Kategorie
Apple

Tim Cook przejął Apple jako CEO na dłużej niż Steve Jobs

Tim Cook od 1 sierpnia 2025 roku oficjalnie pełni funkcję dyrektora generalnego (CEO) firmy Apple dłużej niż jego poprzednik, Steve Jobs, który przez wiele lat uważany był za ikonę innowacji i przywództwa w branży technologicznej. Cook objął stanowisko CEO bezpośrednio po rezygnacji Jobsa 24 sierpnia 2011 roku i nieprzerwanie kieruje firmą, osiągając w sumie 5091 dni na tym stanowisku – o jeden dzień więcej niż Jobs, który łącznie sprawował funkcję CEO przez 5090 dni.

Warto przypomnieć, że choć Steve Jobs jest nierozerwalnie związany z legendą Apple, w początkach działalności firmy w latach 1976–1985 nigdy nie był jej CEO. W czasie rejestracji Apple w 1977 roku, inwestor Mike Markkula postawił na doświadczonego menadżera, co zaowocowało zatrudnieniem Michaela Scotta jako pierwszego szefa przedsiębiorstwa. Po odejściu Scotta Markkula sam objął stanowisko CEO, a następnie funkcję tę przejął John Sculley, ściągnięty do firmy przez samego Jobsa w 1983 roku. Jobs pełnił wówczas inne role, takie jak przewodniczący rady nadzorczej czy szef działu Macintosh, ale nie kierował firmą jako CEO. Po konflikcie w 1985 roku został zmuszony do opuszczenia Apple.

Pod względem produktów, Steve Jobs nadzorował w czasie swojej kadencji kluczowe premiery technologiczne, które zrewolucjonizowały rynek. To on stoi za wprowadzeniem takich urządzeń jak iMac, iPod, MacBook Air, MacBook Pro, Apple TV, iPhone oraz iPad, które na stałe zmieniły sposób korzystania z technologii na całym świecie. Z kolei Tim Cook prowadził Apple przez erę innowacji związanych z nowymi kategoriami produktów, takimi jak Apple Watch, słuchawki AirPods, głośnik HomePod, autorskie układy Apple silicon, lokalizatory AirTag czy najnowsze urządzenie Vision Pro, które łączą świat rzeczywisty z rozszerzoną rzeczywistością.

Równie znaczące są osiągnięcia obu dyrektorów w sferze oprogramowania i usług. Jobs był twórcą iTunes, systemu Mac OS X, przeglądarki Safari, systemów iOS, App Store, FaceTime oraz iCloud, które stały się fundamentami ekosystemu Apple. Tymczasem pod rządami Cooka firma wprowadziła język programowania Swift, usługę Apple Pay, zaawansowane technologie z zakresu sztucznej inteligencji oraz rozbudowała ofertę serwisów cyfrowych, takich jak Apple Music, Apple TV+, Apple Arcade, Apple News+ czy Apple Fitness+.

Obaj liderzy mieli również ogromny wkład w strategiczny rozwój firmy. Jobs przeprowadził firmę przez trudne czasy, umożliwił inwestycję Microsoftu wartą 150 milionów dolarów, zapoczątkował ekspansję detaliczną i zaplanował powstanie kultowego kampusu Apple Park. Cook kontynuował tę ścieżkę, doprowadzając Apple do rekordowej wyceny rynkowej – sięgającej w 2022 roku aż 3 bilionów dolarów – czyniąc firmę najcenniejszą spółką notowaną na giełdzie. Nadzorował także ważne przejęcia, takie jak Beats Electronics czy Shazam, które wzmocniły pozycję Apple na rynku muzycznym i technologicznym.

Choć Tim Cook odgrywa kluczową rolę w dalszym rozwoju Apple, nie zapowiada się, aby zamierzał w najbliższym czasie ustąpić ze stanowiska. Nie ma też gotowego następcy, który mógłby przejąć kierownictwo, co może oznaczać, że Cook pozostanie na czele firmy jeszcze przez wiele lat. Spekuluje się nawet, że w niedalekiej przyszłości może objąć również stanowisko przewodniczącego rady nadzorczej, łącząc dwie najważniejsze role w strukturze zarządzania Apple.

Kategorie
Apple

Apple z optymizmem patrzy w przyszłość technologii Vision Pro

Prezes Apple, Tim Cook, pozostaje pełen optymizmu wobec wizji Vision Pro – zaawansowanego headsetu łączącego rzeczywistość mieszaną, mimo doniesień o niskiej sprzedaży od momentu premiery urządzenia niemal 18 miesięcy temu. Podczas ostatniej konferencji finansowej Cook wyraził zadowolenie z wypuszczenia aktualizacji systemu visionOS 26, podkreślając szereg nowych funkcji, które uczyniły użytkowanie tego sprzętu jeszcze bardziej intuicyjnym i atrakcyjnym. Wśród nich wymienił między innymi przestrzenne widżety, umożliwiające personalizację cyfrowej przestrzeni, bardziej realistyczne awatary (tzw. Personas) oraz nowe interfejsy programistyczne (API) skierowane do zastosowań biznesowych.

Mimo że CEO Apple nie chciał ujawniać szczegółów dotyczących dalszego rozwoju produktu, zaznaczył, że firma pozostaje mocno zaangażowana w rozwój Vision Pro, traktując tę technologię jako obszar kluczowy dla przyszłości. Doniesienia branżowe, takie jak te przedstawione przez dziennikarza Bloomberga Marka Gurmana, wskazują, że już w tym roku możemy spodziewać się nowej wersji headsetu wyposażonej w szybszy procesor M4 oraz udoskonalony, bardziej wygodny pasek głowy, co ma poprawić komfort jego długotrwałego noszenia.

Premiera Vision Pro odbyła się w USA w lutym 2024 roku, a cena wyjściowa urządzenia wyniosła aż 3 499 dolarów, co od razu klasyfikuje produkt jako ekskluzywny i skierowany do wczesnych entuzjastów nowych technologii, a nie do masowego odbiorcy. Obecna wersja jest napędzana przez chip M2. Niestety, niektórzy użytkownicy, którzy zdecydowali się na zakup Vision Pro, wyrażali później żal związany z wysokim kosztem zakupu, zwłaszcza jeśli sprzęt okazał się być używany rzadko. Ponadto, pojawiały się skargi na niewystarczający komfort – urządzenie według niektórych było zbyt ciężkie, aby wygodnie nosić je przez dłuższy czas.

Sam Tim Cook przyznał już wcześniej, że Vision Pro nie jest produktem przeznaczonym dla szerokiego rynku. „Za 3 500 dolarów nie jest to produkt masowy” – mówił CEO Apple. „Obecnie jest to urządzenie dla pionierów i osób, które chcą korzystać z technologii jutra już dzisiaj. Na szczęście jest ich na tyle dużo, że to dla nas ekscytujące.”

Według szacunków firmy badawczej IDC, sprzedaż Vision Pro w 2024 roku nie przekroczyła 500 tysięcy egzemplarzy, a najprawdopodobniej liczba sprzedanych urządzeń do chwili obecnej nie dobija do miliona. W planach firmy jest jednak dalsze rozwijanie produktu – Mark Gurman wskazuje, że w 2027 roku Apple ma zamiar wypuścić odświeżony model headsetu o znacznie niższej wadze, co prawdopodobnie przełoży się także na obniżenie ceny.

Na horyzoncie pojawiają się również plany dotyczące inteligentnych okularów Apple, które nie będą miały wbudowanych wyświetlaczy. Ming-Chi Kuo, analityk zajmujący się łańcuchem dostaw Apple, przewiduje, że produkcja masowa takich okularów rozpocznie się w drugim kwartale 2027 roku. Będą one miały funkcje podobne do Meta Ray-Bans – pozwolą użytkownikom robić zdjęcia, nagrywać filmy oraz słuchać muzyki, a obsługa będzie możliwa zarówno dotykowo, jak i za pomocą poleceń głosowych bez użycia rąk.

Ostatecznym celem Apple ma być stworzenie prawdziwych okularów rozszerzonej rzeczywistości, jednak na ten moment taki produkt wciąż pozostaje odległą perspektywą i realizacja tego projektu może zająć jeszcze wiele lat. Niemniej jednak, firma konsekwentnie inwestuje w rozwój technologii XR (rozszerzonej i mieszanej rzeczywistości), dążąc do zrewolucjonizowania sposobu, w jaki korzystamy z cyfrowych treści i komunikujemy się ze światem wokół nas.

Kategorie
Apple

Bateria iPhone 17 Air: Nowy, metalowy akumulator o pojemności około 2900 mAh dla ultracienkiego modelu

Znany informator o pseudonimie Majin Bu podzielił się niedawno zdjęciami rzekomego modułu baterii przeznaczonego dla nadchodzącego modelu iPhone 17 Air, którego premiera spodziewana jest we wrześniu. Ukazane zdjęcia prezentują baterię z metalową obudową, co przypomina rozwiązanie zastosowane już w baterii iPhone’a 16 Pro. Metalowa osłona ma za zadanie skutecznie rozpraszać ciepło generowane przez ogniwo, co jest szczególnie istotne w przypadku ultra-cienkiego smartfona, którego grubość w najcieńszym miejscu ma wynosić zaledwie 5,5 mm.

Według informacji od źródła Majin Bu, bateria o kształcie litery L będzie posiadała pojemność około 2900 mAh. Ta wartość pokrywa się z wcześniejszymi przeciekami, które wskazywały na pojemność baterii w przedziale od 2800 do 3000 mAh. Dla porównania, baterie zastosowane w iPhone 16 oraz 16 Plus charakteryzują się zastosowaniem specjalnego kleju, który można zmiękczyć za pomocą niskonapięciowego prądu, na przykład z baterii 9V, co ułatwia wymianę ogniwa. Majin Bu przewiduje, że w iPhone 17 Air również zastosowany zostanie taki sam mechanizm umożliwiający łatwiejsze usuwanie baterii.

Mimo że Majin Bu miał mieszane doświadczenia w przekazywaniu dokładnych informacji dotyczących produktów Apple, ostatnio poprawnie przewidział między innymi wprowadzenie w iPadOS 26 menu przypominającego pasek narzędziowy znany z komputerów Mac. Jeżeli podana pojemność baterii rzeczywiście się potwierdzi, iPhone 17 Air może pochwalić się najkrótszym czasem pracy na baterii spośród wszystkich modeli od czasów serii iPhone 13. Jednak mniejszą pojemność ma rekompensować nowy, energooszczędny procesor A19 oraz funkcja Adaptive Power Mode, która zostanie wprowadzona w systemie iOS 26 i ma za zadanie optymalizować zużycie energii.

Wcześniejsze doniesienia, takie jak raport Wayne’a Ma z serwisu The Information, wskazywały, że ze względu na ultracienką konstrukcję i ograniczoną przestrzeń wewnątrz obudowy, iPhone 17 Air będzie miał gorszy czas pracy na baterii w porównaniu do poprzednich modeli. Testy wewnętrzne Apple pokazały, że od 60 do 70 procent użytkowników będzie w stanie korzystać z telefonu przez cały dzień bez konieczności doładowania, podczas gdy w przypadku innych modeli wskaźnik ten oscyluje między 80 a 90 procent.

Aby złagodzić ten problem, Apple zamierza zaoferować dedykowane etui z dodatkową baterią jako opcjonalny dodatek do iPhone’a 17 Air. Ostatnim razem firma wypuściła na rynek takie etui dla linii iPhone 11, a także MagSafe Battery Pack kompatybilny z modelami od iPhone 12 wzwyż, który jednak niedawno został wycofany ze sprzedaży. Nowe akcesorium pozwoli użytkownikom cieszyć się dłuższym czasem pracy na jednym ładowaniu, co może być szczególnie przydatne w przypadku kompaktowego i ultra-cienkiego iPhone’a 17 Air.

Kategorie
Apple

Apple podkreśla znaczenie umowy z Google dla swoich prognoz przychodów

Apple podczas ostatniej konferencji wynikowej ujawniło niezwykle istotne informacje dotyczące swojej współpracy z Google, które mogą mieć dalekosiężne konsekwencje dla przyszłych wyników finansowych firmy. Dotychczas Apple nie odnosiło się publicznie do ryzyka utraty przychodów z tytułu umowy o udziale w zyskach z tytułu wyszukiwarki Google jako domyślnej wyszukiwarki w przeglądarce Safari na urządzeniach iPhone, iPad oraz Mac. Tymczasem podczas ostatniego kwartalnego spotkania dotyczącego wyników finansowych, dyrektor finansowy firmy, Kevan Parekh, wyraźnie zaznaczył, że prognozy przychodów na trzeci kwartał roku finansowego 2025 zakładają kontynuację obowiązującej umowy z Google.

Warto przypomnieć, że Google płaci Apple rocznie miliardy dolarów za status domyślnej wyszukiwarki w Safari, a dokumenty sądowe ujawniły, iż jedynie w 2022 roku suma tych płatności wyniosła aż 20 miliardów dolarów. Umowa ta jest obecnie przedmiotem toczącego się procesu antymonopolowego w Stanach Zjednoczonych, gdzie federalny sędzia orzekł we wrześniu 2024 roku, że porozumienie między Google a Apple narusza przepisy antymonopolowe. Istotne jest jednak to, że ostateczny wyrok jeszcze nie zapadł, a Google zapowiedziało, że niezwłocznie podejmie apelację, co rodzi dalszą niepewność co do przyszłości współpracy obu gigantów technologicznych.

Podczas konferencji CEO Apple, Tim Cook, podkreślił ostrożne podejście firmy wobec kwestii prawnych związanych z tym procesem. Zaznaczył, że na obecnym etapie nie chce spekulować na temat ewentualnych rozstrzygnięć sądowych ani ich wpływu na strategię Apple. Tego rodzaju ostrożność jest zrozumiała, zwłaszcza biorąc pod uwagę znaczenie tych przychodów dla całkowitego wyniku finansowego firmy oraz potencjalne zmiany w modelu biznesowym, które mogłyby nastąpić w przypadku zakończenia lub zmiany warunków umowy z Google.

Analizując tę sytuację, warto zwrócić uwagę na szerszy kontekst rynkowy i regulacyjny, w którym funkcjonują wielkie korporacje technologiczne. Regulacje antymonopolowe w ostatnich latach coraz intensywniej przyglądają się umowom i porozumieniom, które mogą ograniczać konkurencję, zwłaszcza w sektorze internetowym i mobilnym. Możliwość utraty przez Apple znaczących przychodów z Google wymusiłaby na firmie poszukiwanie alternatywnych źródeł zysku lub zmianę strategii, co z kolei mogłoby wpłynąć na użytkowników ich urządzeń poprzez zmianę domyślnych usług lub ograniczenie niektórych funkcji.

Podsumowując, ostatnia wypowiedź Apple na temat zależności ich dalszych przychodów od trwającej umowy z Google to ważny sygnał rynkowy wskazujący na możliwe wyzwania, z jakimi firma będzie musiała się zmierzyć w niedalekiej przyszłości. Z jednej strony pokazuje transparentność w komunikacji z inwestorami, z drugiej zaś uwidacznia ryzyko związane z prawno-regulacyjnymi zawirowaniami na globalnym rynku technologii. Użytkownicy oraz obserwatorzy branży powinni uważnie śledzić rozwój sytuacji, ponieważ ewentualne zmiany mogą wywrzeć wpływ na ekosystem Apple oraz relacje firmy z innymi graczami na rynku cyfrowym.

Kategorie
Apple

Dokładny czas ładowania iPhone’a w iOS 26 i nowe informacje na ekranie blokady

W najnowszej wersji iOS 26, obecnie dostępnej w wersji beta, iPhone zyskuje bardzo praktyczną funkcję związaną z ładowaniem, która eliminuje niepewność co do czasu, jaki pozostał do pełnego naładowania urządzenia. Zamiast ciągłego sprawdzania procentowego stanu baterii lub bezczynnego oczekiwania, użytkownik może teraz wprost zobaczyć, ile dokładnie minut dzieli go od osiągnięcia 100% naładowania. To znacznie ułatwia planowanie dnia, zwłaszcza jeśli chcemy wykorzystać czas ładowania w najbardziej efektywny sposób, na przykład decydując, czy zdążymy na szybkie doładowanie przed wyjściem.

Nowa funkcja wyświetla szacunkowy czas ładowania w czasie rzeczywistym bezpośrednio w ustawieniach baterii podczas podłączenia telefonu do zasilania. Dzięki temu można szybko zorientować się, czy mamy wystarczająco dużo czasu, aby naładować urządzenie do pełna lub do określonego poziomu. Jest to szczególnie przydatne dla osób, które korzystają z różnych metod ładowania – na przykład szybka ładowarka pokaże znacznie krótszy czas oczekiwania na pełen akumulator w porównaniu z wolniejszą, standardową ładowarką.

Aby sprawdzić pozostały czas ładowania, wystarczy wykonać kilka prostych kroków. Najpierw należy otworzyć ustawienia iPhone’a, następnie przejść do sekcji „Bateria”. W tym miejscu, tuż obok wskaźnika ładowania, pojawi się wyraźny odczyt szacowanego czasu do pełnej baterii, wyrażony w minutach, np. „18m” lub „45m”. Taki czytelny odczyt daje natychmiastową odpowiedź, ile jeszcze trzeba poczekać, nie wprawiając użytkownika w niepewność.

Co więcej, po zakończeniu ładowania i odłączeniu urządzenia, w menu baterii pojawi się informacja, jak długo minęło od ostatniego pełnego doładowania oraz jaki był wtedy procent naładowania. To dodatkowe dane pomagają lepiej monitorować stan baterii i zarządzać energią telefonu.

Nowością w iOS 26 jest również wyświetlanie informacji o ładowaniu na ekranie blokady. Gdy iPhone jest ładowany z bardzo niskiego poziomu baterii, ekran blokady poinformuje, ile czasu potrzeba, aby akumulator osiągnął przynajmniej 80% naładowania. Dodatkowo, jeśli korzystamy z wolniejszej ładowarki, system również wyświetli stosowny komunikat, co wyjaśni, dlaczego ładowanie trwa dłużej niż się spodziewaliśmy.

Ta funkcja jest bardzo praktyczna dla wszystkich użytkowników iPhone’ów, pozwalając oszczędzić czas i lepiej zaplanować korzystanie z urządzenia. iOS 26 jest obecnie w fazie beta i przewiduje się jego oficjalne udostępnienie na jesień tego roku, co z pewnością spotka się z pozytywnym odbiorem wśród użytkowników ceniących wygodę i pełną kontrolę nad swoim sprzętem.

Kategorie
Apple

Apple z rekordowymi wynikami finansowymi i intensyfikacją inwestycji w sztuczną inteligencję

Apple po raz kolejny zaskoczyło rynek, ogłaszając wyniki finansowe za trzeci kwartał roku fiskalnego 2025, które znacznie przewyższyły oczekiwania analityków – przychody sięgnęły aż 94 miliardów dolarów. Podczas konferencji prasowej Tim Cook, CEO firmy, oraz Kevan Parekh, CFO, podzielili się wieloma interesującymi informacjami na temat sprzedaży urządzeń, wpływu taryf celnych oraz planów rozwoju technologii sztucznej inteligencji.

iPhone 16 okazał się jeszcze większym sukcesem niż poprzednie modele. Tim Cook podkreślił, że sprzedaż nowego modelu wzrosła o „silne liczby dwucyfrowe” w porównaniu do iPhone’a 15, co wskazuje na dużą popularność wśród użytkowników dokonujących wymiany na najnowsze urządzenia. Apple odnotowało także rekordową liczbę klientów decydujących się na aktualizację swojego smartfona właśnie w drugim kwartale roku, co świadczy o sile produktów marki. Warto zaznaczyć, że łączna liczba sprzedanych iPhone’ów od premiery w 2007 roku przekroczyła właśnie trzy miliardy – to fenomenalny wynik, który potwierdza dominującą pozycję Apple w segmencie smartfonów.

W kontekście rozwoju technologii AI, Apple zdaje się poważnie inwestować w ten obszar. Tim Cook podkreślił, że firma jest „bardzo otwarta” na przejęcia, które mogłyby przyspieszyć prace nad sztuczną inteligencją. Według niego AI to jedna z najważniejszych technologii naszych czasów, dlatego Apple zwiększa nakłady finansowe oraz angażuje więcej specjalistów w pracę nad nią. Firma nie skupia się na rozmiarze potencjalnych przejęć, a raczej na tym, czy mogłyby one realnie przyspieszyć realizację jej strategii w dziedzinie AI. Ponadto Apple pracuje nad bardziej spersonalizowaną wersją asystenta głosowego Siri, która zostanie wyposażona w technologie sztucznej inteligencji i ma zostać wprowadzona na rynek już w przyszłym roku.

Tematem poruszonym podczas konferencji były także taryfy celne, które mają istotny wpływ na koszty funkcjonowania Apple. Cook przyznał, że około jeden punkt procentowy wzrostu sprzedaży w drugim kwartale był efektem tego, że klienci przyspieszyli zakupy, obawiając się wprowadzenia dodatkowych cła. Podkreślił jednak, że taryfy kosztowały firmę około 800 milionów dolarów w badanym kwartale, a przewidywany wpływ na kolejne miesiące może wynieść nawet 1,1 miliarda dolarów. W odpowiedzi na te wyzwania Apple stara się optymalizować łańcuch dostaw, a także zapowiada większe inwestycje i działania produkcyjne na terenie Stanów Zjednoczonych.

Tim Cook odniósł się również do przyszłości urządzeń Apple w kontekście rozwoju AI i zmieniających się nawyków użytkowników. Choć trudno wyobrazić sobie świat bez iPhone’a, firma już pracuje nad nowymi, uzupełniającymi produktami, które nie będą bezpośrednim substytutem smartfonów, lecz raczej dodatkowymi urządzeniami rozszerzającymi ekosystem Apple.

W sektorze usług Apple zanotowało kolejne rekordy. Przychody z tego segmentu wzrosły do 27,4 miliarda dolarów, w porównaniu do 24,2 miliarda w analogicznym okresie roku poprzedniego. Popularność takich usług jak Apple TV+ wyraźnie rośnie – liczba użytkowników zwiększyła się o dwucyfrowe wartości procentowe rok do roku. Równie dobrze radzi sobie App Store oraz usługi chmurowe, gdzie przychody sięgnęły historycznych maksów. Liczba płatnych kont i subskrypcji również rośnie dwucyfrowo, osiągając już ponad miliard w skali globalnej.

Podsumowując, aktualne wyniki Apple wskazują na dynamiczny rozwój firmy, silną pozycję na rynku smartfonów oraz rosnące znaczenie usług cyfrowych i sztucznej inteligencji w strategii przedsiębiorstwa. Przyszłość zapowiada się ekscytująco dla użytkowników i inwestorów, którzy mogą oczekiwać kolejnych innowacji i ekspansji w różnorodnych segmentach technologicznych.

Kategorie
Apple

Pierwszy Dysk SSD Thunderbolt 5 od OWC – Szybkość i Wytrzymałość dla Najnowszych Maców

Technologia Thunderbolt 5 to nowość, którą dopiero niedawno zaadaptowała firma Apple, a dyski SSD wyposażone w ten interfejs wciąż nie są powszechnie dostępne na rynku. Jednym z pierwszych producentów, który zaoferował dysk SSD Thunderbolt 5, jest firma Other World Computing (OWC). Model Envoy Ultra zyskał już uwagę użytkowników poszukujących wyjątkowo szybkich i niezawodnych nośników danych.

OWC Envoy Ultra to dysk zasilany bezpośrednio z magistrali, co oznacza, że nie wymaga dodatkowego zasilacza. Cena startuje od 330 dolarów za wersję 2TB, dostępna jest również większa pojemność 4TB. Urządzenie wyróżnia się solidną konstrukcją – obudowa wykonana jest z czarnego aluminium, a wewnętrzna budowa została zaprojektowana tak, by efektywnie rozpraszać ciepło, co poprawia stabilność pracy podczas intensywnego użytkowania. Dysk ma wymiary 13 cm długości, 7,6 cm szerokości i 2 cm grubości, ważąc około 340 gramów. Jego gabaryty sprawiają, że łatwo można go zmieścić w torbie, jednak noszenie w kieszeni nie jest zbyt komfortowe.

Co więcej, urządzenie posiada certyfikat IP67, co oznacza odporność na kurz oraz wodę. Dysk można tymczasowo zanurzyć w wodzie, choć należy pamiętać, by przed ponownym podłączeniem kabli końcówki były całkowicie suche. Jednym z minusów konstrukcji jest zintegrowany, nieodłączany kabel Thunderbolt 5 o długości 9 cali (około 23 cm). Choć zapewnia on solidne połączenie, obawy budzi jego trwałość przy długotrwałym użytkowaniu.

Pod względem wydajności Envoy Ultra osiąga prędkości przesyłu danych znacznie przekraczające możliwości Thunderbolt 4 czy USB4, maksymalnie przekraczając 6000 MB/s. Testowany na MacBooku Pro z procesorem M4 Pro, dysk osiągnął w benchmarku BlackMagic Write ok. 5255 MB/s i Read ok. 5347 MB/s. W praktycznym zastosowaniu transfer dużego pliku o wielkości 50 GB trwał zaledwie około 15 sekund, co potwierdza wyjątkową szybkość tego nośnika.

W trakcie ciągłego transferu prędkość zapisu ulega spadkowi do około 1350 MB/s dla modelu 2TB oraz do 1700 MB/s dla wersji 4TB, podczas gdy odczyt pozostaje stabilny na wysokim poziomie. Spadek szybkości zapisu zauważalny jest przy przekroczeniu około 55 GB przesłanych danych. Mimo wysokich osiągów, Envoy Ultra nie nagrzewa się nadmiernie, a brak wentylatora powoduje, że praca urządzenia jest całkowicie cicha.

Aby w pełni korzystać z potencjału dysku, potrzebny jest komputer obsługujący standard Thunderbolt 5. Aktualnie są to najnowsze modele Maców z procesorami M4 Pro i M4 Max. Starsze komputery z Thunderbolt 3 i 4 mogą korzystać z dysku, ale z ograniczoną prędkością transmisji. Dlatego zakup urządzenia Thunderbolt 5 ma sens przede wszystkim dla osób posiadających sprzęt kompatybilny z tą technologią.

Envoy Ultra jest doskonałym wyborem dla profesjonalistów zajmujących się obróbką wideo czy pracujących z dużymi plikami, którzy potrzebują najwyższej szybkości przesyłu. Produkt charakteryzuje się solidnością i jest oferowany przez renomowanego producenta dysków. Dla użytkowników starszych komputerów zakup tego modelu może być inwestycją w przyszłość, choć warto zastanowić się nad opłacalnością ze względu na wyższą cenę.

Na starszym MacBooku Pro z procesorem M1 Max, dysk wykazał stabilne prędkości odczytu i zapisu na poziomie około 3000 MB/s, co odpowiada limitowi Thunderbolt 4. Dla porównania, dyski USB4 o pojemności 2TB, działające z połową prędkości Envoy Ultra, kosztują około 180-250 dolarów, a modele o niższej wydajności mogą być dostępne już poniżej 100 dolarów.

Podsumowując, jeżeli posiadasz komputer z Thunderbolt 5 lub planujesz jego zakup w przyszłości i zależy Ci na błyskawicznych transferach danych, Envoy Ultra to rozwiązanie warte rozważenia. Produkt ten wyróżnia się wysoką jakością i renomą producenta, choć dla niektórych wadą może być niewymienny przewód.

Dysk Envoy Ultra można zamówić bezpośrednio ze strony producenta, gdzie wersja 2TB kosztuje 330 dolarów, a 4TB – 549 dolarów.

Kategorie
Apple

Epic Games wygrywa apelację przeciwko Google w sprawie zmian w Sklepie Play

W trwającym sporze prawnym między Epic Games a Google, który rozpoczął się w 2020 roku, Google poniosło kolejną porażkę. Federalny sąd apelacyjny odrzucił argumenty Google, które twierdziło, że pierwotny wyrok dotyczący nadużywania pozycji monopolistycznej przez giganta technologicznego był błędny pod względem prawnym. Oznacza to, że Google będzie musiało wprowadzić zmiany w swoim sklepie z aplikacjami Play Store, zgodnie z orzeczeniem korzystnym dla Epic Games.

Sprawa rozpoczęła się, gdy Epic Games pozwało Google w 2020 roku, około tego samego czasu, gdy firma ta toczyła proces z Apple. W 2023 roku ława przysięgłych jednogłośnie uznała, że Google nadużywało swojej pozycji dominującej na rynku sklepów z aplikacjami, narzucając programistom nieuczciwie wysokie prowizje. Google postanowiło odwołać się od tego wyroku, jednak dzisiejsza decyzja sądu apelacyjnego potwierdziła wyrok na korzyść Epic Games.

W efekcie tego postępowania sąd nakazał Google umożliwienie użytkownikom systemu Android instalowania alternatywnych sklepów z aplikacjami, nie tylko korzystania z oficjalnego Play Store. Ponadto, Google będzie musiało udostępnić katalog aplikacji Play Store również dla konkurencyjnych platform, co znacząco zwiększy dostępność i konkurencję na rynku aplikacji mobilnych.

Szef Epic Games, Tim Sweeney, określił to jako pełne zwycięstwo firmy w tej batalii prawnej i zapowiedział, że Epic Games Store dla Androida już wkrótce pojawi się w Google Play Store. Tymczasem Google zapowiada dalsze odwołania, co oznacza, że spór prawny jeszcze się nie zakończy.

To ważne wydarzenie ma duże znaczenie dla rynku mobilnego i może wpłynąć na sposób dystrybucji i sprzedaży aplikacji na system Android. Decyzja ta może otworzyć drogę do większej różnorodności i mniejszych opłat dla twórców aplikacji, zmieniając dotychczasowy model funkcjonowania sklepów z aplikacjami. W najbliższym czasie użytkownicy Androida mogą spodziewać się większej swobody wyboru oraz nowych możliwości instalacji programów spoza oficjalnych kanałów Google.

Kategorie
Apple

Najpopularniejsze wersje beta systemów iOS 26, iPadOS 26 i macOS 26 dla deweloperów w historii Apple

Apple po raz kolejny ustanowiło rekord popularności swoich wersji beta systemów operacyjnych dla deweloperów. Tim Cook, CEO firmy, podczas niedawnej konferencji omówił wyniki kwartalne Apple i podkreślił, że bety iOS 26, iPadOS 26 oraz macOS 26 cieszą się największym zainteresowaniem w historii firmy. To niezwykle ważne osiągnięcie świadczy o rosnącym zaangażowaniu programistów, a także użytkowników, którzy chcą być na bieżąco z najnowszymi rozwiązaniami.

Pierwsze wersje beta systemów zostały udostępnione zaraz po głównym wystąpieniu podczas WWDC 2025 w czerwcu. Choć Tim Cook nie podał dokładnych statystyk dotyczących liczby instalacji, nie ulega wątpliwości, że nowe oprogramowanie wzbudziło ogromne zainteresowanie wśród deweloperów i entuzjastów technologii. Co ważne, publiczne wersje beta, które zostały udostępnione w zeszłym tygodniu, również przyciągają wielu użytkowników, choć Apple nadal zaleca, aby osoby mniej zaawansowane technicznie poczekały na stabilne wydania.

Znaczącą zmianą, która mogła wpłynąć na popularność nowych bet, jest eliminacja opłaty 99 dolarów rocznie za udział w Apple Developer Program. Od dwóch lat każdy, kto posiada konto deweloperskie Apple, może pobierać wersje beta bez dodatkowych kosztów. To działanie z pewnością zachęciło osoby niebędące profesjonalnymi programistami do testowania najnowszych systemów operacyjnych i przekonało ich do wcześniejszego poznania nadchodzących nowości.

Jednym z najbardziej widocznych i odczuwalnych usprawnień w iOS 26 i towarzyszących mu systemach jest nowy design Liquid Glass. Ta nowatorska koncepcja wizualna odmienia interfejs użytkownika, nadając mu bardziej nowoczesny i płynny wygląd, co z pewnością zaintrygowało zarówno twórców aplikacji, jak i zwykłych użytkowników zainteresowanych nowymi technologiami. Nie dziwi więc, że wielu pragnęło wypróbować ten efekt jeszcze przed oficjalnym wydaniem publicznych wersji beta czy finalnych aktualizacji planowanych na wrzesień.

Warto też zwrócić uwagę na szeroki wachlarz przygotowywanych zmian i nowości, które Apple sukcesywnie wprowadza do swoich urządzeń. Obok oprogramowania, w najbliższym czasie oczekujemy premiery nowych modeli iPhone’a, które zgodnie z dotychczasowym rytmem pojawią się we wrześniu 2025 roku. Wśród nich znajdą się iPhone 17, iPhone 17 Air, iPhone 17 Pro oraz iPhone 17 Pro Max, przy czym producenci szykują dla użytkowników wiele innowacyjnych funkcji oraz modyfikacji, które mają podnieść komfort korzystania z urządzeń.

Nowe systemy operacyjne i zapowiedziane urządzenia Apple to kolejny krok w rozwoju ekosystemu firmy, który nieustannie ewoluuje, oferując użytkownikom coraz bardziej zaawansowane i intuicyjne rozwiązania. Popularność wersji beta potwierdza, że społeczność Apple jest aktywna i otwarta na nowości, co z kolei motywuje firmę do dalszego inwestowania w rozwój swoich produktów i usług. Szczególnie warto śledzić nadchodzące aktualizacje, które będą miały istotny wpływ na codzienne użytkowanie iPhone’ów, iPadów oraz komputerów Mac.

Kategorie
Apple

Apple otwiera nowe sklepy w Indiach i Zjednoczonych Emiratach Arabskich w 2025 roku

Nowe sklepy Apple w Indiach

Podczas niedawnej telekonferencji dotyczącej wyników finansowych, CEO Apple, Tim Cook, potwierdził, że jeszcze w tym roku firma planuje otworzyć nowe sklepy w Indiach oraz Zjednoczonych Emiratach Arabskich. To ważny krok w dalszej ekspansji marki na rynkach wschodzących, które w ostatnich latach wykazują dynamiczny wzrost zainteresowania technologią i produktami Apple.

Tim Cook zaznaczył, że niedawno uruchomiono oficjalny sklep internetowy Apple w Arabii Saudyjskiej, co stanowi kolejny etap poszerzania dostępności produktów firmy w regionie Bliskiego Wschodu. Otwarcie nowych sklepów stacjonarnych w UAE oraz Indiach podkreśla zaangażowanie Apple w rozwój detalicznej sieci sprzedaży oraz wzmocnienie kontaktu z lokalnymi klientami, oferując im możliwość bezpośredniego zapoznania się z produktami i pełne wsparcie serwisowe.

Chociaż dokładne daty inauguracji nowych placówek nie zostały ujawnione, warto przypomnieć, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich firma planuje otwarcie sklepu w mieście Al Ain, dołączając do już istniejących czterech punktów sprzedaży zlokalizowanych w Dubaju i Abu Dhabi. W Indiach natomiast zapowiedziano rozszerzenie sieci o cztery nowe sklepy w kluczowych miastach, takich jak Bengaluru, Delhi (Rejon Stolicy Narodowej), Mumbai i Pune. Pierwsze sklepy Apple w Indiach pojawiły się zaledwie w 2023 roku w Mumbai i New Delhi, co świadczy o szybkim tempie rozwoju tej sieci na rynku indyjskim.

Sierpień zapowiada się na intensywny miesiąc dla Apple Store na całym świecie, z planowanymi przynajmniej siedmioma wydarzeniami obejmującymi otwarcia nowych placówek, ponowne otwarcia, czasowe zamknięcia czy przenosiny lokalizacji na rynkach takich jak Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Holandia oraz Chiny. To pokazuje, jak dynamicznie firma zarządza swoimi sklepami, dostosowując sieć sprzedaży do zmieniających się potrzeb konsumentów oraz globalnej sytuacji rynkowej.

Nowe inwestycje i rozszerzanie obecności na kluczowych rynkach jak Indie i ZEA wpisują się również w długoterminową strategię Apple, która zakłada nie tylko rozwój technologiczny i produkcyjny, ale także budowanie silnej i rozpoznawalnej marki poprzez fizyczne punkty kontaktu z klientem. Otwierając kolejne sklepy, Apple rozbudowuje możliwości dostępu do swoich innowacyjnych produktów oraz zapewnia wsparcie posprzedażowe na najwyższym poziomie, co z pewnością spotka się z pozytywnym odbiorem wśród użytkowników.