Kategorie
Apple

Apple TV jako najbardziej prywatne urządzenie do streamingu: analiza bezpieczeństwa i ustawienia kontroli prywatności

Apple TV wyróżnia się na tle konkurencyjnych urządzeń do streamingu przede wszystkim pod względem prywatności, oferując użytkownikom unikalną ochronę przed wszechobecnym śledzeniem typowym dla większości smart TV. Według szczegółowej analizy przeprowadzonej przez renomowany serwis Ars Technica, Apple przyjęło zupełnie inne podejście do kwestii bezpieczeństwa danych, co stawia ich produkt w korzystnym świetle w porównaniu z takimi urządzeniami jak Roku, Amazon Fire TV czy wbudowane platformy smart TV.

Kluczową różnicą jest brak automatycznego rozpoznawania treści (ACR) w Apple TV. Technologie ACR, stosowane powszechnie w innych urządzeniach streamingowych, śledzą nawyki oglądania użytkowników, rejestrując niemal każdy ruch po to, by później wykorzystywać te dane marketingowo. Apple zdecydowanie odrzuca takie praktyki, co równocześnie przekłada się na znacznie wyższy poziom prywatności. Ta funkcja, obecna w wielu konkurencyjnych modelach, w Apple TV po prostu nie występuje, co nadaje mu natychmiastową przewagę w oczach osób ceniących sobie ochronę swoich danych.

Podczas konfiguracji Apple TV właściciele urządzenia mają możliwość łatwego wyłączenia funkcji takich jak Siri, śledzenie lokalizacji czy udostępnianie danych analitycznych firmie Apple. W przeciwieństwie do większości innych sprzętów, gdzie tego typu ustawienia ukryte są często głęboko w menu, tutaj proces jest prosty i intuicyjny, co znacznie ułatwia kontrolę nad własną prywatnością nawet mniej zaawansowanym użytkownikom.

Model biznesowy Apple dodatkowo sprzyja użytkownikom dbającym o prywatność. Firma nie opiera swoich dochodów na sprzedaży reklam spersonalizowanych, co w praktyce eliminuje konieczność integracji reklam w systemie operacyjnym. TvOS, czyli system Apple TV, nie wyświetla reklam na ekranach głównych ani podczas wygaszacza, co jest standardem w konkurencyjnych rozwiązaniach, takich jak Roku OS czy LG webOS. Dodatkowo od wersji tvOS 14.5 aplikacje firm trzecich muszą uzyskać wyraźną zgodę użytkownika przed rozpoczęciem jakiegokolwiek śledzenia, choć funkcja ta nie jest aktywna domyślnie i wymaga ręcznej aktywacji.

Analiza wskazuje jednak, że niektóre elementy systemu Apple nadal gromadzą dane użytkowników. Aplikacja TV zbiera informacje o nawykach oglądania, dokonywanych zakupach oraz wyszukiwanych treściach, aby usprawnić rekomendacje i usługi Apple. Zebrane dane mogą być także wykorzystywane do spersonalizowanych reklam w innych aplikacjach firmy, takich jak News czy App Store, jednak użytkownik może w każdej chwili dezaktywować te opcje w ustawieniach swojego urządzenia.

Warto także zauważyć, że polecenia głosowe wydawane Siri są automatycznie przesyłane na serwery Apple. Firma deklaruje, iż nie wykorzystuje tych danych do tworzenia profili marketingowych, aczkolwiek w styczniu Apple zgodziło się na wypłatę wysokiego odszkodowania – 95 milionów dolarów – na rzecz zadośćuczynienia w związku z procesem zbiorowym dotyczącym naruszeń prywatności związanych z Siri.

Pomimo rosnącego nacisku na zwiększenie monetyzacji usług streamingowych, kompleksowa analiza Ars Technica wskazuje, że Apple TV pozostaje najlepszym wyborem dla osób, które poszukują maksymalnej prywatności podczas korzystania z multimediów. Dla użytkowników, którzy chcą dodatkowo wzmocnić swoje bezpieczeństwo, rekomendowane jest używanie urządzenia bez logowania się na konto Apple, wyłączanie wszelkich funkcji śledzących oraz unikanie korzystania z asystenta Siri oraz aplikacji TV. Takie podejście pozwala w pełni wykorzystać możliwości urządzenia, minimalizując ryzyko niepożądanego zbierania danych.

Kategorie
Apple

Ulepszona aplikacja Skróty od Apple z integracją Sztucznej Inteligencji

Apple pracuje nad nową, udoskonaloną wersją swojej aplikacji Skróty, która ma zostać zintegrowana z technologią Apple Intelligence, informuje Bloomberg. Ta aktualizacja ma na celu znaczne rozszerzenie funkcjonalności aplikacji, umożliwiając użytkownikom tworzenie automatycznych zadań przy wsparciu sztucznej inteligencji. Dzięki temu korzystanie z narzędzia stanie się prostsze i bardziej intuicyjne, szczególnie dla osób mniej zaawansowanych technicznie.

Dla osób, które nie miały do tej pory styczności z aplikacją Skróty, jest to narzędzie pozwalające na tworzenie spersonalizowanych workflowów, zwanych skrótami, które automatyzują codzienne działania – od wysyłania wiadomości po sterowanie inteligentnymi urządzeniami domowymi. Aplikacja ta wywodzi się z przejętej przez Apple w 2017 roku aplikacji Workflow, którą rok później przemianowano na Skróty. Dzięki nowym technologiom Apple Intelligence użytkownicy będą mogli generować skróty za pomocą naturalnych komend głosowych, co znacznie ułatwi interakcję i obniży próg wejścia.

Podobne rozwiązania, choć na platformie Windows, oferuje już Microsoft za pośrednictwem funkcji Copilot+. W środowisku macOS próbują to wyrównać zewnętrzne narzędzia, takie jak TaskGPT, jednak w ekosystemie Apple brakowało dotąd narzędzia AI o takiej sile. Jest to spowodowane między innymi tym, że Siri nie została jeszcze wyposażona w duże modele językowe (LLM), choć firma planuje wprowadzić tę nowość w niedalekiej przyszłości. Dzięki integracji Apple Intelligence, przyszłe wersje aplikacji Skróty będą mogły korzystać z zaawansowanych modeli sztucznej inteligencji, co otworzy nowe możliwości automatyzacji i personalizacji codziennego użytkowania urządzeń Apple.

Według najnowszych doniesień premiera przeprojektowanej aplikacji Skróty była planowana na 2025 rok, jednak z powodu opóźnień jej wprowadzenie może nastąpić dopiero w 2026. Oznacza to, że istnieje szansa, iż nowa wersja nie pojawi się wraz z premierą systemów macOS 26 czy iOS/iPadOS 26 zaplanowaną na wrzesień. Mimo to oczekuje się, że zmiany wprowadzone przez Apple Intelligence w aplikacji Skróty będą rewolucyjne i znacząco wzbogacą doświadczenie użytkowników.

Z kolei w świecie technologii nadal pojawiają się innowacje ze strony Apple. Wśród gorących tematów znajdują się między innymi nowe funkcje nadchodzących iPhone’ów serii 17, które mają wprowadzić zmiany w konstrukcji i rozmiarach wyświetlaczy, a także zupełnie nowy system nazewnictwa dla systemów operacyjnych – zamiast numeracji kolejnych wersji, będą one oznaczane rokiem wydania. Przykładowo, zamiast iOS 19, pojawi się iOS 26, co ma wpłynąć na spójność i przejrzystość w identyfikacji oprogramowania Apple.

Warto również wspomnieć, że w nadchodzącym okresie Apple planuje wprowadzić do swoich systemów nowe elementy designu inspirowane systemem visionOS, co zwiastuje odświeżenie estetyki i funkcjonalności interfejsów. Wśród nich znajdują się m.in. efekty przezroczystości, które mają poprawić komfort użytkowania i nowoczesny wygląd systemu. Wszystkie te zmiany pokazują, jak intensywnie Apple pracuje nad połączeniem zaawansowanych technologii z intuicyjnym i przyjaznym użytkownikowi designem, aby utrzymać swoją pozycję lidera w branży technologicznej.

Kategorie
Apple

Apple odwołuje się od wymogów interoperacyjności UE, wskazując na zagrożenia dla bezpieczeństwa użytkowników

Apple złożyło apelację przeciwko wymogom interoperacyjności zawartym w unijnym akcie Digital Markets Act (DMA), określając te przepisy jako „głęboko wadliwe” oraz stanowiące zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkowników. Spór dotyczy decyzji Komisji Europejskiej zobowiązującej firmę do zwiększenia kompatybilności iOS z produktami konkurencji, takimi jak smartwatche, słuchawki czy zestawy do rzeczywistości wirtualnej.

W maju 2025 roku Apple złożyło odwołanie do Europejskiego Trybunału Ogólnego w Luksemburgu, kwestionując marcową decyzję Komisji. Zgodnie z DMA, producent systemu iOS musi umożliwić twórcom oprogramowania zewnętrznego dostęp do funkcji systemu, które do tej pory były zarezerwowane wyłącznie dla własnych urządzeń firmy. Oznacza to m.in. możliwość wyświetlania powiadomień na konkurencyjnych urządzeniach noszonych oraz uproszczenie procesu parowania sprzętu niepochodzącego od Apple’a, a także przyspieszenie transferu danych.

Apple wskazuje jednak, że takie wymagania zmuszają firmę do udostępniania wrażliwych danych użytkowników podmiotom zewnętrznym, co niesie ze sobą poważne ryzyko naruszenia bezpieczeństwa. Firma podkreśliła, iż niektóre z żądanych informacji przez rywali, takie jak treść powiadomień czy pełna historia połączeń z siecią WiFi, to dane nawet dla Apple niewidoczne. Według rzecznika Apple, ich ekosystem jest projektowany tak, aby technologie działały ze sobą płynnie i bezproblemowo. Wymogi unijne naruszają tę podstawę, tworząc proces nieuzasadniony, kosztowny i hamujący innowacyjność.

Dodatkowo Apple zwraca uwagę na fakt, że niektóre firmy mogą wykorzystywać DMA do omijania standardów ochrony danych obowiązujących w Unii Europejskiej. W celu dostosowania się do nowych regulacji, firma zatrudniła około 500 inżynierów pracujących nad zgodnością z DMA i uruchomiła specjalny portal dla programistów, umożliwiający składanie wniosków o dostęp do funkcji interoperacyjności.

Zgodnie z przepisami DMA, przedsiębiorstwa nieprzestrzegające wymagań mogą być ukarane grzywną sięgającą nawet 10% globalnego rocznego przychodu. W skrajnych przypadkach Komisja Europejska ma także możliwość nakazania rozdzielenia działalności firm łamiących prawo.

Temat ten budzi żywą debatę na wielu platformach, zwłaszcza że dotyczy on istotnych kwestii politycznych i społecznych związanych z regulacjami rynku cyfrowego. Dyskusje na ten temat odbywają się między innymi na forach poświęconych wiadomościom politycznym, gdzie użytkownicy mogą śledzić najnowsze wydarzenia i wymieniać się opiniami.

Kategorie
Apple

Apple planuje usprawnić Siri dzięki dużym modelom językowym i stworzyć konkurenta ChatGPT

Apple intensyfikuje prace nad znaczącą transformacją Siri, wykorzystując zaawansowane modele językowe (LLM), które mają uczynić asystenta głosowego bardziej rozmownym i zdolnym do bardziej wyrafinowanego rozumowania. Rozwój nowego modelu konkurencyjnego wobec ChatGPT również dynamicznie się posuwa naprzód, co świadczy o ambicjach firmy w dziedzinie sztucznej inteligencji.

Według doniesień Marka Gurmana z Bloomberga, Apple prowadzi wewnętrzne testy szerokiego spektrum modeli o różnej złożoności, sięgających od 3 miliardów do nawet 150 miliardów parametrów. Największe z nich, podobnie jak ChatGPT, działają w chmurze, co przekłada się na znacznie większą moc obliczeniową w porównaniu z obecnymi rozwiązaniami Apple Intelligence, których fundament stanowią modele zawierające 3 miliardy parametrów. Testy przeprowadzane z użyciem narzędzia „Playground” wskazują, że najbardziej zaawansowany model zbliża się jakością do ostatnich wydań ChatGPT, choć wciąż pojawiają się obawy dotyczące jego skłonności do tworzenia nieprawdziwych informacji, zwanych „halucynacjami”.

Co więcej, wśród kierownictwa firmy utrzymują się pewne „filozoficzne różnice” dotyczące kierunku rozwoju tej technologii, choć szczegóły tych rozbieżności nie zostały ujawnione. Wiadomo natomiast, że w biurze Apple w Zurychu trwają prace nad całkowicie nową architekturą oprogramowania dla Siri, która miałaby zastąpić obecny „hybrydowy” model funkcjonalny, który z czasem stał się zbyt skomplikowany i nieprzejrzysty. Nowy system ma lepiej integrować różnorodne funkcjonalności asystenta, zapewniając płynniejsze i bardziej naturalne interakcje z użytkownikiem.

Dodatkowo Apple rozwija wewnętrznie projekt chatbota nazwanego „Knowledge”, który miałby mieć zdolność do korzystania z internetu i łączenia informacji pochodzących z różnych źródeł. Choć mógłby on stanowić kolejną funkcjonalność Siri, jego rozwój napotyka trudności podobne do tych, które opóźniły modernizację samego asystenta głosowego. Projekt jest nadzorowany przez Robby’ego Walkera, który niedawno stracił nadzorowany przez siebie dział Siri, co wskazuje na możliwe wewnętrzne zmiany w strukturze zespołów zajmujących się AI.

Na razie nie ma pewności, kiedy nowoczesne technologie zostaną oficjalnie zaimplementowane, a Apple raczej nie zdecyduje się na ujawnienie plany w czasie nadchodzącej konferencji WWDC, zwłaszcza po krytyce, jaką spotkały zeszłoroczne zapowiedzi Apple Intelligence, które do dziś nie zostały wdrożone w pełni. W międzyczasie do iOS 26 ma zostać dodany model Google Gemini jako alternatywa dla ChatGPT w Siri, a firma podobno prowadzi również rozmowy z Perplexity, aby przyszłościowo zaoferować ich usługi AI jako kolejny wybór zarówno w Siri, jak i w wyszukiwarce Safari. Takie działania sygnalizują, że Apple konsekwentnie dąży do zwiększenia inteligencji swoich produktów i wzbogacenia doświadczenia użytkowników za pomocą zaawansowanych rozwiązań sztucznej inteligencji.

Kategorie
Apple

iPhone 17 Pro: Najnowsze plotki i kluczowe zmiany przed premierą

Choć premiera iPhone 17 Pro i iPhone 17 Pro Max przewidywana jest dopiero na wrzesień, już teraz pojawia się wiele doniesień na temat tych urządzeń. Według najnowszych plotek z maja 2025 roku możemy spodziewać się istotnych zmian i nowości, które zainteresują zarówno entuzjastów Apple, jak i użytkowników oczekujących innowacji w najwyższej klasie smartfonów.

Jedną z najbardziej zaskakujących informacji jest zastosowanie aluminiowej ramki w modelach iPhone 17 Pro. To duża zmiana w porównaniu z poprzednimi generacjami, gdzie iPhone 15 Pro i 16 Pro korzystały z tytanowej ramki, a starsze modele, od iPhone X do iPhone 14 Pro, miały obudowę ze stali nierdzewnej. Aluminiowa rama ma nadać smartfonom lekkości i trwałości, a tył urządzenia ma zostać wykonany w nowatorskiej kombinacji „częściowo aluminiowy, częściowo szklany”, co może wpłynąć na unikalny wygląd oraz wytrzymałość.

Kolejnym elementem wyróżniającym iPhone 17 Pro będzie zupełnie nowy, duży, prostokątny moduł aparatu z zaokrąglonymi rogami. Apple prawdopodobnie utrzyma trójkątny układ obiektywów, co sugeruje kontynuację trendu znanego z ostatnich modeli. Nowa konstrukcja aparatu może wpłynąć na lepsze możliwości fotograficzne, zwłaszcza w połączeniu z oczekiwanym znacznym ulepszeniem sensorów.

Modele Pro mają również pojawić się w nowym, atrakcyjnym kolorze Sky Blue, inspirowanym świeżą odsłoną MacBooka Air. To ciekawy krok Apple, który wprowadza powiew świeżości i pozwoli użytkownikom wyróżnić się na tle innych smartfonów. Dodatkowo wersja iPhone 17 Pro Max ma być nieco grubsza, co umożliwi zastosowanie większej baterii, podnosząc tym samym wytrzymałość urządzenia na jedno ładowanie.

Nowinki techniczne to również zastosowanie najnowszego układu Apple A19 Pro, produkowanego w nowoczesnym procesie 3 nm trzeciej generacji przez TSMC. Chociaż w efekcie należy oczekiwać umiarkowanych wzrostów wydajności i lepszej energooszczędności, to i tak będzie to kolejny krok naprzód w technologii mobilnej. Warto zwrócić uwagę, że wszystkie cztery modele iPhone 17 mają otrzymać autorski układ Wi-Fi 7, opracowany przez Apple, zamiast dotychczasowego rozwiązania Broadcom, co może przełożyć się na szybsze i stabilniejsze połączenia sieciowe.

Użytkowników ceniących fotografię i nagrywanie wideo z pewnością zainteresuje podwyższenie rozdzielczości przedniej kamery do 24 megapikseli – to znaczny skok względem 12 megapikseli znanych z iPhone 16. Aparaty tylne z kolei mają zyskać teleobiektyw o rozdzielczości aż 48 megapikseli, co pozwoli na bardziej szczegółowe zdjęcia oraz nagrania. Według doniesień, modele Pro będą umożliwiały jednoczesne nagrywanie wideo przednią i tylną kamerą, co otwiera nowe możliwości dla vlogerów i twórców contentu. Dodatkowo istnieje duże prawdopodobieństwo wprowadzenia nagrywania wideo w jakości 8K, co do tej pory pozostawało jedynie w sferze testów Apple.

W kwestii pamięci operacyjnej modele iPhone 17 Pro oraz nawet tańszy iPhone 17 Air mają zostać wyposażone w 12 GB RAM, co znacząco poprawi wydajność oraz umożliwi efektywniejszą pracę wielu aplikacji jednocześnie, a także lepszą obsługę funkcji związanych ze sztuczną inteligencją. Przyszłe iPhone’y mają również posiadać usprawnienia pod względem chłodzenia, w tym zaawansowany system chłodzenia komorą parową, co wpłynie na stabilniejszą pracę urządzeń nawet przy intensywnym użytkowaniu i zachowanie wysokiej wydajności przez dłuższy czas.

Wszystkie te informacje pozwalają z optymizmem patrzeć na nadchodzącą premierę iPhone 17 Pro i Pro Max. Nowoczesne materiały, lepsze parametry techniczne, odświeżony design i innowacje fotograficzne mają uczynić nowe modele niezwykle atrakcyjnymi nie tylko dla obecnych użytkowników Apple, ale także dla tych, którzy rozważają zmianę smartfona na wysokiej klasy produkt. Oficjalne szczegóły poznamy dopiero podczas wrześniowej prezentacji, ale już teraz warto śledzić kolejne doniesienia i przygotować się na przyszłe nowości.

Kategorie
Apple

Apple testuje aparat 200 MP w przyszłych modelach iPhone’a

Apple testuje sensor aparatu o rozdzielczości 200 megapikseli, jak donosi Digital Chat Station – użytkownik z dużą liczbą obserwujących na chińskiej platformie społecznościowej Weibo, który wcześniej trafnie przewidywał przyszłe produkty firmy. Choć opublikowany post nie zawiera szczegółowych informacji na temat tego nowego sensora, można przypuszczać, że będzie on przeznaczony do głównego aparatu tylnego w przyszłym, zaawansowanym modelu iPhone’a. Przykładem zanotowanej wcześniej innowacji jest Samsung, który w modelu Galaxy S23 Ultra wprowadził aparat 200-megapikselowy w 2023 roku, a ten trend kontynuują kolejne generacje S24 Ultra i S25 Ultra.

Posiadanie aparatu o tak wysokiej rozdzielczości pozwoliłoby na rejestrowanie zdjęć z niespotykaną dotąd szczegółowością. Wyższa liczba megapikseli oznacza, że zdjęcia będą charakteryzować się większą rozdzielczością, co z kolei umożliwi swobodne kadrowanie bez straty jakości, a także drukowanie dużych formatów z zachowaniem ostrości i wyrazistości detali. To znaczne ulepszenie mogłoby zaspokoić potrzeby użytkowników wymagających maksymalnej jakości obrazu oraz profesjonalistów korzystających z iPhone’a do zaawansowanych zadań fotograficznych.

Obecnie plotki sugerują, że nadchodzące modele iPhone’a 17 Pro będą wyposażone w aparaty 48-megapikselowe, co wskazuje, że wprowadzenie sensora o rozdzielczości 200 megapikseli nie jest planowane w najbliższym czasie, czyli co najmniej do 2025 roku. Nie pojawiły się również doniesienia o takim aparacie w modelach iPhone 18 Pro. Ostatecznie oznacza to, że ta zaawansowana poprawka specyfikacji fotograficznej może pojawić się dopiero za kilka lat, pozostawiając miejsce na dalsze innowacje i rozwój technologii mobilnej fotografii w produktach Apple.

Wszystko wskazuje na to, że gigant z Cupertino skupia się nie tylko na ulepszaniu rozdzielczości kamer, ale również na kompleksowych zmianach w designie i funkcjonalnościach swoich urządzeń. Przykładem są nadchodzące zmiany w strukturze ramek iPhone’a 17 Pro, które według spekulacji mają być wykonane z aluminium zamiast tytanu, co może mieć wpływ na wagę i wytrzymałość telefonu. Równolegle zapowiadane jest przejście do nowych wersji systemów operacyjnych nazwanych według roku wydania, co oznacza pojawienie się m.in. iOS 26 zamiast przewidywanego iOS 19. Te zmiany odzwierciedlają strategię firmy, która stawia na nowoczesność i spójność w całym ekosystemie produktów oraz oprogramowania.

Rozszerzając temat nowości technologicznych, warto wspomnieć, że Apple pracuje także nad innowacjami w zakresie wyświetlaczy oraz integracji elementów designu inspirowanych systemem visionOS, co może całkowicie odmienić doświadczenia użytkowników iPhone’ów w najbliższej przyszłości. Połączenie zaawansowanego sprzętu fotograficznego z nowoczesnym oprogramowaniem stawia Apple w pozycji lidera, wyznaczającego trendy na rynku smartfonów i mobilnej fotografii, na które z niecierpliwością czekają zarówno konsumenci, jak i profesjonaliści.

Kategorie
Apple

macOS Tahoe – poznaj nazwę systemu macOS 26 i nowości zapowiedziane na WWDC 2025

Według najnowszych doniesień, nazwa kolejnej wersji systemu macOS 26 została już nieoficjalnie ujawniona i ma nosić nazwę „macOS Tahoe”. Inspiracją dla tej nazwy jest słynne kalifornijskie jezioro Tahoe, znane ze swoich malowniczych i odbijających krajobraz, gór oraz nieba, przejrzystych wód. Informację tę przekazał Mark Gurman w swoim newsletterze „Power On”, podkreślając, że nazwa doskonale wpisuje się w plotki o nowym designie systemu, który ma charakteryzować się szklanym, bardziej przezroczystym wyglądem okien, przycisków oraz ikon.

Historia nazewnictwa systemu macOS przez Apple przeszła istotną ewolucję – początkowo systemy na Maca były nazywane od nazw dużych kotów, takich jak Cheetah, Tiger, Leopard czy Lion. Dopiero od 2013 roku, zaczynając od OS X Mavericks, firma zdecydowała się na przyjęcie nazw związanych z charakterystycznymi miejscami i krajobrazami Kalifornii, takimi jak Yosemite, Monterey, Sonoma czy Sequoia. Właśnie w tym ciągu nazw mieści się teraz macOS Tahoe, zapowiadający kolejny etap estetycznych i funkcjonalnych zmian.

Jak zapowiadają źródła, nowa wersja macOS powinna zostać zaprezentowana podczas corocznej konferencji WWDC 2025, która odbędzie się 9 czerwca. W trakcie tego wydarzenia Apple planuje przedstawić także nowe wersje innych systemów, w tym iOS 26, iPadOS 26, watchOS 26, tvOS 26 oraz visionOS 26. Konferencja zapowiada się niezwykle interesująco, zwłaszcza że wraz z nadchodzącą aktualizacją spodziewane są istotne zmiany w wyglądzie i funkcjonalności oprogramowania Apple.

Warto zwrócić uwagę, że wraz z zbliżającą się premierą systemów, Apple zdecydowało się na zmianę schematu nazewnictwa wersji swoich systemów operacyjnych – zamiast kontynuować tradycyjne numerowanie, firma planuje oznaczać wszystkie systemy na podstawie roku ich wydania. Stąd nie pojawi się iOS 19, a bezpośrednio iOS 26, co ma uporządkować i ułatwić identyfikację kolejnych wydań oprogramowania.

W kontekście tych zmian fani Apple mogą spodziewać się nie tylko nowej, spójnej estetyki, inspirowanej przezroczystością i lekkością designu zaczerpniętą z visionOS, ale również nowych funkcji i usprawnień, które mają poprawić komfort użytkowania sprzętów z logo nadgryzionego jabłka. Już niebawem przekonamy się, jakie konkretne nowości przyniesie „macOS Tahoe” oraz jego towarzysze w ekosystemie Apple.

Kategorie
Apple

WWDC 2025: Mniejsze Wydarzenie, Mało Nowości i Skupienie na Oprogramowaniu

Według doniesień Marka Gurmana z Bloomberga, tegoroczna konferencja WWDC odbędzie się w mniejszej skali niż edycje z lat 2023 i 2024. Oznacza to, że wydarzenie, które zwykle stanowiło okazję do prezentacji przełomowych produktów i nowości w ekosystemie Apple, tym razem może nie przynieść równie spektakularnych zapowiedzi.

Na WWDC 2023 Apple zaprezentowało Vision Pro – zaawansowany headset z systemem visionOS, który mimo sporego oczekiwania, spotkał się z umiarkowanym zainteresowaniem rynkowym, głównie ze względu na wysoką cenę startową wynoszącą 3499 dolarów. Rok później, podczas WWDC 2024, firma skupiła się na rozwoju sztucznej inteligencji, wypuszczając produkt Apple Intelligence, który miał odpowiedzieć na rosnącą popularność platform generatywnej AI, takich jak ChatGPT od OpenAI oraz Gemini od Google.

W nadchodzącym WWDC 2025 nie należy jednak spodziewać się równie znaczących premier sprzętowych czy oprogramowania. Jak wskazuje Gurman w swoim newsletterze Power On, obecnie nie ma żadnych dużych nowych urządzeń gotowych do wprowadzenia na rynek, co może nieco rozczarować entuzjastów marki. Co więcej, niektórzy pracownicy Apple przewidują, że z punktu widzenia sztucznej inteligencji tegoroczne WWDC może być wręcz zawodem. Apple ma bowiem ograniczone możliwości, by zaprezentować przełomowe rozwiązania w dziedzinie generatywnej AI i może wyjść przy tym na tle konkurencji raczej na straconego – ze względu na szybkie postępy OpenAI czy Google, braki Apple mogą stać się jeszcze bardziej widoczne.

Pomimo tego, Gurman spodziewa się, że firma przedstawi aktualizację Swift Assist oraz wzbogaci SwiftUI o funkcjonalność edytora tekstu sformatowanego. Z kolei największym atutem tegorocznej konferencji mają być odświeżone platformy oprogramowania – iOS 26, iPadOS 26, macOS 26, tvOS 26 oraz watchOS 26. Wszystkie systemy mają zostać wyposażone w nowy, inspirowany visionOS design, który charakteryzować się będzie szklistym, transparentnym interfejsem z bardziej przejrzystymi elementami użytkownika, takimi jak menu, przyciski i ikony. Ten wizualny lifting może z jednej strony przyciągnąć wielu fanów Apple, lecz z drugiej strony – według Gurmana – naraża firmę na zarzut pozostawania w przeszłości, zwłaszcza jeśli chodzi o innowacje.

Ostatecznie ocena tegorocznej edycji WWDC będzie subiektywna. Dla jednych, zmiany w oprogramowaniu mogą okazać się bardziej interesujące niż wcześniejsze, spektakularne premiery jak Vision Pro czy Apple Intelligence. Jednak dla innych, brak znaczących postępów w obszarze generatywnej AI może okazać się poważnym rozczarowaniem.

Na szczęście Apple planuje większe zaangażowanie w rozwój sztucznej inteligencji w nadchodzącym roku. Firma nadal pracuje nad konwersacyjną wersją Siri wzorowaną na ChatGPT, modernizacją aplikacji Skróty zasilaną przez Apple Intelligence oraz wieloma innymi innowacjami, które powinny zaowocować około 2026 roku. Ten ofensywny krok w kierunku AI może w przyszłości przynieść firmie większy sukces i poprawić jej pozycję na rynku nowych technologii.

Kategorie
Apple

Instagram na iPada pojawi się jeszcze w tym roku: Meta aktywnie testuje aplikację

W ostatnich miesiącach pojawiły się potwierdzone informacje o pracach nad długo wyczekiwaną aplikacją Instagrama przeznaczoną specjalnie na iPady. Według doniesień Kayi Yurieff i Kalley Huang z portalu The Information, Meta intensywnie rozwija tę wersję aplikacji, która ma zadebiutować jeszcze w tym roku. Mark Gurman z Bloomberg również potwierdził te informacje w swoim newsletterze „Power On”, podkreślając, że pracownicy Meta aktywnie testują Instagram na iPada i przewidują premierę bez większych opóźnień.

Dotychczas Meta oferowała oficjalną aplikację Facebooka na iPady od 2011 roku, jednak unikała wydawania dedykowanych aplikacji innych swoich usług na to urządzenie. Sytuacja ta zaczęła się zmieniać w ostatnim czasie – firma w maju wypuściła oficjalną aplikację WhatsApp na iPady, co wskazuje na rosnące zainteresowanie obsługą tabletów przez Meta. W związku z tym pojawiło się również wiele źródeł potwierdzających, że Instagram dla iPadów jest już bardzo blisko premiery na rynku. Co istotne, na tę chwilę nie wiadomo jeszcze, czy podobny los czeka aplikację Threads, także należącą do Meta.

Wprowadzenie pełnoprawnej aplikacji Instagram na iPada może istotnie wpłynąć na komfort korzystania z platformy, zwłaszcza że duży ekran tabletu pozwoli użytkownikom na wygodniejsze przeglądanie treści, tworzenie postów i interakcję z innymi użytkownikami. Dzięki temu urządzenia tej klasy mogą stać się dużo lepszym narzędziem dla influencerów, twórców oraz wszystkich, którzy aktywnie korzystają z mediów społecznościowych w pracy lub podczas relaksu.

Warto przy okazji zwrócić uwagę na dynamiczne zmiany i innowacje w świecie technologii mobilnych. Na horyzoncie pojawia się także ciekawa informacja o planach Apple dotyczących nadchodzących wersji systemów iOS i iPadOS, a także o nowych modelach iPhone’a i ich zaawansowanych funkcjach. Wciąż rośnie znak zapytania nad przyszłością designu i numeracji systemów operacyjnych Apple, ponieważ firma zamierza przejść na nowy schemat nadawania nazw, co z pewnością będzie miało wpływ na rynek technologii i użytkowników na całym świecie.

Te zmiany pokazują, że zarówno Meta, jak i Apple, koncentrują się na rozwijaniu doświadczenia użytkowników na różnych urządzeniach — od smartfonów, przez tablety, po nowatorskie produkty z obszaru rozszerzonej rzeczywistości. Możemy spodziewać się, że rok 2025 przyniesie wiele nowości, które jeszcze bardziej zintegrują codzienną komunikację i rozrywkę z najnowszym sprzętem mobilnym.