczących nowych funkcji. Jednak aktualizacja iOS 18.6 wprowadzi pewne zmiany dotyczące App Store w Unii Europejskiej, wynikające z nowych regulacji prawnych. Poza tym aktualizacje prawdopodobnie skupiają się głównie na drobnych poprawkach oraz usprawnieniach stabilności działania systemu. W przypadku macOS Sequoia 15.6 również nie odnotowano żadnych nowych, istotnych funkcji.

Apple pracuje także nad kolejną generacją systemów iOS 26, iPadOS 26 oraz macOS Tahoe. Obecnie wersje beta tych systemów są dostępne wyłącznie dla deweloperów, ale wkrótce ma zostać udostępniona ich publiczna wersja testowa.

W branżowych doniesieniach krąży wiele informacji na temat nadchodzących produktów Apple, które mają pojawić się jeszcze w tym roku. Przykładem jest nowa wersja Apple TV, o której mówi się, że zostanie wyposażona w szybsze wsparcie Wi-Fi dzięki zastosowaniu nowego, firmowego układu łączności. Ta zmiana może znacząco poprawić komfort użytkowania urządzenia, zwłaszcza w sytuacjach wymagających stabilnego połączenia internetowego.

Warto też wspomnieć o kolejnej generacji zegarka Apple Watch Ultra 3, którego premiera zbliża się wielkimi krokami. Według doniesień, model ten ma zaoferować łączność satelitarną umożliwiającą wysyłanie i odbieranie wiadomości tekstowych nawet poza zasięgiem sieci Wi-Fi czy komórkowej. Ponadto zegarek ma otrzymać wsparcie dla sieci 5G oraz prawdopodobnie wyposażony zostanie w szerokokątny wyświetlacz OLED, co zapowiada znaczny krok naprzód w zakresie funkcjonalności i designu.

Wśród nadchodzących nowości jest także iPhone 17 Pro oraz iPhone 17 Pro Max, które mają trafić na rynek już za około dwa miesiące. Według najnowszych plotek modele te będą się wyróżniać między innymi przeprojektowanym interfejsem Dynamic Island, który ma stać się bardziej funkcjonalny i intuicyjny. Oczekuje się również zmian w designie tylnej obudowy i modułu aparatu. Mimo to, większe rewolucje w serii iPhone pojawią się dopiero wraz z przyszłorocznym modelem iPhone 18.

Dla osób rozważających zakup nowego iPhone’a warto jednak przemyśleć tę decyzję, gdyż niektóre z wprowadzanych zmian mogą nie być na tyle przełomowe, by uzasadniać szybką wymianę urządzenia. Wśród powodów do zastanowienia wyróżnia się fakt, że kolejna generacja iPhone ma oferować jedynie ewolucyjne usprawnienia, a bardziej spektakularne nowości zadebiutują dopiero w przyszłości.

Z kolei wszyscy entuzjaści chcący przetestować najnowsze wersje systemów Apple muszą jeszcze chwilę poczekać na publiczne bety iOS 26, iPadOS 26 oraz macOS Tahoe. Bloomberg informuje, że udostępnienie tych wersji dla szerszego grona użytkowników planowane jest na około 23 lipca, co pozwoli zainteresowanym zapoznać się z nowościami kilka miesięcy przed oficjalną premierą finalnych wydań.

Na koniec warto odnotować, że w Australii jeszcze w tym roku zamknięty zostanie sklep Apple zlokalizowany w centrum handlowym Westfield Hornsby niedaleko Sydney. Firma zdecydowała się nie odnawiać umowy najmu, a pracownicy objęci likwidacją placówki zostaną zaproszeni do pracy w innych lokalizacjach Apple w okolicy, co świadczy o trosce o zatrudnionych mimo zmian lokalizacyjnych.

Zapowiedzi i informacje o nadchodzących produktach i systemach Apple wyraźnie pokazują, że firma nadal konsekwentnie rozwija swój ekosystem, wprowadzając zarówno nowe rozwiązania technologiczne, jak i dopracowując istniejące funkcje. Entuzjaści marki mogą zatem spodziewać się interesujących aktualizacji oraz premier, które jeszcze w tym i przyszłym roku wpłyną na komfort i jakość korzystania z urządzeń Apple.

Kategorie
Apple

Data premiery publicznej bety iOS 26 i innych systemów Apple ujawniona

Apple zapowiedziało, że publiczna beta systemu iOS 26 pojawi się już w lipcu, a teraz poznaliśmy dokładniejszy termin jej premiery. Według Marka Gurmana z Bloomberga, planowana data udostępnienia publicznych wersji beta systemów Apple to około środa, 23 lipca 2025 roku. Oznacza to, że już w nadchodzącym tygodniu użytkownicy będą mogli przetestować najnowsze aktualizacje systemów iOS 26, iPadOS 26, macOS 26 oraz innych platform.

W ramach nadchodzącej premiery Apple udostępni publiczne wersje beta następujących aktualizacji: iOS 26, iPadOS 26, macOS 26, tvOS 26, watchOS 26, oprogramowania HomePod Software 26 oraz firmware’u dla AirPods. Ciekawą informacją jest to, że według oficjalnej strony Apple, publiczna beta systemu visionOS 26 nie będzie dostępna. Osoby zainteresowane testowaniem nowych wersji oprogramowania mogą bezpłatnie zapisać się do programu Apple Beta Software Program, co pozwoli im na dostęp do wersji beta i możliwość zgłaszania ewentualnych błędów. Zawsze jednak warto wykonać pełną kopię zapasową urządzenia przed instalacją oprogramowania beta, aby zabezpieczyć się przed możliwymi problemami.

Warto przypomnieć, że deweloperskie wersje beta tych systemów są już dostępne dla zarejestrowanych programistów. Apple kilka lat temu zniosło wymaganie opłaty 99 dolarów rocznie za członkostwo w Apple Developer Program, aby uzyskać dostęp do wersji beta dla programistów. Nadal jednak konieczne jest posiadanie konta deweloperskiego Apple. Dla większości użytkowników zalecane jest oczekiwanie na publiczne wersje beta, które są bardziej stabilne i przeznaczone do szerszych testów.

Nie zabrakło również ciekawostek dotyczących innych produktów Apple, które pojawiły się w ostatnich doniesieniach. Przewiduje się, że jeszcze w tym roku światło dzienne ujrzy nowa wersja Apple TV, wyposażona między innymi w szybsze wsparcie sieci Wi-Fi, dzięki nowemu chipowi łączącemu Wi-Fi i Bluetooth zaprojektowanemu przez Apple. Z kolei entuzjaści smartwatchy wyczekują premiery Apple Watch Ultra 3, który ma otrzymać takie funkcje jak łączność satelitarną do przesyłania wiadomości w miejscach bez dostępu do Wi-Fi i sieci komórkowej, obsługę 5G oraz prawdopodobnie szerokokątny wyświetlacz OLED.

W świecie smartfonów sporo mówi się o iPhonie 17 Pro i iPhonie 17 Pro Max, które mają zostać oficjalnie zaprezentowane za około dwa miesiące. Według plotek, tegoroczne modele przyniosą między innymi przeprojektowany interfejs Dynamic Island, który może przynieść znaczące ulepszenia w użytkowaniu. Pomimo spodziewanych zmian wizualnych na tylnym panelu i w obszarze aparatów, większe innowacje w serii Pro mogą pojawić się dopiero wraz z kolejną generacją iPhone’a 18. Osoby rozważające zakup iPhone’a 17 Pro powinny więc dokładnie przeanalizować dostępne funkcje i porównać je z własnymi potrzebami.

Zachęcamy do śledzenia informacji o nowych aktualizacjach oraz testowanie publicznych wersji beta, które pozwolą na wcześniejsze zapoznanie się z nowościami, jakie przygotowało Apple na nadchodzący sezon. Pamiętajmy, że udział w testach oprogramowania wiąże się z możliwością napotkania błędów, dlatego warto wykonywać regularne kopie zapasowe swoich danych, aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek. Dzięki temu użytkownicy mogą aktywnie uczestniczyć w tworzeniu lepszych i bardziej dopracowanych systemów dla wszystkich.

Kategorie
Apple

Nowości w aplikacjach Notatki i Przypomnienia w iOS 26: funkcje i zmiany w designie

Apple wprowadza aktualizacje niemal wszystkich swoich wbudowanych aplikacji w systemie iOS 26, w tym Notatek oraz Przypomnień. Zmiany obejmują zarówno nowości funkcjonalne, jak i odświeżony wygląd, który sprawia, że korzystanie z tych aplikacji staje się jeszcze bardziej intuicyjne i estetyczne.

W aplikacjach Notatki i Przypomnienia pojawia się nowy styl zwany Liquid Glass. Choć w tych aplikacjach efekt jest bardziej subtelny niż w przypadku na przykład Aparatu, zmiany wizualne są zauważalne — interfejs zyskał bardziej zaokrąglone kształty z efektami przezroczystości przypominającymi mleczne szkło. W Notatkach pasek narzędzi stał się bardziej kompaktowy, z zaokrąglonymi narożnikami oraz estetyką nawiązującą do szkła o matowym wykończeniu. Klawiatura również zmieniła się na bardziej zaokrągloną, a przyciski zyskały okrągły lub podłużny kształt z efektem Liquid Glass. Podobne zmiany objęły Przypomnienia — kolory sekcji skrzynki odbiorczej są teraz pełne, a przyciski bardziej zaokrąglone i półprzezroczyste. Nawet interfejs dodawania oraz edycji przypomnień ma teraz nowe, miękkie kształty, które podkreślają spójność wizualną.

Przypomnienia w iOS 26 zyskały nie tylko odświeżony wygląd, ale również funkcje wykorzystujące sztuczną inteligencję Apple Intelligence. Najważniejszą z nich jest sekcja sugestii Siri, która automatycznie podpowiada zadania do dodania na podstawie treści rozmów w Mailu czy Wiadomościach. System potrafi analizować notatki, listy zakupów czy inne teksty, sugerując userowi praktyczne działania do wykonania. Co więcej, sugestie pojawiają się także bezpośrednio w aplikacji Mail — wystarczy jedno dotknięcie, aby dodać przypomnienie, bez konieczności otwierania aplikacji Przypomnienia. Funkcje te są spersonalizowane i kontekstowe, co ułatwia tworzenie list zadań w krótszym czasie.

Kolejnym udogodnieniem w Przypomnieniach jest automatyczna kategoryzacja zadań. Aplikacja sama grupuje podobne zadania w odpowiednie sekcje, na przykład łącząc wszystkie produkty do kupienia w jeden blok. Podobnie rozdziela pracę od innych obowiązków, co eliminuje konieczność ręcznego sortowania listy i pozwala skuteczniej zarządzać zadaniami.

Użytkownicy mogą też łatwo tworzyć nowe przypomnienia dzięki nowej opcji w Centrum Sterowania. Można przypisać ten skrót do dedykowanego przycisku Akcji lub do innych przycisków na ekranie blokady, co sprawia, że dodanie zadania jest dostępne z każdego miejsca i nie wymaga otwierania aplikacji.

W Notatkach zmiany są mniej liczne, ale wciąż istotne. Jedną z ważniejszych nowości jest możliwość tworzenia trójwymiarowych wykresów matematycznych na podstawie równań z trzema zmiennymi. Przykładowo, równanie z = sin(x² + y²) pozwoli wygenerować efektowny wykres przypominający fale. Funkcja ta jest dostępna również w iPadOS 26 i pozwala na interaktywne powiększanie, skalowanie i przesuwanie wykresów.

Nowością jest również przewijaną pasek narzędzi w Notatkach, dzięki któremu użytkownik może przesuwać palcem, aby zobaczyć wszystkie dostępne narzędzia bez konieczności wchodzenia w dodatkowe menu. Oczywiście wciąż pozostaje możliwość tradycyjnego wyboru podmenu formatującego tekst, generowania obrazów, tworzenia list czy tabel.

Kolejną przydatną funkcją jest eksportowanie notatek do formatu Markdown (.md), co umożliwia łatwe przenoszenie treści do innych aplikacji obsługujących ten format. Należy jednak zaznaczyć, że sam proces pisania w Markdown nie jest wspierany bezpośrednio w aplikacji Notatki.

W widoku folderów Notatek pojawiła się cały czas widoczna belka wyszukiwania na dole ekranu, co zastąpiło wcześniejsze rozwiązanie z wysuwanym paskiem. Ułatwia to szybkie odnajdywanie poszukiwanych treści, nawet przy dużej liczbie notatek.

Dla osób korzystających z nowej aplikacji Telefon na iPadzie i Macu dostępna jest funkcja zapisywania rozmów telefonicznych jako nagrań audio wraz z transkrypcjami w Notatkach. Funkcja ta wymaga również wsparcia Apple Intelligence i została wprowadzona pierwotnie w iOS 18 na iPhone’ach, ale teraz jest dostępna na kolejnych urządzeniach.

Nowe funkcje i zmiany w aplikacjach Notatki oraz Przypomnienia pokazują, że Apple w iOS 26 stawia nie tylko na atrakcyjny wygląd, ale przede wszystkim na inteligentne rozwiązania, które mają ułatwić codzienne zarządzanie zadaniami i tworzenie notatek. Dzięki temu użytkownicy mogą korzystać ze smartfona w bardziej efektywny i wygodny sposób, mając pod ręką jeszcze lepiej dopracowane narzędzia.

Kategorie
Apple

Możliwy zakaz sprzedaży niektórych modeli iPhone 15, 16 i 17 w USA z powodu naruszenia tajemnic handlowych OLED przez firmę BOE

Niektóre modele iPhone 15, 16 oraz 17 mogą zostać zakazane w Stanach Zjednoczonych w wyniku wstępnego orzeczenia, które wskazuje, że chiński producent wyświetlaczy BOE naruszył tajemnice handlowe Samsung dotyczące technologii OLED. Decyzja ta została podjęta przez Międzynarodową Komisję Handlu Stanów Zjednoczonych (ITC) i dotyczyła zarzutów o nielegalne wykorzystanie poufnej technologii OLED opracowanej przez Samsung Display.

Wstępne orzeczenie ITC stwierdza, że BOE oraz siedem jej spółek zależnych naruszyły ustawę celną dotyczącą taryf, poprzez przywłaszczenie technologii OLED od Samsunga. Komisja zaleciła wprowadzenie ograniczonego zakazu importu, który zablokowałby przywóz paneli i modułów OLED naruszających prawa na terytorium Stanów Zjednoczonych. Dodatkowo, nałożono nakaz zaprzestania sprzedaży istniejących zapasów tych komponentów oraz wstrzymania dostaw dla amerykańskich monterów urządzeń elektronicznych.

Według ITC, produkty naruszające przepisy obejmują zarówno panele oraz moduły OLED, jak również urządzenia i komponenty w które są wbudowane. Co istotne, artykuły już wyprodukowane z wykorzystaniem paneli BOE zostały zwolnione z zakazu importu, jednakże decyzja ta może mieć poważne konsekwencje dla przyszłości linii iPhone, szczególnie na rynku amerykańskim.

Obecnie na rynku amerykańskim sprzedawane są niektóre modele iPhone 15, 15 Plus, 16, 16 Plus oraz 16e, które wykorzystują wyświetlacze dostarczane przez BOE. Wielu ekspertów przewiduje, że pomimo pojawienia się nowej generacji iPhone 17 na jesieni, modele wyposażone w panele BOE mogą pozostać w sprzedaży, co stwarza poważny problem dla Apple w kontekście ewentualnego zakazu handlowego. W przypadku utrzymania orzeczenia ITC, Apple musiałoby skierować produkcję z panelami BOE na rynki zagraniczne, a modele dostępne w USA wyposażyć w wyświetlacze innych dostawców.

Nie jest jeszcze jasne, czy modele iPhone 17 oraz iPhone 17 Air będą korzystać z wyświetlaczy dostarczanych przez BOE. Obecnie BOE dostarcza Apple jedynie panele OLED, które nie wykorzystują zaawansowanej technologii niskotemperaturowego polikrystalicznego tlenku (LTPO), pozwalającej na zmienną częstotliwość odświeżania znaną jako „ProMotion”. Tymczasem iPhone 17 oraz iPhone 17 Air mają być wyposażone właśnie w tę technologię.

Warto jednak zaznaczyć, że BOE planuje wprowadzić panele LTPO do Apple jeszcze w tym roku, których przeznaczeniem mają być modele iPhone 17 Pro oraz iPhone 17 Pro Max sprzedawane na rynku chińskim. Firma Apple zamierza ograniczyć sprzedaż tych modeli z panelami BOE wyłącznie do Chin, ponieważ nie spełniają one jej rygorystycznych wymagań dotyczących parametrów LTPO. Pomimo to, BOE dynamicznie zwiększa moce produkcyjne w zakresie OLED, dążąc do odzyskania znaczącej pozycji w łańcuchu dostaw Apple w przyszłości.

Wcześniej biuro ds. nieuczciwego importu przy ITC wydało rekomendację wspierającą Samsung, postulując zakaz importu wyświetlaczy OLED BOE oraz produktów, które je zawierają. Choć obecne orzeczenie jest wstępne, decyzje ITC rzadko ulegają zmianom w trakcie postępowania ostatecznego.

Cała sprawa rozpoczęła się od skargi złożonej przez Samsung Display w październiku 2023 roku, oskarżającej BOE o nielegalne wykorzystanie poufnej technologii produkcji OLED. W kwietniu 2025 Samsung rozszerzył spór, składając pozew cywilny w Sądu Rejonowego w Eastern District of Texas, domagając się odszkodowań za utracone zyski, bezprawne wzbogacenie oraz kary pieniężne.

Jeśli Apple będzie zmuszone do znalezienia zastępstwa dla BOE w swoim łańcuchu dostaw na potrzeby amerykańskiego rynku, zamówienia najprawdopodobniej zostaną skierowane do producentów takich jak Samsung i LG, którzy są obecnie dostawcami paneli OLED dla różnych modeli iPhone. Ostateczne rozstrzygnięcie sprawy spodziewane jest w listopadzie 2025 roku, po czym Prezydent Stanów Zjednoczonych będzie miał 60 dni na decyzję, czy zatwierdzić, czy też zawetować orzeczenie Komisji.

Kategorie
Apple

Ostatnia wersja Google Chrome wspierająca macOS Big Sur

Google potwierdziło, że nadchodząca aktualizacja przeglądarki Chrome 138 będzie ostatnią wersją obsługującą system macOS Big Sur. Oznacza to, że od wersji Chrome 139 wzwyż, przeglądarka nie będzie już wspierać macOS 11, który Apple wprowadziło na rynek w listopadzie 2020 roku. Dla użytkowników systemu Big Sur nadchodząca zmiana niesie istotne konsekwencje – choć Chrome 138 nadal będzie działać na tych komputerach, pojawi się specjalny pasek ostrzegający o braku przyszłych aktualizacji, które zapewniają bezpieczeństwo i nowoczesne standardy przeglądania internetu.

W oficjalnym komunikacie Google zaznacza, że na urządzeniach z macOS Big Sur, przeglądarka Chrome 138 będzie działać bez problemów, aczkolwiek dalsze aktualizacje nie będą już dostępne. Natomiast instalacja wersji Chrome 139 i nowszych będzie wymagać co najmniej macOS Monterey lub kolejnej, nowszej wersji systemu operacyjnego. Wersja Chrome 139 ma zostać udostępniona pod koniec tego miesiąca. Ta zmiana oznacza dla użytkowników konieczność przemyślenia sposobu korzystania z przeglądarki — aby utrzymać wysoki poziom bezpieczeństwa podczas surfowania po sieci oraz dostęp do najnowszych funkcji i poprawek, posiadacze komputerów z Big Sur powinni rozważyć aktualizację systemu do Monterey lub nowszego, jeśli ich sprzęt to umożliwia.

Alternatywnie, użytkownicy mogą zdecydować się na zmianę przeglądarki na inną, która wciąż wspiera system macOS 11, bądź korzystać z natywnej przeglądarki Safari od Apple, która regularnie otrzymuje aktualizacje i jest w pełni dopasowana do systemów macOS. W dobie dynamicznego rozwoju technologii i rosnących wymagań dotyczących bezpieczeństwa danych w internecie, zachowanie aktualnego oprogramowania jest niezwykle istotne. Tym samym, rezygnacja z aktualizacji lub pozostanie na wersji Chrome 138 bez dostępu do najnowszych łatek może zwiększać ryzyko ataków cybernetycznych i niesprawności działania przeglądarki.

Decyzja Google wpisuje się w szerszy trend, zgodnie z którym producenci oprogramowania stopniowo wycofują wsparcie dla starszych wersji systemów operacyjnych. Dla użytkowników oznacza to konieczność regularnej modernizacji sprzętu oraz oprogramowania, aby móc korzystać z najnowszych, bezpiecznych i funkcjonalnych narzędzi internetowych. Przy planowaniu aktualizacji warto więc upewnić się, że posiadany komputer jest kompatybilny z nowym systemem macOS Monterey lub późniejszym, co pozwoli na płynne korzystanie z najnowszych wersji przeglądarek i innych aplikacji.

Podsumowując, użytkownicy komputerów Apple działających na macOS Big Sur powinni jak najszybciej rozważyć przejście na nowsze wersje systemu operacyjnego lub alternatywne przeglądarki internetowe. W przeciwnym razie mogą napotkać ograniczenia w korzystaniu z Google Chrome, co wpłynie negatywnie na komfort, bezpieczeństwo i jakość przeglądania sieci. Zmiany w aktualnościach przeglądarek internetowych to zawsze ważny sygnał do aktualizacji środowiska pracy na komputerze, pozwalający uniknąć problemów związanych z kompatybilnością i podatnością na zagrożenia.

Kategorie
Apple

AirPods Pro 2: testy słuchu i funkcja aparatu słuchowego dostępne w nowych krajach

Apple wprowadza funkcję testów słuchu oraz funkcjonalność aparatu słuchowego dla AirPods Pro 2 w wielu nowych krajach Europy, Azji i Ameryki Południowej. Dzięki temu użytkownicy z tych regionów będą mogli korzystać z zaawansowanych narzędzi pomagających w diagnozie i poprawie jakości słyszenia, dostępnych bezpośrednio za pomocą ich urządzeń.

Testy słuchu można obecnie wykonać w następujących krajach: Argentyna, Ekwador, Honduras, Indonezja, Izrael, Kazachstan, Mołdawia, Terytoria Palestyńskie, Serbia, Tajwan, Tajlandia, Ukraina oraz Wietnam. Aby przeprowadzić test, wystarczy podłączyć AirPods Pro 2 do iPhone’a z systemem iOS 18.1 lub nowszym albo iPada z iPadOS 18.1 lub późniejszym. Procedura testowa symuluje badanie słuchu, które zwykle odbywa się u lekarza lub audiologa — odtwarzane są tony o różnych częstotliwościach i poziomach głośności w każdym uchu, a użytkownik potwierdza usłyszenie dźwięku stuknięciem w ekran urządzenia.

Apple bada cztery częstotliwości: 500 Hz, 1 kHz, 2 kHz oraz 4 kHz. Wyniki do 25 dBHL świadczą o braku lub minimalnej utracie słuchu. Zakres od 26 do 40 dBHL wskazuje na łagodną utratę słuchu, od 41 do 60 dBHL na umiarkowaną, zaś 61 do 80 dBHL to zaawansowany stopień upośledzenia słuchu. Wynik powyżej 80 dBHL oznacza głęboką utratę słuchu.

Dla osób, u których test wskazuje łagodną lub umiarkowaną utratę słuchu, Apple oferuje możliwość aktywacji funkcji aparatu słuchowego na AirPods Pro. Ta opcja została rozszerzona na następujące kraje: Cypr, Ekwador, Honduras, Indonezja, Izrael, Kazachstan, Mołdawia, Terytoria Palestyńskie, Serbia, Tajwan, Tajlandia, Ukraina oraz Wietnam. Warto podkreślić, że Cypr już wcześniej oferował testy słuchu, natomiast Argentyna jest nowym krajem, w którym pojawiły się testy, jednak obecnie nie wspiera jeszcze funkcji aparatu słuchowego.

Aktywacja aparatu słuchowego w AirPods Pro umożliwia wykorzystanie danych z testu słuchu, by wzmocnić te częstotliwości, które użytkownik słyszy słabiej. Rozwiązanie to pomaga w łatwiejszym odbiorze mowy i innych dźwięków. Dodatkowo Apple udostępnia funkcję Media Assist, która automatycznie dopasowuje brzmienie muzyki, filmów i rozmów telefonicznych na podstawie wyników testu słuchu.

Opcje związane ze zdrowiem słuchu, w tym testy słuchu i funkcje aparatu słuchowego, są obecnie dostępne w ponad 150 krajach świata. Pełna lista dostępności funkcji znajduje się na oficjalnej stronie Apple, co pozwala użytkownikom na bieżąco śledzić rozszerzanie wsparcia dla tych innowacyjnych narzędzi poprawiających komfort życia osób z problemami słuchu.