Kategorie
apple watch

Nowe funkcje Apple Watch ratują życie ich użytkowników

Wiadomo już, że urządzenia mobilne typu iPhone mogą komuś ułatwić życie poprzez łatwiejszą komunikację z innymi osobami. Jednak nikt na pewno by nie pomyślał, iż Apple Watch może uratować czyjeś życie. 

Ostatnio głośno jest o sprawie pewnej kobiety Iry Flatow, która oświadzczła, iż Apple Watch uratował życie jej bratu. 

Apple Watch – pomiar tętna

Okazało się, że dzięki możliwości pomiaru tętna użytkownika, zegarek zaalarmował go o zbyt wysokim jego poziomie. Mężczyzna szybko zgłosił się do szpitala, gdzie spędził aż 15 godzin! Został podpięty do specjalistycznej aparatury, która za zadanie miała sprawdzić, co jest nie tak. Ku zdziwieniu wszystkich oba odczyty zgadzały się w 100%!

Inną kwestią jest fakt, iż sam powinien odczuć zbyt wysokie tętno, co powinno go już zaniepokoić. W dzisiejszym świecie jednak każdy żyje w biegu i tak naprawdę bagatelizuje wszelkie objawy złego samopoczucia. Stąd też nie zwracamy uwagi na takie rzeczy. Zbyt późna reakcja może doprowadzić do śmiertelnego niebezpieczeństwa. Warto o tym pamiętać i słuchać swojego organizmu, by nie nabawić się większych kłopotów. 

Apple Watch – dodatkowe funkcje

Podejrzewam, że jeszcze kilka lat temu nikt nie pomyślał by, że jakiś tam zegarek uratuje komukolwiek życie. Poza podstawową funkcją, jaką jest pomiar tętna inteligentne zegarki posiadają szereg innych czujników ułatwiających codzienne funkcjonowanie. Dodatkowo mierzą bicie serca, a niektórzy twierdzą, iż określają ciśnienie krwi – co jest kwestią sporną. 

Świetną opcją jest również przypomnienie o odpowiednim nawodnieniu. Nasz organizm głównie zbudowany jest z wody, stąd też należy pamiętać o codziennym jej dostarczeniu w zalecanych ilościach. Dzięki tej funkcji na pewno nie zapomnimy o niezbędnej dawce nawodnienia.

Praktycznie każdy smart watch wyposażony jest w akcelerator ruchu. Dzięki temu łatwo możemy określić, czy dany użytkownik porusza się, czy może właśnie się przewrócił i potrzebuje pomocy. Dla niektórych może to się okazać niepotrzebne. Uwierzcie jednak, że historia zna i inne przypadki, kiedy inteligentny zegarek uratował komuś życie. 

Coraz więcej osób starszych decyduje się na kupno Apple Watcha. Świat się rozwija, a oni zdają sobie sprawę, że tego typu urządzenia mogą znacznie ułatwić życie. Tym bardziej, gdy ktoś jest starszy i mieszka sam, z dala od bliskiej rodziny. Z pewnością każdy z was chciałby wiedzieć, gdzie i kiedy znajduje się wasza mama, czy babcia i czy nic jej nie jest. Szczególnie kiedy jej zdrowie jest zagrożone. Właśnie dzięki takim inteligentnym urządzeniom możemy w odpowiednim momencie udzielić pomocy i uratować komuś cenne życie. W końcu mamy je tylko jedno.

Kategorie
iOS iPhone

Jak sprawdzić czy Twój iPhone, ma blokadę simlock?

Kto z was pamięta jeszcze czasy ściągania blokady SIMLOCK? Dziś już odchodzi się od tego, gdyż każde praktycznie urządzenie jej już nie posiada. Wyjątkiem pozostają aparaty sprowadzane zza granicy, które poniekąd mogą pozostać jeszcze przy tej blokadzie. Czy można w jakiś sposób sprawdzić, czy dane urządzenie będzie na pewno współgrało z naszymi polskimi sieciami? Owszem, można. Okazuje się bowiem, iż wystarczy znać numer IMEI, aby określić dokładnie tę informację. 

Aby sprawdzić, czy telefon jest zablokowany, wchodzimy na stronę www.imei.info, gdzie wpisujemy numer IMEI iPhona, którego chcemy sprawdzić. Jeżeli kupujemy telefon zza granicy, poprośmy sprzedawcę o zdjęcie tego numeru. Pamiętajmy, aby ilustracja przedstawiała numer IMEI sprawdzony bezpośrednio z poziomu telefonu. Po drugiej stronie może bowiem czyhać oszust, który przesyła zdjęcie IMEI z pudełka. Nigdy nie mamy jednak pewności, że opakowanie to pochodzi bezpośrednio właśnie od tego modelu. W takich przypadkach lepiej dmuchać na zimne, gdyż może się okazać iż iPhone jest kradziony. Ponadto bardzo często zdarza się, że aparaty są składane z części, z kliku różnych podzespołów pochodzących z innych telefonów. Są one w późniejszym czasie pakowane, jako nowe, a tak naprawdę nie mają nic wspólnego z nowymi aparatami. 

Po wpisaniu numeru IMEI zaznaczamy, iż nie jesteśmy robotem –  Check. Później klikamy Apple Extra Information, a następne Check Apple Extra Information. Zostanie wyświetlony szczegółowy raport, z którego dowiemy się większej ilości informacji. 

Jak odczytać, czy telefon ma blokadę SIMLOCK?

Jeżeli przy sekcji Network SIM ukaże się locked oznacza to, iż nasz iPhone ma blokadę SIMLOCK. Jeśli widnieje unlock można z niego korzystać w każdej sieci. 

Blokada SIMLOCK to dziś już żaden problem, gdyż każdy renomowany serwis na pewno sobie z tym poradzi. Mimo wszystko zaleca się kupno iPhona bez tej blokady. Dlaczego? Otóż wszystko jest kwestią pieniędzy. Jeżeli dodatkowo przy parametrze Network GSMA widnieje komunikat clean, telefon nie jest na czarnej liście z powodu nieopłaconego kontraktu. Zdjęcie blokady SIMLOCK będzie tańsze i łatwiejsze. Sytuacja przedstawia się inaczej, gdy ujrzymy komunikat blacklist. Usunięcie SIMLOCKA może okazać się nawet niemożliwe, ewentualnie droższe i mniej opłacalne. 

Usługa Find my iPhone

Przed przystąpieniem do kupna sprawdźmy jeszcze dokładnie, czy sprzedawca aby na pewno usunął wszystkie swoje informacje z konta Find my iPhone. W przeciwnym razie po otrzymaniu urządzenia, będzie ono zablokowane i bezużyteczne.

Kategorie
Apple MacBook macOS

Nowy odświeżony MacBook Pro 2019

Najnowszy MacBook Pro w 2019 roku ma być ulepszeniem w stosunku do swojego poprzednika z 2018 roku, jednak czy do końca tak jest? Użytkownicy mają pewne wątpliwości. Apple bardzo szybko wypuszcza na rynek kolejne swoje nowości. Mimo wszystko niektóre funkcje, z których użytkownicy byli zadowoleni są wyeliminowane całkowicie. 
Apple skupia się na nowościach do tego stopnia, że jego najnowszy MacBook Pro został wyposażony jedynie w port Thunderbolt 3. Jest to jednocześnie port USB-C, który wykazuje się większą przepustowością, niż jego poprzednicy. 
Mimo tego, MacBook Pro 2019 zasługuje również na nagrodę. Chociażby z tego tytułu, iż urządzenie zostało wyposażone w jeden z najszybszych dysków SSD – co daje mu na pewno przewagę nad resztą konkurencji. Dodatkowo zainstalowano wyświetlacz z technologią True Tone, zostały naprawione dotychczasowe problemy z klawiaturą, przynajmniej niektóre. Najważniejszym faktem jest zachowanie poziomu baterii z roku 2017. Przynajmniej tak obiecuje producent.
Według znanego analitika Aplle Minga Chi Kuo nowy MacBook Pro ma zostać wyposażony w ekran o przekątnej 16 lub 16,5 cali. Nie do końca jest to potwierdzona informacja, dlatego póki co nie jesteśmy w stanie tego rzeczywiście ocenić. 
Najbardziej prawdopodobne jest, iż MacBook Pro zostanie zaprezentowany jeszcze latem, tego roku. Kiedy trafi do sprzedaży? Ciężko powiedzieć. Na tę informację musimy poczekać jeszcze kilka miesięcy. Ile będzie kosztował? Zapewne podobnie, jak modele z 2018 roku. Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie. O wszelkich aktualizacjach będziemy dowiadywać się również na bieżąco. 
Najgorszą informacją dla zainteresowanego kupnem może okazać się fakt, iż abyśmy mogli zostać wyposażeni w odpowiednią pamięć RAM, będziemy musieli słono za to zapłacić. 
Pomijając problemy z poprzednich wydań MacBooka, jakimi jest głównie problematyczny Touch Bar, który nie do końca wiadomo po co jest potrzebny, mamy nadzieję iż tym razem Apple się postara i zadba o potencjalnych klientów tworząc coś jeszcze bardziej uniwersalnego.
Jeżeli Apple rzeczywiście chce postawić na port Thunderbalt 3, powinien od razu pomyśleć o adapterze do USB, który będzie świetnym rozwiązaniem dla użytkowników niezadowolonych z tego rozwiązania. MacBook Pro ma być przeznaczony dla osób, które są bardziej wymagające. Dla profesjonalistów, używających komputera również do pracy, a nie tylko do rozrywki. Thunderbolt jest świetnym rozwiązaniem, jeżeli chodzi o przesyłanie danych, ale wciąż nie posiadamy urządzeń, które są z nim do końca kompatybilne. To już jest problem, który trzeba jak najszybciej rozwiązać. 
Ponadto dzięki Thunderbolt 3 możliwe jest szybkie łączenie się z innymi urządzeniami, a do jednego portu można podłączyć kaskadowo aż 6 urządzeń.
Wszystkie funkcje zainstalowane  przez Apple w jego nowych MacBookach są świetne. Jeżeli nie będziemy musieli za nie dodatkowo zapłacić oczywiście.
Touch Bar 
Czy jest on rzeczywiście potrzebny? Dla większości użytkowników, którzy nie potrzebują zbędnych bajerów dodatkowy pasek dotykowy jest kompletnym nieporozumieniem. W rzeczywistości staje się on przeszkodą. 
Lepsza klawiatura, wyświetlacz i dźwięk
Producent obiecuje, iż klawiatura będzie bardziej cicha niż klawiatura we wcześniejszych wersjach. Użytkownicy mimo wszystko skarżą się na ergonomię, która nie jest najlepsza. Apple powinno przywrócić starszą wersję, która byłą bardziej lubiana przez klientów. 
Kolejna sprawa, która powinna zostać wzięta pod uwagę przez twórców to głośniki. W starszych wydaniach są o wiele lepsze. Za taką cenę powinniśmy dostać wysokiej klasy urządzenie, wyposażone w lepszą głośność. Z drugiej strony jeżeli komuś zależy na wypasionym sprzęcie, powinien on zaopatrzyć się w osobne sprzęty audio.
Nowy MacBook Pro ma zostać wyposażony w lepszy i wydajniejszy procesor. Jeżeli tak rzeczywiście będzie, być może wynagrodzi to użytkownikom resztę niedogodności, o które nie zadbał do końca producent. Czy tak rzeczywiście będzie? Dowiemy się już wkrótce. 

Kategorie
Apple iMac MacBook macOS

USB4 nowy standard

USB to komputerowe złącze komunikacyjne. Dziś już każdy praktycznie sprzęt jest w nie wyposażony. Jest ono o tyle uniwersalne, że właśnie dzięki niemu możemy bez problemu podpiąć się do innych urządzeń: do aparatu fotograficznego, do telefonu, czy do przenośnej pamięci. Sprzęt podpięty w ten sposób automatycznie łączy się z podpiętym urządzeniem i wykrywane oraz rozpoznawane przez dany system. 
Większość dostępnych obecnie systemów operacyjnych obsługuje złącze USB. Od kilku lat jego prędkość zostaje stopniowo zwiększana. Dziś możemy już cieszyć się USB 4. Do końca jeszcze nie wiadomo, czy będzie ono kompatybilne z Thunderbolt 3. Na tę informację będzie nam dane poczekać do momentu opublikowanie oficjalnych informacji. 
W ciągu ostatnich lat poziom prędkości w USB zmieniał się diametralnie. Począwszy od USB 1.0, poprzez USB 2.0 i USB 3.1. Nowsza wersja (USB 4.0) z pewnością będzie korzystał wyłącznie z nowszego portu, a mianowicie USB-C. Poprzednie wersje przypomnijmy, iż korzystały z USB-A. Czy takie rozwiązanie, aby na pewno jest dobre? Każdy użytkownik powinien sam sobie odpowiedzieć na to pytanie. W końcu nie mamy pojęcia kto, czego oczekuje. USB 4.0 będzie działał z prędkością 40 Gb/s, która jest dwukrotnie większa od poprzedniej specyfikacji USB 3.2. 
Jeżeli chodzi o datę oficjalnej premiery – nie jest ona do końca znana. Póki co całość pozostaje w fazie opracowywania specyfikacji i szlifowania szczegółów. Podejrzewamy iż oficjalna premiera może nastąpić dopiero w roku 2020, a może nawet później. 
Z kolei znany producent procesorów Intel dąży do tego, aby rozpowszechnić jak najbardziej technologię Thunderbolt, opartej na porcie USB-C. Stąd też plany zintegrowania nowego standardu z tym właśnie rozwiązaniem. 
Thunderbolt początkowo był instalowany w niewielkiej ilości drogich urządzeń Apple, jak i innych producentów. Od tego momentu na rynku stopniowo pojawiało się coraz więcej komputerów z tego rodzaju portem. W tym znalazły się również urządzenia Mac. Stąd też plany całkowitego zintegrowania Thunderbolt z integralną częścią standardu USB. 
Jakie będą ceny nowych kabli USB 4.0? Na odpowiedź na to pytanie musimy jeszcze chwilę poczekać. Podejrzewamy, że do momentu wypuszczenia urządzeń na rynek.

Kategorie
Apple iMac MacBook macOS

Już niedługo nowy MacPro na WWDC 2019!

Wszyscy już wiedzą, że znany producent iPhonów i nie tylko, a mianowicie Apple nie śpi, a wręcz przeciwnie. Ciągle przedstawia nowinki techniczne, które wbrew pozorom wciąż zaskakują swoich użytkowników. Tym razem to może być naprawdę hit. Już jakieś dwa lata temu Apple ogłosiło iż pracuje nad nowym modelem Maca Pro. Oficjalne informacje mówią o tym, że prezentacja ma się odbyć na tegorocznym WWDC, czyli Worldwide Developers Conference, jeszcze na początku czerwca tego roku. Konferencja ta organizowana jest w Kalifornii. Skupia wielu programistów z różnych końców świata. Czy tak się stanie? Czy nowy MacPro zostanie przedstawiony? Wszystkiego dowiemy się w swoim czasie.
Gdy w 2013 roku Apple zaprezentowało nowego Pro – zdania były podzielone. Wielu użytkowników stwierdziło iż producent tym razem się nie postarał i po prostu nie wykazał nic, co mogło by być innowacją. Słowa te uderzyły, jak widać z dużą mocą, gdyż zostały rozpoczęte prace nad zupełnie nowym modelem, który ma zaskoczyć użytkowników. Czy tak będzie? Na pewno nowy model znajdzie wielu zwolenników, jak i przeciwników.
Apple zapowiedziało, że ta nowość będzie kompletnie inna od swoich poprzedników. Odnowiony, wyposażony w lepsze, wydajniejsze podzespoły CPU i GPU. Ponadto przewidziane jest wydanie nowego modelu Mac Pro z wyświetlaczem o przekątnej 16-16,5 cala. 
Z oficjalnych źródeł wynika również iż producent będzie chciał zaprezentować swój własny ekran 6K o przekątnej wyświetlacza aż 31,6 cala. Jak będzie naprawdę? Tego z pewnością (albo z prawie pewnością) dowiemy się na oficjalnej konferencji w czerwcu. Musimy jeszcze trochę zatem uzbroić się w cierpliwość, gdyż póki co wszystkie informacje to wielki znak zapytania. 
Niektórzy twierdzą, iż nowe modele będą za bardzo przekombinowane. To co robi Apple na pewno jest bardzo interesujące i nowoczesne, ale nie zawsze niestety trafia w potrzeby potencjalnych klientów. Wielu z nich twierdzi, że najlepszym wyjściem z sytuacji byłoby wyprodukowanie po prostu najzwyklejszego komputera. Coś na wzór urządzeń z lat 2006-2013. To, że coś jest nowe i budzi ogromne zainteresowanie, wcale nie oznacza, że się sprawdzi w codziennym użytkowaniu.

Kategorie
iOS iPhone

Nowy składany iPhone ? Już w 2020 roku ?

Świat urządzeń mobilnych wciąż się rozwija, a producenci nie przestają nas zaskakiwać coraz to bardziej innowacyjnymi rozwiązaniami. Na przestrzeni lat urządzenia wyposażane są w lepsze aparaty, większe wyświetlacze, czy też ekrany dotykowe. Ostatnim zaskoczeniem może być ekran Samsunga, który się składa. Niezły bajer, prawda? Wzbudziło to wiele kontrowersji, jak i sensacji. Od teraz południowokoreański koncern próbuje również wbić się w Apple i Google. Czy mu się uda? To się okaże za kilka miesięcy.

Według oficjalnych informacji 27 lutego Samsung przekazał Apple kilka próbek składającego się wyświetlacza. Ekran o wielkości 7,2 cala, elastyczny – może okazać się prawdziwym hitem. Z drugiej strony może on również być kompletnie nieprzydatny. Czy zostaną one wprowadzone do nowych modeli? Wszystko jest kwestią odpowiedniej ceny. 

Dziwną sytuacją może okazać się fakt, iż to właśnie Samsung przekazał owe próbki Apple. Okazuje się iż ten pierwszy już od dawna z nimi współpracował, dostarczając różnego rodzaju podzespoły. Przede wszystkim był dostawcą oferującym pamięc flash, czy też RAM, a nawet produkował procesory do pierwszych modeli iPhonów. Składany iPhone 

Samsung jest również zaufanym liderem pod względem produkcji innych urządzeń elektrycznych na świecie. Firma istnieje już od dawna, więc zdążyła sobie wyrobić bardzo dobre opinie o sobie i sprzętach przez siebie oferowanych. Poza finansami, jakie zyskuje z produkcji lodówek, telewizorów czy pralek, ogromne korzyści otrzymuje właśnie z dostarczania podzespołów do różnych modeli telefonów. Jeżeli chodzi o współpracę z firmą Apple – kwoty te są bardzo wysokie. W końcu iPhony do najtańszych nie należą. Oficjalne wiadomości mówią o wyprodukowanych przez Samsunga 2,4 mln elastycznych wyświetlaczy. Gdy kontrakt zostanie podpisany, produkcja może się zwiększyć nawet do 10 mln rocznie. 

Nie do końca jeszcze wiadomo, czy Apple będzie chciało skorzystać z produkcji Samsunga. Jedno jest pewne – biznes ten jest warty przemyślenia. Samsung jest renomowanym producentem, jego sprzęty to również bardzo wysoki poziom połączony ze starannym wykonaniem. Apple już od dawna pracuje nad prototypem składanego iPhona. Nie ma oficjalnej informacji, czy skorzystają z zewnętrznych dostawców, czy może sami podejmą się produkcji wyświetlacza, który będzie spełniał jego potrzeby.

Apple ciągle się rozwija wprowadzając różnego rodzaju nowinki techniczne. Ciekawe, czym jeszcze nas zaskoczy. Jedno jest pewne – ich popularność ciągle rośnie, a i zaufanie klientów wciąż się pogłębia. Dzięki temu również mogą stawiać na różnego rodzaju nowości i pracować nad lepszymi patentami.

[ngg src=”galleries” ids=”3″ display=”basic_thumbnail”]

Kategorie
iOS iPhone

Co może Twój iPhone – nowa strona Apple

Każdy producent ceniący sobie zadowolenie użytkowników, powinien o nich dbać, jak najlepiej. Jednym z idealnych przykładów tej sytuacji jest Apple, który właśnie na rynek wypuścił kolejne filmy z poradami i instruktażami dotyczącymi iPhona. Cała seria nosi tytuł „Co może zrobić iPhone?”. To świetny poradnik dla osób, które nie do końca zdają sobie sprawę z tego, do czego może jeszcze służyć ich urządzenie. Filmy są przejrzyste i ciekawe. Nawet zwykły użytkownik iPhona powinien się nimi zainteresować. Pozwolą one na pełne wykorzystanie możliwości telefonu.

Zapraszamy na Stronę Co może Twój iPhone

Nowe filmy skupiają się głównie na aplikacji Wsparcie Apple, która pozwala na uzyskiwanie pomocy na temat produktów Apple. Ponadto prezentują w jaki sposób odblokowywać iPhona z FaceID. Wyjaśniają, jak działa dostęp do kart pokładowych w aplikacji Portfel oraz wybieranie nowej klatki kluczowej w Live Photo. 

Najważniejszą poruszaną kwestią jest jednak wodoodporność urządzeń, która dotyczy przede wszystkim użytkownikom iPhona 7 i późniejszych. To ważne dla bardziej wymagających osób, którzy są miłośnikami ekstremalnych sportów, a nie zwracają zbytniej uwagi na sposób przechowywania swojego telefonu.  

W poprzednich filmach Apple skupia się głównie na sposobie robienia zdjęć. Instrukcje te przydadzą się szczególnie użytkownikom, którzy traktują swojego iPhona jako aparat do zdjęć. Wielu posiadaczy nie do końca wie, w jaki sposób można wykorzystać potencjał aparatu. Zrobienie zdjęć z kontrolą głębi ostrości, czy czarno białych to dla pojedynczych jednostek czarna magia. Dodatkowo możemy się dowiedzieć, jak działają światłocienie. Są to bardzo przydatne informacje, o których warto wiedzieć.

Widać, że Apple dba o swoich klientów, jak i o potencjalnie zainteresowanych zakupem. Mało który producent oferuje dodatkowo filmy instruktażowe pozwalające na pełne wykorzystanie drzemiących w iPhonie funkcji. To bardzo istotne, szczególnie dla laików, którzy nigdy wcześniej nie mieli styczności z tego typu urządzeniami mobilnymi. 

Kategorie
iOS iPhone

W autoryzowanym Serwisie wymienisz nieoryginalną Baterię

Czy kiedykolwiek w życiu zmienialiście baterię w swoim iPhonie? Ile razy zdarzyło się wam, że serwis odmówił przyjęcia sprzętu do naprawy? Do tej pory telefony wyposażone w baterie pochodzące z rynku wtórnego, nie mogły być reperowane w Autoryzowanych Serwisach Apple. Sytuacja ta jednak niedawno uległa zmianie. Jak donoszą wiarygodne źródła, Apple wydało dokument, gdzie zawarło informacje o zmianie tej sytuacji na lepsze. 

Dla użytkowników posiadających iPhona z baterią pochodzącą z innego źródła niż oryginalne – ta wiadomość jest jak los wygrany w loterii. Przed wejściem tego znaczącego ulepszenia w życie, Apple z góry miało przykazane, aby odmawiać naprawy urządzeń wyposażonych w inne baterie niż te oryginalne. Obecnie jeżeli wszystkie inne podzespoły nie zostały zmieniane –serwis może uznać naprawę bez większych problemów. Dotyczy to zarówno regeneracji płyty głównej, czy wymiany głośnika lub mikrofonu. Oczywiście wszystko za odpowiednią cenę, ustaloną przez autoryzowany punkt serwisowania iPhonów. 

Użytkownicy urządzeń, gdzie występuje konieczność wymiany baterii, w Autoryzowanym Serwisie Apple dostaną możliwość wymiany na oryginalny sprzęt. Wykluczone jest stosowanie innych zamienników. Należy jednak pamiętać, że przed przystąpieniem do naprawy, musimy rozładować baterię na mniej niż 60%. Takie jest zalecenie producenta.

Informacje te zostały potwierdzone stosunkowo niedawno. Użytkownicy na całym świecie od teraz mogą żądać wymiany baterii w autoryzowanym serwisie, a Apple nie może im odmówić. Inna sytuacja występuje wówczas, gdy wcześniej została wymieniona płyta główna, obudowa, czy mikrofon. W dodatku  jeżeli naprawa przebiegła w mało doświadczonym punkcie obsługi i coś zostało dodatkowo uszkodzone po drodze.

Do tej pory Apple zawsze odmawiało wymiany nieoryginalnego akumulatora na oryginalny. Wychodząc jednak użytkownikom naprzeciw, sytuacja ta uległa zmianie na lepsze. Użytkownicy powinni docenić ten gest i być wdzięczni za możliwość, którą zostali obdarowani.

Kategorie
MacBook macOS

MacBook Air z ekranem Retina 2018

MacBook Air z 2018 roku – jedyny w swoim rodzaju

MacBook Air jest urządzeniem jedynym w swoim rodzaju. Przydaje się w domu, na uczelni, w podróży i przede wszystkim w pracy. Cechuje go ogromna wydajność, dlatego też będzie odpowiedni dla najbardziej wymagających użytkowników. Wystarczy go jedynie dopasować do swoich potrzeb i odpowiednio skonfigurować. Jedyne co może przerażać, to jego cena. Dyrektor generalny Apple Tim Cook przyznał się do planowanej obniżki kosztu nowego MacBooka Air, tak aby nawet przeciętnego użytkownika było na niego stać. Kiedy plany zostaną wcielone w życie? Tego dokładnie jeszcze nie wiemy. 

Zmiana cen MacBooka Air na przestrzeni lat

Komputery z serii MacBook Air od początku cieszyły się ogromną popularnością. Apple zawsze stawiało na jakość i doskonałość w każdym calu. Sprzęty cechowała i nadal cechuje wydajność, szybkość działania, nietuzinkowość i rozwiązania, których inni producenci nie stosowali. 

W latach 2008 – 2014 ceny tego sprzętu ulegały zmianie. Wyjątkiem okazał się być rok 2011, gdzie cena wzrosła. Była to jednak jednorazowa sytuacja, która później już nigdy się nie powtórzyła. Z kosztów rzędu 1799 dolarów udało się uzyskać cenę 999 dolarów. 

Jeżeli chodzi o wersję MacBook Air z 2018 roku, na dzień dzisiejszy dwie podstawowe wersje kosztują odpowiednio 1199 i 1399 dolarów. Czy jest ona adekwatna do właściwości i udogodnień posiadanych przez ten sprzęt? Z pewnością tak. Apple zadbało o każdy, nawet najmniejszy szczegół, a sprzęt na pewno posłuży lata. Nawet jeżeli chodzi o najbardziej wymagających użytkowników. 

Miłośnikom Apple i marzycielom o komputerach klasy MacBook Air, którym zależy na niższej cenie, proponujemy jeszcze chwilę wstrzymać się z zakupem. Ceny w końcu spadną, choć do końca nie wiadomo kiedy to dokładnie nastąpi. Mamy nadzieję mimo wszystko, że w tym roku. 

Pierwsza tegoroczna konferencja Apple ma się odbyć w tym miesiącu. Z pewnością jednym z tematów podczas niej poruszanych będzie właśnie cena MacBooka Air. Dodatkowo zostaną przedstawione inne nowości, jeżeli chodzi o sprzęty, które na rynek chce wprowadzić producent. Możemy spodziewać się prezentacji AirPowera, jak i nowego modelu AirPodsa. 

Z kolei w czerwcu przewidziana jest Worldwide Developers Conference, czyli konferecja Apple organizowana w Kalifornii, podczas której przedstawione zostaną nowe technologie, jak i produkty dla deweloperów. Z naszych informacji wynika również, iż jesienią zostaną zeprezentowane nowy MacBook Pro. 

Jak niskiej ceny można się spodziewać?

Przyjmuje się, iż maksymalna obniżka, jakiej możemy się spodziewać to koszty rzędu 1099 lub 999 dolarów. Ta druga zdecydowanie bardziej by nam odpowiadała. Jednak z tą radością należy się jeszcze trochę wstrzymać. W odpowiednim czasie Apple rozwieje wszystkie wątpliwości.

Kategorie
Apple MacBook macOS

FlexGate – Problem z MacBookami jest, ale go niema

Apple jest jednym z wiodącym producentów urządzeń mobilnych na świecie. Ich produkty wykonywane są z największą starannością i dokładnością. Okazuje się jednak, iż nie do końca są wolne od usterek. Jedną z najczęściej występujących jest problem z podświetleniem ekranu, które występuje szczególnie w urządzeniach produkowanych w latach 2016-2017. Kolejne MacBooki pozbawiono już tego defektu.
Problem z podświetleniem ekranu jest bardziej powszechny niż by się mogło wydawać. Nosi on nazwę „stage light issue”. Dla niektórych nie stanowi on żadnego problemu. Z kolei osoby, które zapłaciły za pełnowartościowy produkt dość duże pieniądze, mogą czuć się oszukane i zniesmaczone zaistniałą sytuacją.
Czym objawia się ten defekt?
Otóż chodzi o dolną część ekranu i jego podświetlenie, które potrafi zniknąć całkowicie lub włączać się i wyłączać. Okazuje się również iż naprawa jest bardzo kosztowna. Potrafi osiągnąć pułap 600 dolarów. Dla przeciętnego Kowalskiego jest być wydatek nieźle uszczuplający jego budżet. 
Co jest przyczyną zanikającego podświetlenia?
Mimo, że Apple dokłada wszelkiej staranności, aby jego urządzenia były najwyższej jakości, tym razem nie do końca zostało to spełnione. Problem polega na tym, iż taśma łącząca płytę główną z ekranem jest po prostu za krótka. To właśnie główny powód tych „drobnych” zakłóceń. W wyniku ciągłego otwierania i zamykania pokrywy monitora, ulega ona zniszczeniu, co z kolei przekłada się na problem z podświetleniem. 
Jako, że skarg wpływających od użytkowników było coraz więcej, Apple postarało się problem naprawić. W kolejnych produkcjach zastosowano taśmą dłuższą o 2 mm. Nie oznacza to jednak, iż problem całkowicie zniknie. Ograniczy to jedynie częstotliwość jego występowania. Taśma w nowszych modelach ma o wiele więcej przestrzeni, co powinno się przekładać z kolei na mniejsze oddziaływanie na ruchy klapy monitora. 
Całe zaniedbanie ze strony Apple może okazać się dla kogoś drobiazgiem. Jednak dla osoby, która musi jednorazowo wydać około 2000 złotych na naprawę – jest to już duży problem. Mało kto może sobie pozwolić na taki wydatek, kiedy za tę cenę można kupić inny, dobrej jakości sprzęt. 
Jak widać Apple nie do końca przemyślało zastosowanie swoich technologii. W tym wypadku produkcja powinna być zatrzymana już na etapie testów, aby ten drobny szczegół odpowiednio dopracować. Czasem lepiej poświęcić więcej czasu na eksperymenty, by uniknąć tego typu bubli. Większość  bowiem użytkowników po takiej przygodzie, skutecznie może zniechęcić się do zakupu sprzętu tego producenta. Jedyną rekompensatą, którą Apple by mogło zastosować jest darmowa naprawa w ramach napraw gwarancyjnych lub obniżenie jej ceny. Takie rozwiązanie byłoby odpowiednie dla wszystkich i wynagradzało by poniesione niezadowolenie z powodu tej drobnej usterki.